Kohut: 130 tysięcy miejsc pracy było zagrożonych

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Wynik negocjacji między instytucjami UE musi zostać potwierdzony przez Radę i Komisję, a następnie odbędzie się finalne głosowanie w Europarlamencie w lutym przyszłego roku - informuje Łukasz Kohut

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Unijne negocjacje nad rozporządzeniem metanowym zakończone. Kluczowe zapisy dla śląskiego górnictwa zostały utrzymane - mówi europoseł Łukasz Kohut.

Jak informuje biuro prasowe europosła, w grudniu 2021 roku Bruksela przedstawiła projekt rozporządzenia metanowego, które w pierwotnej wersji było śmiertelnym zagrożeniem dla śląskiego przemysłu wydobywczego.

- Na skutek nieudolności rządu Morawieckiego aż 130 tysięcy miejsc pracy było zagrożonych! Wynikało to z faktu, że planowany poziom dopuszczalnych emisji metanu był kompletnie niedopasowany do warunków na śląskich kopalniach. W konsekwencji złamanie tych przepisów wiązałoby się z horrendalnymi kosztami związanymi z inwestycjami w instalacje odmetanowujące, albo z wysokimi karami. Etap początkowych prac w Unii jest bardzo ważny. To był najlepszy moment na zmianę szkodliwych zapisów, który rząd PiS przespał. Gdy projekt trafił do Europarlamentu sytuacja była już bardzo trudna. Przedstawiciele PiS byli bezradni, a wicepremier Jacek Sasin napisał do polskich europosłów apel w tej sprawie wiele miesięcy po terminie na składanie poprawek - czytamy w oficjalnym komunikacie.

Udało się uniknąć katastrofy, czyli zmienić szkodliwe zapisy dzięki zaangażowaniu europosłów z polskich sił demokratycznych, a także dzięki ich konstruktywnej współpracy z partnerami zagranicznymi i z polskimi związkami zawodowymi.

- Koalicja sił demokratycznych od dawna skutecznie działa w polityce europejskiej. Między innymi wspólnie z premierem Jerzym Buzkiem i europosłem Adamem Jarubasem przekonaliśmy europejskich polityków do zmiany szkodliwych zapisów. Transformacja energetyczna tak, ale nie kosztem ludzi! - mówi europoseł ze Śląska Łukasz Kohut.

W negocjacjach zostały utrzymane następujące zapisy, o które zabiegali europosłowie z Polski: podniesienie limitu emisji z planowanego pierwotnie 0,5 do 5 ton metanu na tysiąc ton wydobytego węgla kamiennego od 2027 roku; powyższy limit ma dotyczyć operatora zrzeszającego wiele kopalń, a nie pojedynczego zakładu, co było zakładane początkowo; zamianę kar na opłaty, które w postaci inwestycji środowiskowych będą mogły wrócić do kopalń; wyłączenie węgla koksującego, który został uprzednio wpisany na listę surowców krytycznych UE.

Teraz wynik negocjacji między instytucjami UE musi zostać potwierdzony przez Radę i Komisję, a następnie odbędzie się finalne głosowanie w Europarlamencie najprawdopodobniej w lutym przyszłego roku.

Sukces negocjacji w sprawie rozporządzenia metanowego obwieścili w mediach społecznościowych w środę, 15 listopada, prof. Jerzy Buzek, były szef Parlamentu Europejskiego oraz Anna Moskwa, minister klimatu i środowiska. Możliwe będzie zmniejszenie emisji metanu w kopalniach poprzez mechanizm zamiany kar na opłaty i program wsparcia dla polskich kopalń. Opłaty za emisję będą wracać do spółek węglowych, jako środki na inwestycje w obniżenie emisyjności.

Na platformie X minister napisała: - Dziś o 4 rano w Brukseli sukcesem dla Polski zakończyły się negocjacje w sprawie rozporządzenia metanowego. Utrzymaliśmy progi emisyjności uzgodnione z polskim sektorem górniczym - 10-krotnie wyższe niż w pierwotnej propozycji KE.

Prof. Buzek także na X napisał: - Dobry poranek dla klimatu, ale i sprawiedliwej transformacji np. Śląska: mamy kompromis między PE i Radą ws. regulacji metanowej. Udało się obronić korzystne zapisy z PE-m. in. możliwość przeznaczania przez opłat za emisję metanu na inwestycje w jej ograniczanie. Róbmy to!

Przypomnijmy, że rozporządzenie metanowe zakłada wprowadzenie od 2027 roku limitu dotyczącego emisji metanu w kopalniach na poziomie 5 ton na każde 1000 ton wydobytego węgla. Pierwotnie KE planowała 0,5 tony metanu na 1000 ton węgla, co było zabójcze dla górnictwa. Polscy eurodeputowani, m.in. prof. Jerzy Buzek i Izabela Kloc zabiegali o te zmiany i ich walka zakończyła się sukcesem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowa wieża kontroli lotów

Na gliwickim lotnisku ma powstać nowoczesna wieża kontroli lotów - wynika z informacji lokalnego samorządu. Dla wieży, która ma obsługiwać ruch lotniczy i stać się charakterystycznym elementem panoramy miasta, złożono już wniosek o pozwolenie na budowę.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

1755669760 powstaniaslaskie

Narodowy Dzień Powstań Śląskich - to górnicy walczyli o Polskę

Kiedy mówi się o Powstaniach Śląskich, zwykle pada kilka nazwisk dowódców i polityków. Ale siłą, która przeważyła szalę w latach 1919-1921, byli ci, którzy na co dzień zjeżdżali pod ziemię. Górnicy. Bez nich nie byłoby powstań, a Śląsk prawdopodobnie zostałby po niemieckiej stronie. Narodowy Dzień Powstań Śląskich został ustanowiony w 2022 roku, by uczcić pamięć uczestników trzech powstań śląskich z lat 1919–1921. To właśnie 20 czerwca 1922 roku, po zakończeniu sporów granicznych, Wojsko Polskie wkroczyło na te ziemie.