Konna procesja wielkanocna? To śląska tradycja

+65 Zobacz galerię

Galeria
(68 zdjęć)

Do specyficznych tradycji o charakterze religijno-ludowym na Śląsku należy błagalna procesja konna w drugi dzień świąt wielkanocnych, organizowana w Pietrowicach Wielkich. Tak było też w tym roku. To wydarzenie gromadzi wielu obserwatorów. Jest też relacjonowane przez media, także przez portal netTG.pl Gospodarka - Ludzie.

W Wielki Poniedziałek około godziny 13. gospodarze na koniach gromadzą się przed kościołem parafialnym. Tutaj formuje się procesja. Na przedzie jeden z młodzieńców wiezie krzyż procesyjny, potem gospodarze z figurką Chrystusa Zmartwychwstałego i krzyżem z czerwoną stułą.

Dalej orkiestra, ksiądz na koniu w komży i nieszporniku potem trójkami gospodarze trzymając książeczki w ręku i w czasie procesji modlą się i śpiewają.

Procesja jedzie przez wioskę do oddalonego o 2 km kościółka Św. Krzyża. Tam odbywa się błagalne nabożeństwo. Po nabożeństwie, procesja, daleką drogą przez pola wraca do kościoła parafialnego. Na pewnym odcinku drogi polnej odbywa się wyścig konny młodzieńców o najlepszego konia i pierwsze miejsce. Nabożeństwo kończy się w kościele parafialnym błogosławieństwem Sakramentalnym.

Nie da się ustalić początków procesji konnej z powodu braku jakichkolwiek źródeł informacji na ten temat. Natomiast możemy powiedzieć, że procesja ta jest głęboko zakorzeniona w tradycji tutejszej ludności. Najstarsi mieszkańcy mówią, że "tak było zawsze". Nawet w czasie wojny procesja się odbywała, a gdy brakowało mężczyzn w sile wieku jeździli starcy i chłopcy.

Do I wojny światowej władze gminne były organizatorem procesji, dopiero parę lat po wojnie z tego zrezygnowały. A w czasach hitlerowskich, ponieważ proboszcz nie otrzymałby pozwolenia na procesję (a było ono wtedy konieczne), organizacją procesji zajmował się wójt wraz z ludźmi świeckimi. I chyba dzięki temu ta procesja mogła trwać nieprzerwanie i przetrwała do dziś.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Błoto, pot i adrenalina, czyli biegiem po hałdzie - SRK & RUNMAGEDDON

84 lata - tyle wyniosła różnica wieku między najmłodszym i najstarszym uczestnikiem tegorocznej edycji SRK & RUNMAGEDDON Katowice Hałda Kostuchna. Na trasie błoto, pot i adrenalina. Na mecie - triumf z wytrwałości i radość z pokonania własnych słabości. Z wyjątkowym pogórniczym terenem zmierzyło się blisko cztery tysiące osób.

Moda zeszła w podziemia kopalni. Zobacz wyjątkową sesję

Od lat Kopalnia Soli „Wieliczka" pozostaje miejscem wyjątkowych wydarzeń artystycznych, kulturalnych i prestiżowych przedsięwzięć, które zachwycają rozmachem oraz niepowtarzalną atmosferą solnych podziemi. Monumentalne komory podziemne kaplice i surowe piękno od lat inspiruje twórców z całego świata, stając się przestrzenią dla projektów łączących sztukę, historię i nowoczesność.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.