Śmiechu warte - zwały węgla są pełne, nikt tej niskokalorycznej siarki kupować nie chce, ale spółki zatrudniają coraz więcej ludzi. Jak widać czas efektywny pracy na poziomie godziny, spanie, sznupanie i picie na siatce za winklem tak, żeby biały nie widział jest niezbędne do polepszenia efektywności leserów z PGG. Kierownictwo powinno skupić się na weryfikacji pracy załogi i wydania im odpowiednich norm, inaczej to będzie nadal wyglądało tak jak wygląda, że jeden robi, a ośmiu sznupie.