Kolejne sukcesy Jacka Anca, ratownika z ruchu Halemba, specjalizującego się w brazylijskim ju-jitsu

1750414348 anc

fot: PGG

Jacek Anc ratownik górniczy z ruchu Halemba KWK Ruda, odnosi wiele sukcesów w brazylijskim ju-jitsu

fot: PGG

Jacek Anc, ratownik górniczy z ruchu Halemba KWK Ruda, specjalizujący się w brazylijskim ju-jitsu, w ciągu ostatnich miesięcy czterokrotnie startował na najważniejszych w Polsce imprezach BJJ formuła No-Gi (tzn. bez kimon). Dwukrotnie zajął miejsca na podium, dwukrotnie uplasował się tuż za nim.

Wynika górnika z Halemby były imponujące: zajął one trzecią lokatę w Pucharze Polski i Turnieju Solt w kategorii Masters 3 pasy czarne, z kolei na Mistrzostwach Polski federacji ADCC i Mistrzostwa Świata ADCC Amatorów plasował się na czwartym miejscu. We wrześniu i październiku Jacek Anc planuje kolejne starty, również za granicą.

– Zaczęło się od poprawy kondycji i sprawności, ponieważ praca, którą wykonuję jako ratownik, wymaga krzepy. Musimy być gotowi do trudnej i wyczerpującej roboty. Żeby nie wypaść z obiegu, dobrym rozwiązaniem jest sport. Wybrałem K-1. Jest to formuła pośrednia pomiędzy kick-boxingiem a muay thai. Zawodnicy mogą używać wszystkich technik bokserskich i nożnych, oprócz uderzeń łokciami, a klincz jest ograniczony do zadania w uchwycie tylko jednego kopnięcia kolanem bez naciągnięcia głowy. Później trafiłem do chorzowskiego Spartana. Pewnego dnia przyszedłem na trening trochę wcześniej. Podejrzałem, jak ćwiczą zapaśnicy. Wpadły mi w oko obalenia i tak przeszedłem do zapasów – opowiadał nam w 2023 roku Jacek Anc.

Jak przyznał w rozmowie z netTG.pl, przed najważniejszymi zawodami trenuje nawet sześć razy w tygodniu, po dwie godziny. – Nie wszystkie treningi odbywają się w klubie. Pewne elementy można ćwiczyć nawet w domu – wyjaśniał ratownik górniczy

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Pozwał Netflix za serial Ołowiane dzieci. Broni pamięci babci

Prof. Stanisław Torbus, wnuk prof. Bożeny Hager-Małeckiej, znanej śląskiej lekarki, pozwał platformę Netflix. Zarzuca twórcom serialu „Ołowiane dzieci”, że zniekształcili historię jego babci, która zmarła w 2016 roku.

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej

Jesień w Tatrach. Czas na spokojniejszy wypoczynek w Bukowinie Tatrzańskiej

Jesień w Tatrach ma swój wyjątkowy rytm. Wakacyjny gwar powoli cichnie, na szlakach robi się spokojniej, a górskie krajobrazy nabierają złotych, rudych i czerwonych barw. Przy dobrej pogodzie widoki potrafią zachwycić jeszcze bardziej niż latem, a chłodniejsze powietrze sprzyja spacerom i dłuższym wędrówkom.