Kolej: urząd stawia zarzuty PKP Intercity

fot: Andrzej Bęben/ARC

W IV kwartale 2014 r. PKP Intercity pobiła rekord spóźnialstwa

fot: Andrzej Bęben/ARC

Urząd Transportu Kolejowego stawia zarzuty PKP Intercity - informuje Puls Biznesu.

Nowoczesne składy pendolino cieszą się popularnością na linii Warszawa - Kraków, a na wielu trasach - wysokim obłożeniem w weekendy. W pozostałe dni nie są jednak zbyt oblegane. Sporo pasażerów wciąż korzysta z tańszych pociągów TLK, których standard jest niski. Efektem są skargi do Urzędu Transportu Kolejowego (UTK), które skłaniają pracowników regulatora do kontroli pojazdów pasażerskiej spółki.

Tylko w ostatnim miesiącu trzykrotnie pokazał on PKP Intercity żółtą kartkę. Otrzymawszy wiele skarg, skontrolował pociągi TLK Mazury kursujące na trasie Olsztyn Główny - Kraków Płaszów. Zarzucił Intercity, że były przepełnione, co powodowało "zagrożenie bezpieczeństwa pasażerów".

Składy zostały wydłużone, a UTK nakazał skontrolowanie innych pojazdów przewoźnika. Właśnie poinformował o efektach kolejnych kontroli. Przedstawiciele PKP Intercity obiecują, że zastrzeżenia, wraz z wprowadzaniem na tory nowego taboru, będą pojawiać się coraz rzadziej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja wpływają na rynek pracy

Niższy wzrost PKB i wyższa inflacja negatywnie wpływają na rynek pracy - napisali ekonomiści Banku Pekao w komentarzu do danych GUS. Ich zdaniem, ten wpływ będzie także widoczny w roku przyszłym.