Góral z Pyrlandii
Na Śląsk zjechał z Jarocina. Do kopalni „Wesoła” przygnała go nadzieja na szybkie uzyskanie mieszkania. Ucieczką od codzienności pod ziemią stały się góry. Także po przejściu na emeryturę nie zerwał z tym upodobaniem.Kazimierz Pawlak, zagadywany przez przyjaciół i lekarza o samopoczucie, zazwyczaj odpowiada: – Chodzę w góry.– To może się pan cieszyć – zdumiewają