Koniec rosyjskiego gazu szansą dla Polski. Rośnie znaczenie tranzytu
Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.
Terminal LNG w Świnoujściu
Znaczenie Polski jako kraju tranzytowego w handlu gazem ziemnym może wzrosnąć w najbliższych latach dzięki całkowitemu wycofaniu się UE z importu gazu z Rosji, przy utrzymującym się popycie na to paliwo – wskazali analitycy Polskiego Instytutu Ekonomicznego.
- Choć Polska w 2022 r. uruchomiła transgraniczne połączenia ze Słowacją i Litwą, dotychczas kluczowym i niemal jedynym kierunkiem eksportu pozostaje Ukraina. W 2025 r. Gaz-System odnotował rekordowy eksport gazu w rodzimym systemie przesyłowym – całoroczny przesył osiągnął 2 mld m sześc., z czego 99 proc. wyeksportowano do Ukrainy – napisali analitycy w „Tygodniku Gospodarczym”.
Zwrócili uwagę, że eksploatacja połączeń ze Słowacją i Litwą była dotychczas minimalna. Słowacja pozostaje zależna od importu surowca z Rosji, natomiast Litwa ma własny terminal importowy gazu płynnego (LNG).
Rozbudowa infrastruktury LNG
W czerwcu Gaz-System podjął decyzję inwestycyjną w sprawie budowy drugiego pływającego terminala LNG w Zatoce Gdańskiej, tzw. FSRU, o przepustowości 6,1 mld m sześc. rocznie. Oznacza to, że do 2030 r. Polska może dysponować trzema terminalami LNG o łącznej mocy regazyfikacji ponad 20 mld m sześc. gazu ziemnego rocznie – podkreślono w analizie. Od 2016 r. eksploatowany jest Terminal LNG w Świnoujściu, a w budowie jest pierwszy terminal FSRU w Gdańsku, którego uruchomienie planowane jest na 2028 r.
Zdaniem analityków, istniejąca i nowa infrastruktura pomogą zwiększyć rolę Polski jako regionalnego hubu gazowego i głównego korytarza dostaw surowca do państw regionu.
- W kolejnych latach znaczenie Polski jako kraju tranzytowego może wzrosnąć. Będzie to wynikać zarówno z przyjętych przez UE regulacji zakładających całkowite wycofanie importu rosyjskiego gazu do końca 2027 r., jak i utrzymującego się popytu na gaz w państwach Europy Środkowo-Wschodniej, które będą poszukiwać alternatywnych źródeł dostaw – zaznaczyli ekonomiści PIE.