Kohut: To był nóż w plecy śląskiego górnictwa

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Wynik negocjacji między instytucjami UE musi zostać potwierdzony przez Radę i Komisję, a następnie odbędzie się finalne głosowanie w Europarlamencie w lutym przyszłego roku - informuje Łukasz Kohut

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Aż 14 zakładów górniczych ludzie Kaczyńskiego doprowadzili do stanu likwidacji. Premier Morawiecki ściągał węgiel z drugiego końca świata – 750 tysięcy ton, który nigdy nie dotarł do gospodarstw domowych. Do dziś zalega na składach, bo w większości po prostu nie nadaje się do użytku indywidualnego. Woleli obcy, bezużyteczny surowiec zamiast naszego śląskiego - mówi Łukasz Kohut, europoseł Koalicji Obywatelskiej ze Śląska w rozmowie z Aldoną Minorczyk-Cichy.

Jak pan skomentuję tzw. aferę węglową, czyli skutki decyzji węglowej premiera Mateusza Morawieckiego z 2022 roku, w której według rządowych wyliczeń budżet, czyli my Polacy, straciliśmy miliard złotych?

To jest klasyczna „afera PiS”. Niektórzy próbują mówić, że to były „pewne określone warunki”, kryzys, embargo na rosyjski węgiel i tak dalej. Okej, ale straty przekraczające miliard złotych – to są po prostu porażające kwoty. Wychodzi na to, że nikt nie zrobił tyle złego śląskiemu górnictwu co rządy PiS.

A konkretnie co się stało?

Aż 14 zakładów górniczych ludzie Kaczyńskiego doprowadzili do stanu likwidacji. Premier Morawiecki ściągał węgiel z drugiego końca świata – 750 tysięcy ton, który nigdy nie dotarł do gospodarstw domowych. Do dziś zalega na składach, bo w większości po prostu nie nadaje się do użytku indywidualnego. Woleli obcy, bezużyteczny surowiec zamiast naszego śląskiego, o którym tyle mówili, a na słowach się kończyło. I za tę nieudolność premiera Morawieckiego płacimy do dzisiaj – miliardowe straty Skarbu Państwa, gigantyczne straty PKP Cargo, gorsze wyniki PGG… To jest nóż w plecy śląskiego górnictwa. Do fanzolenia górnikom to w PiS zawsze pierwsi byli, ale jak przychodzi co do czego – to wbity nóż w plecy.

Czy nie jest trochę za późno na rozliczanie tej sprawy? Minęło przecież kilka lat od tamtej decyzji.

Trochę minęło, zgoda. Ale to jest właśnie problem – że to wszystko trwa za długo i dlatego trzeba o tym bardzo głośno mówić. Ludzie domagają się prawdy. Tym bardziej, że przed nami kolejna kampania wyborcza i już widzę tę nadaktywność niektórych polityków PiS – znowu mundury górnicze, konferencje przed zakładami na Śląsku… Trzeba po prostu ludziom tłumaczyć fakty. Ja sam regularnie, raz na jakiś czas, przypominam o tych 14 zakładach w stanie likwidacji. Żyjemy w tak przebodźcowanym świecie, że fakty sprzed kilku lat trzeba powtarzać jak mantrę, bo pamięć ludzka jest ulotna.

Te straty tzw. afery węglowej dotknęły nie tylko Skarbu Państwa, ale też PKP Cargo, gdzie zwolniono tysiące ludzi.

Dokładnie. PKP Cargo straciło na tej „decyzji węglowej” ponad 1,5 miliarda zł, bo zerwało kontrakty i przez rok woziło głównie ten importowany węgiel. Do tego gorsze wyniki PGG, problemy JSW w segmencie energetycznym. Kolejny raz ktoś mówi, że „górnictwo dołuje, przynosi straty”, a tak naprawdę to konsekwencje tamtych decyzji politycznych PiS. Naczynia połączone – zwłaszcza na Śląsku.

A czy pana zdaniem górnictwo nie jest za bardzo upolitycznione? Da się z tego jakoś wyjść?

Jest upolitycznione, i to bardzo. Ale są dwa aspekty. Po pierwsze – geopolityka i bezpieczeństwo energetyczne. Ja w Brukseli, w rozmowach z komisarzami, tłumaczę polską specyfikę miksu energetycznego i to, że u nas ta rewolucja energetyczna musi przebiegać inaczej niż w Niemczech czy Francji. Staram się przekonać, żeby nie wylewać dziecka z kąpielą –  nie wygaszać  przemysłu w sytuacji, gdy na wschodzie mamy wojnę i niestabilność. Drugi aspekt – bardzo ciekawy, choć może trochę egzotyczny i kontrowersyjny z naszej perspektywy – to zapotrzebowanie muzealne. Odezwali się do mnie profesorowie, m.in. prof. Gerber z Wrocławia, który zajmuje się muzeami techniki w całej Europie. Okazuje się, że po 2050 roku będzie duże zapotrzebowanie na węgiel do maszyn parowych i innych eksponatów w muzeach całej Unii, Wielkiej Brytanii, Norwegii. Dlaczego mamy to sprowadzać z dalekich krajów, skoro możemy to eksplorować w ramach rynku europejskiego? Toczę już rozmowy z komisarzami, byłem na spotkaniach z wicemarszałkiem, z naukowcami z całej Europy, którzy odwiedzili jedną z naszych działających kopalń. Na razie to etap mocnego planowania i analizy – ale jak temat ruszy dalej, na pewno dam znać. 

A co z umową społeczną dla górnictwa? Spółki są w nienajlepszym stanie – dotrwają do terminów z umowy? I czy Bruksela w końcu ją zaakceptuje?

Umowa społeczna nadal obowiązuje i trzeba o nią walczyć – jeżeli została podpisana, to powinna być realizowana. Ale ekonomia jest brutalna. Widziałem wykresy ekspertów – sytuacja sektora jest bardzo trudna. Ekonomicznie może to rozwalić umowę, choć polityka i bezpieczeństwo energetyczne grają tu ogromną rolę. Zwłaszcza, że polska elektrownia jądrowa jest jeszcze bardzo daleko przed nami.

Pod koniec ubiegłego roku było w Śląskiem bardzo gorąco. Myśli pan, że w tym roku też nas czekają duże protesty związkowe?

Temat górnictwa zawsze był gorący i protesty są bardzo możliwe. Ale apelowałbym do związkowców, żeby nie przegrzewać atmosfery. Są politycy, którzy tej sprawie są przychylni – nie chciałbym, żeby przez zbyt ostre działania stracić sympatię szerszego społeczeństwa. Trzeba to przeprowadzić bardzo umiejętnie, bo inaczej cały sektor może na tym stracić.

Dziękuję za rozmowę.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.