Komunikacja: jedynka stanie się trójką

fot: Tomasz Rzeczycki

fot: Tomasz Rzeczycki

Z początkiem października linia autobusowa 1 w Tarnowskich Górach zmieni się w linię 3. Młodsza od niej „jedynka” jeżdżąca z Katowic do Tychów zachowa swój numer.

Tarnogórska „jedynka” jest starsza od tysko-katowickiej. Linię nr 1 na terenie Tarnowskich Gór utworzyło 2 kwietnia 1990 r. Wojewódzkie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne z Katowic. Początkowo obsługiwały ją autobusy z zajezdni w Świerklańcu, a „jedynka” obsługiwała trasę Osada Jana – dworzec autobusowy – Osiedle Fazos – Osiedle Przyjaźń – Śląskie Centrum Rehabilitacji Repty.

Nie tylko dla górników
Ta ostatnia placówka dosłownie kilka miesięcy wcześniej zmieniła swą nazwę na ŚCR, przestając być Górniczym Centrum Rehabilitacji Leczniczej i Zawodowej. Mimo tego w dalszym ciągu trafiali do niej kontuzjowani górnicy. Autobusowa „jedynka”, na którą później kierowano autobusy niskopodłogowe, miała ułatwiać dojazd rekonwalescentom i ich rodzinom.

Konkurencyjna „jedynka” na trasie z Tychów do Katowic pojawiła się sześć lat później, z początkiem stycznia 1996 r. Wtedy to decyzją Miejskiego Zarządu Komunikacji w Tychach ekspresowa linia E–1 przemianowana została na linię nr 1. Naruszyło to dżentelmeńską umowę pomiędzy Międzygminnym Związkiem Komunikacji Pasażerskiej w Tarnowskich Górach, KZK GOP w Katowicach a MZK Tychy o niedublowaniu się numerów linii w GOP.

Tyski minus
Nie był to zresztą jedyny przykład „piractwa” numerycznego ze strony MZK Tychy. Tyszanie inną ze swoich linii łączących Katowice z Tychami oznaczyli numerem 14. Nie zważali na to, że pod takim numerem od dziesięcioleci kursowały autobusy z Bytomia do Zabrza. Konflikt między MZKP Tarnowskie Góry a MZK Tychy przedostał się pod koniec XX wieku na łamy prasy, o sytuacji pisały m.in. tygodniki - katowicki „Wieczór” i tyskie „Nowe Echo”.Na łamach tego drugiego ówczesny dyrektor MZK Tychy Jerzy Pisiewicz nie krył irytacji, kpiąc nawet, że może postawić minus przed numerem swojej jedynki.

Tyskie MZK zrezygnowało tylko z używania numeru 43. W tym przypadku występowała kolizja z linią autobusową KZK GOP o takim numerze, jeżdżącą m. in. po terenie Piekar Śląskich, Wojkowic i Siemianowic Śląskich.

Jedynką do huty
Tarnogórska linia 1 służyła nie tylko pacjentom jeżdżącym na rehabilitację do Rept. Przez pewien czas w jej rozkładzie widniał pojedynczy, poranny kurs z dworca w Tarnowskich Górach do Huty Cynku Miasteczko Śląskie, z którego korzystali hutnicy jadący na poranną zmianę.

Zamiana tarnogórskiej „jedynki” w trójkę motywowana jest uporządkowaniem numeracji linii w Górnośląskim Okręgu Przemysłowym. Miesiąc wcześniej podobny los spotkał linię KZK GOP nr 14 z Bytomia do Zabrza, którą przemianowano na piętnastkę. Jak nietrudno zauważyć, w obu przypadkach zachowano numery tyskich linii, premiując w ten sposób „pirackie” zmiany sprzed lat.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nie żyje prof. Marian Mitręga. Wieloletni pracownik Wydziału Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego

Nie żyje prof. dr hab. Marian Mitręga. Politolog przez blisko pół wieku związany był z Wydziałem Nauk Społecznych Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. W lipcu skończyłby 74 lata.

Basen nieczynny, zawiniły szkody górnicze

Jeden z basenów na terenie kąpieliska odkrytego w Bytomiu uległ poważnej awarii. W ubiegłym tygodniu, najprawdopodobniej na skutek szkód górniczych, pękła żelbetowa konstrukcja basenu.

Fundacja Świetlikowo buduje stacjonarne hospicjum dla dzieci w województwie śląskim

To będzie pierwsze takie miejsce w województwie śląskim. Fundacja Świetlikowo buduje stacjonarne hospicjum dla dzieci. Zanim jednak placówka zacznie pomagać najmłodszym pacjentom, potrzeba szesnastu milionów złotych na dokończenie budowy i wyposażenie obiektu. Fundacja apeluje o pomoc i uruchamia zbiórkę.

Jak hale pneumatyczne radzą sobie z ekstremalnymi warunkami pogodowymi?

Hale pneumatyczne są coraz częściej wybierane jako zadaszenie kortów tenisowych, boisk piłkarskich i innych obiektów sportowych. Pozwalają ograniczyć wpływ deszczu, śniegu, wiatru oraz niskich temperatur na codzienne użytkowanie obiektu. Dzięki temu sezon sportowy może trwać znacznie dłużej, a w wielu przypadkach obiekt może być wykorzystywany także w okresie jesienno-zimowym.