Jak tak będą ustawiane rozkłady jazdy, to nie będzie w ogóle opóźnień. Przykładowo pociąg pośpieszny z Krakowa do Katowic (100 km) jedzie 3 godz. Czyli śr. 33 km/h. Śmiechu warte. I to się nazywa pośpieszny ?. Gdzie się podziały pociągi dalekobieżne ? Z Gliwic do Tarnowa trzeba teraz trzy przesiadki zrobić: Gliwice-Katowice; Katowice-Kraków; Kraków- tarnów' a gdybym chciał jeszcze dalej do Dębicy, to kolejna przesiadka. Zamknijcie w cholerę to całe PKP, bo zamiast się unowocześniać, to cofacie się do tyłu o jakieś 60 lat.