Kohut: 130 tysięcy miejsc pracy było zagrożonych

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Europoseł Łukasz Kohut

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Unijne negocjacje nad rozporządzeniem metanowym zakończone. Kluczowe zapisy dla śląskiego górnictwa zostały utrzymane - mówi europoseł Łukasz Kohut.

Jak informuje biuro prasowe europosła, w grudniu 2021 roku Bruksela przedstawiła projekt rozporządzenia metanowego, które w pierwotnej wersji było śmiertelnym zagrożeniem dla śląskiego przemysłu wydobywczego.

- Na skutek nieudolności rządu Morawieckiego aż 130 tysięcy miejsc pracy było zagrożonych! Wynikało to z faktu, że planowany poziom dopuszczalnych emisji metanu był kompletnie niedopasowany do warunków na śląskich kopalniach. W konsekwencji złamanie tych przepisów wiązałoby się z horrendalnymi kosztami związanymi z inwestycjami w instalacje odmetanowujące, albo z wysokimi karami. Etap początkowych prac w Unii jest bardzo ważny. To był najlepszy moment na zmianę szkodliwych zapisów, który rząd PiS przespał. Gdy projekt trafił do Europarlamentu sytuacja była już bardzo trudna. Przedstawiciele PiS byli bezradni, a wicepremier Jacek Sasin napisał do polskich europosłów apel w tej sprawie wiele miesięcy po terminie na składanie poprawek - czytamy w oficjalnym komunikacie.

Udało się uniknąć katastrofy, czyli zmienić szkodliwe zapisy dzięki zaangażowaniu europosłów z polskich sił demokratycznych, a także dzięki ich konstruktywnej współpracy z partnerami zagranicznymi i z polskimi związkami zawodowymi.

- Koalicja sił demokratycznych od dawna skutecznie działa w polityce europejskiej. Między innymi wspólnie z premierem Jerzym Buzkiem i europosłem Adamem Jarubasem przekonaliśmy europejskich polityków do zmiany szkodliwych zapisów. Transformacja energetyczna tak, ale nie kosztem ludzi! - mówi europoseł ze Śląska Łukasz Kohut.

W negocjacjach zostały utrzymane następujące zapisy, o które zabiegali europosłowie z Polski: podniesienie limitu emisji z planowanego pierwotnie 0,5 do 5 ton metanu na tysiąc ton wydobytego węgla kamiennego od 2027 roku; powyższy limit ma dotyczyć operatora zrzeszającego wiele kopalń, a nie pojedynczego zakładu, co było zakładane początkowo; zamianę kar na opłaty, które w postaci inwestycji środowiskowych będą mogły wrócić do kopalń; wyłączenie węgla koksującego, który został uprzednio wpisany na listę surowców krytycznych UE.

Teraz wynik negocjacji między instytucjami UE musi zostać potwierdzony przez Radę i Komisję, a następnie odbędzie się finalne głosowanie w Europarlamencie najprawdopodobniej w lutym przyszłego roku.

Sukces negocjacji w sprawie rozporządzenia metanowego obwieścili w mediach społecznościowych w środę, 15 listopada, prof. Jerzy Buzek, były szef Parlamentu Europejskiego oraz Anna Moskwa, minister klimatu i środowiska. Możliwe będzie zmniejszenie emisji metanu w kopalniach poprzez mechanizm zamiany kar na opłaty i program wsparcia dla polskich kopalń. Opłaty za emisję będą wracać do spółek węglowych, jako środki na inwestycje w obniżenie emisyjności.

Na platformie X minister napisała: - Dziś o 4 rano w Brukseli sukcesem dla Polski zakończyły się negocjacje w sprawie rozporządzenia metanowego. Utrzymaliśmy progi emisyjności uzgodnione z polskim sektorem górniczym - 10-krotnie wyższe niż w pierwotnej propozycji KE.

Prof. Buzek także na X napisał: - Dobry poranek dla klimatu, ale i sprawiedliwej transformacji np. Śląska: mamy kompromis między PE i Radą ws. regulacji metanowej. Udało się obronić korzystne zapisy z PE-m. in. możliwość przeznaczania przez opłat za emisję metanu na inwestycje w jej ograniczanie. Róbmy to!

Przypomnijmy, że rozporządzenie metanowe zakłada wprowadzenie od 2027 roku limitu dotyczącego emisji metanu w kopalniach na poziomie 5 ton na każde 1000 ton wydobytego węgla. Pierwotnie KE planowała 0,5 tony metanu na 1000 ton węgla, co było zabójcze dla górnictwa. Polscy eurodeputowani, m.in. prof. Jerzy Buzek i Izabela Kloc zabiegali o te zmiany i ich walka zakończyła się sukcesem.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.