Do szczypana. Ja bym do twojej listy dodał: strażaków zjężdżających na dół o 9 i wyjeżdżających o 11. Sygnalistów którzy w dużej części całą karierę zawodową spędzają na powierzchni. Chłopców komorowców, którzy niby zjeżdżają na dół a ten ich zjazd to taki jakby twoja żona do piwnicy zeszła - siedzą po warsztatach 25 lat. Do tego dysponenci którzy na dole mają jak w pokojach hotelowych: akwarium, fotele, czajniczek z herbatką i wielcy dołowcy.