Konieczne jest budowanie kultury cyberbezpieczeństwa w sektorze energetycznym

fot: ARC

Z nowego badania Eurobarometru wynika, że Europejczycy mają duże obawy co do bezpieczeństwa cybernetycznego...

fot: ARC

Raport firmy Symantec wskazuje, że aż 16 proc. wszystkich ataków hakerskich nakierowanych jest na sektor energetyczny, czyniąc go jednym z najbardziej zagrożonych segmentów gospodarki zaraz po administracji publicznej. Cyberatak na obiekty infrastruktury energetycznej może mieć katastrofalne skutki nie tylko dla mienia, zdrowia i życia pracowników, ale także dla środowiska, całej gospodarki, czy nawet funkcjonowania państwa i bezpieczeństwa narodowego.

Dlatego niezbędne jest stworzenie unijnej strategii cyberbezpieczeństwa dla sektora energetycznego, standaryzacja procesów, a także wprowadzenie mechanizmu ułatwiającego wymianę informacji o zagrożeniach i dobrych praktykach. Stolicą rozmów o cyberbezpieczeństwie sektora energetycznego stały się Katowice.

Komisja Europejska już w 2017 r. rozpoczęła konsultacje dot. polityk i procedur związanych z cyberbezpieczeństwem w sektorze energetycznym, a w kwietniu br. opublikowane zostały zalecenia, które powinny zostać wdrożone do narodowych strategii cyberbezpieczeństwa do kwietnia 2020 r. Stephan Lechner, dyrektor DG ENER w Komisji Europejskiej podczas tegorocznej edycji Europejskiego Forum Cyberbezpieczeństwa – CYBERSEC 2019 przedstawił zarówno rekomendacje KE, jak i perspektywę kolejnych kroków, które planuje w tym zakresie podjąć Komisja w nadchodzącej nowej kadencji. Wspomniany dokument wymienia rekomendacje dot. wdrożenia przez operatorów sieci energetycznych i dostawców technologii odpowiednich środków w zakresie gotowości w stosunku do wymogów czasu rzeczywistego, efektów kaskadowych oraz integracji starszej technologii z najnowocześniejszymi urządzeniami inteligentnymi. Podkreślił on, że sektor energetyczny czeka w tym zakresie prawdziwa rewolucja.

- Wciąż nie istnieje wspólny katalog wymagań dla dostawców na poziomie krajowym lub unijnym. Zalecenia stanowią punkt odniesienia, do którego można odwołać się przede wszystkim w zakresie usług kluczowych, podczas zarządzania ryzykami i niektórymi wymaganiami dla dostawców. Są one kolejnym dokumentem, w którym podkreślono wagę współpracy i wymiany informacji na wypadek sytuacji kryzysowych – komentuje Filip Grzegorczyk, prezes TAURON Polska Energia.

Także eksperci niezależnych think-tanków podkreślają konieczność budowania kultury cyberbezpieczeństwa w sektorze energetycznym, w oparciu o holistyczne podejście, uwzględniające zarówno aspekty techniczne, operacyjne, jaki i strategiczne. W raporcie Instytutu Kościuszki pt. „Cyberbezpieczeństwo polskiego przemysłu. Sektor energetyczny” autorzy podkreślają szczególną rolę budowania kompetencji i wyspecjalizowanych Zespołów Reagowania na Incydenty Bezpieczeństwa Komputerowego (CERT/CSIRT), w skład których wchodzić powinni eksperci z  dziedziny bezpieczeństwa z uwzględnieniem wielu obszarów specjalizacji np. informatyki śledczej, inżynierii wstecznej oraz bezpieczeństwa automatyki przemysłowej. Według autorów niezbędne jest umiejętne zarządzanie ryzykiem w cyberprzestrzeni, a także regularne audyty oraz systematyczne szkolenia dla kadry zarządzającej i pracowniczej wszystkich szczebli, które przyczynią się do podniesienia ogólnego poziomu świadomości cyberzagrożeń.

 

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Masz pamiątki związane z Hutą Pokój? Mogą trafić na wystawę w Wielkim Piecu

W sobotę, 14 listopada, odbędzie się zbiórka pamiątek związanych z Hutą Pokój w Rudzie Śląskiej.

Kopalnia Paryż to historia zagłębiowskiego górnictwa. Od Ksawerego do likwidacji

Kopalnia Paryż należała do grona największych i najstarszych kopalń węgla kamiennego w Zagłębiu Dąbrowskim, choć jej metryka do dziś budzi spory.

Niemcy wracają do węgla, a Polska? Szybki koniec kopalń może okazać się błędem

Dominik Kolorz, Jerzy Markowski i Patryk Białas starli się w debacie netTG.pl i Radia Katowice o przyszłości górnictwa

Mobbing w górnictwie. Dziś uwagi w stylu „bo jak ci przypier…” na dole nie przejdą

Różne miałem zdarzenia w ciągu mojej prawie trzydziestoletniej pracy w charakterze sztygara. Ale to jedno szczególnie zapadło mi w pamięć. Otóż kiedyś miałem w oddziale górnika imieniem Jacek. Niedoszły inżynier. Za co się zabrał, wszystko, mówiąc delikatnie, spartolił. Wiedzieliśmy dobrze o tym, żeby nie dawać mu jakiegoś odpowiedzialnego zadania, bo coś poważnego mógłby nawywijać.