Komentarz do artykułu:
Prawo geologiczne i górnicze: Druzgocąca opinia

Dyskusja trwa, ale coraz mniej merytoryczna a coraz bardziej towarzyska. Panu Euro brakło argumentów więc zaczął szermować demagogią i się wycofał z dyskusji. Chciałabym wrócić do dyskusji merytorycznej. Zacznijmy od opisu projektu: „ projekt dotyczy: usunięcia barier utrudniających podejmowanie i wykonywanie działalności w zakresie geologii i górnictwa, pobudzenia przedsiębiorczości oraz zwiększenia pewności inwestowania, co powinno zapewnić racjonalną gospodarkę złożami kopalin w ramach zrównoważonego rozwoju” Czyli pobożne życzenie, że to powinno zapewnić to co jest zamierzone ? W sytuacji przemian ustrojowych, kiedy następuje relatywizm moralny koniecznym jest stanowienie prawa tak by dawało równe szanse podmiotom bez względu na ich status społeczny. Intencja Ustawodawcy nie może rozmijać się z zrównoważonym względem podmiotów zależnych stanem prawnym jaki będzie obowiązywać po uchwaleniu tego prawa. Z normy prawnej wynika dla jednego podmiotu obowiązek, dla drugiego zaś moralne prawo, będące korelatem tego obowiązku. Moralność jest nader nieprecyzyjna, często wskazuje jedynie ogólny kierunek postępowania. Do przestrzegania norm moralnych skłania ludzi przede wszystkim presja wywierana przez opinię publiczną, a także wpojone w trakcie wychowania nawyki, sumienie i inne bodźce. Praworządność jest to taki stan faktyczny, w którym podstawowe dziedziny stosunków społecznych są uregulowane przepisami prawnymi i przepisy te są przez organy państwowe egzekwowalne. Prawo to zespół norm wydanych lub usankcjonowanych przez państwo i zagwarantowanych przymusem państwowym a moralność to ukształtowany w procesie długotrwałego rozwoju społeczeństwa zespół norm postępowania, według których ocenia się określone zachowanie jako dobre lub złe. Na straży norm prawnych stoi aparat państwowy ze swoimi środkami przymusu a te muszą być ustawowo opisane. W istniejącej sytuacji prawnej, zabezpieczenia prawne dotyczące prowadzenia profilaktyki oraz sposobu naprawy na rzecz podmiotów poszkodowanych są nieskuteczne i paraliżują możliwość skutecznego egzekwowania prawa. Poszkodowany nie jest w żaden sposób chroniony i musi się zmagać z gigantem jakim jest zakład górniczy posiadający skuteczne zaplecze prawne i techniczne do walki „o swoje”.. Proponowana nowela Prawa górniczego i geologicznego zgodnie z treścią projektu nie uwzględnia skutków eksploatacji górniczej gdyż jak widać zdominowana została przez lobby górniczo-gospodarcz e zainteresowane prowadzeniem działalności i generowaniem zysku z pominięciem warunków zrównoważonego rozwoju, ochrony powierzchni oraz zobowiązań wobec praw właścicieli. Jeżeli koszty prowadzenia wyrobisk z podsadzką stanowią 30% zysku a koszty naprawy szkód wynoszą 1-3% to rachunek jest prosty i uzasadnia konieczność przymuszenia zakładów górniczych do profilaktyki i obowiązku naprawy zarówno w zakresie ochrony środowiska jak i infrastruktury. W proponowanej noweli jest jeszcze gorzej. Proponuję porównanie i treść noweli na razie w zakresie działu VIII, który został wbrew pozorom zmieniony niewiele ale istotnie na niekorzyść poszkodowanych. Nie będę tu przytaczać artykułów obowiązującego i prawa i nowelizacji. Brak przepisów regulujących utracone korzyści a także rekompensatę za uciążliwość użytkowania obiektów uszkodzonych w kilkuletnim okresie między zaistnieniem szkody a „przywróceniem stanu poprzedniego”. Ani słowa w tak sformułowanej Ustawie o konsekwencjach dla przedsiębiorcy za naruszenie zasad odpowiedzialności za szkody! Proszę tych dyskutantów, którzy znają zagadnienie o konstruktywne uwagi merytoryczne, które pomogą doprecyzować formułowane z nowelizacji treści i argumentację. Zainteresowanie znajdą te materiały łatwo.