My som stond, czyli płyta o Śląsku

To było wyjątkowe popołudnie. 4 grudnia 2008 r. z Placu Śląskiego w Silesia City Center w popłynął w eter barbórkowy program Polskiego Radia Katowice. A wszystko za sprawą pierwszego audiobooka o Śląsku „My som stond”.

Już od rana służby techniczne montowały na Placu Śląskim przenośne studio radiowe. Wszystko po to, aby słuchacze najstarszej rozgłośni w regionie mogli zobaczyć w akcji dziennikarzy, spikerów i reporterów, których głosy dobrze znają od lat. I wreszcie wybiła godzina 15.00. W ruch poszły radiowe młotki, a potem rozbrzmiała zapowiedź Wojciecha Skowrońskiego, popularnego prezentera audycji „Śląskiej Fali”: „Tu Polskiego Radio Katowice. Witamy Państwa na żywo z Placu Śląskiego w samym sercu Silesia City Center. Zapraszamy do wspólnej zabawy.”

Niebawem też zjawili się pierwsi goście specjalnego wydania programu, m.in.: wicemarszałek Senatu Krystyna Bochenek, były rektor Uniwersytetu Śląskiego prof. Tadeusz Sławek, znany komentator sportowy Andrzej Zydorowicz i śląski bluesman Ireneusz Dudek, pomysłodawca festiwalu Rawa Blues w Spodku. Dyskutowano o Śląsku, o życiu jego mieszkańców, kulturze, sztuce, tradycji i szansach na przyszłość. W tle koncertowały grupy muzyczne.

Ale nie byłoby pewnie w tegoroczną Barbórkę radia na żywo, gdyby nie pretekst w postaci pierwszego audiobooka o Śląsku. Powstał on dzięki mrówczej pracy mistrzyń reportażu: Anny Sekudewicz i Anny Dudzińskiej oraz reporterki Anny Musialik – dziennikarek katowickiej rozgłośni. To one zebrały na sześciu płytach CD śląskie historie o domu, religijności i pracowitości społeczeństwa naszego regionu. Całość „zgrał” Jacek Kurkowski – radiowy realizator dźwięku.

Śląsk – idź i zobacz

O śląskich wartościach i o tym, co się z nich uda przenieść do przyszłości mówią m.in. Jan Miodek, Wojciech Kuczok, Jerzy Buzek, Irena Lipowicz, Ewa Małecka-Tendera, Wojciech Kilar, Kazimierz Kutz, Jerzy Dudek, Mariusz Czerkawski, Leszek Balcerowicz czy Grzegorz Jarzyna.

„Śląsk – idź i zobacz, czym to jest” – zachęca Wojciech Sarnowicz.

„Śląsk to nie jest nic oczywistego, Śląsk właściwie nic nie obiecuje, oprócz krwi, potu i łez” – wyjawia prof. Tadeusz Sławek.

„W kopalni nie panują ludzkie warunki, to nie jest ludzkie środowisko” – dodaje Grzegorz Jarzyna.

„Kopalnia to jakby świat nierealny, nierzeczywisty, nieistniejący” – ripostuje prof. Marek Szczepański.

„Śląsk nie kojarzy się z górnikiem, bardziej z szybką autostradą” – twierdzi na przekór wszystkim Leszek Balcerowicz.

W rozmowy o Śląsku wplecione są, wzorowane na radiowych dziennikach, „Wiadomości Stond”, które czytają Justyna Mączka i Kamil Durczok. Można się z nich dowiedzieć m.in. o tym, że pierwszy w Polsce loft powstał w Bytomiu.

O kształt plastyczny wydawnictwa zadbał rektor katowickiej ASP profesor Marian Oslislo, zaś okładkę audiobooka zdobi makatka MY SOM STOND, którą wyhaftowała Ryjza Kuciera z Poręby.

– Audiobook „My som stond” to pierwszy taki projekt w Polsce, jedyna audioksiążka, w której nie słychać lektora, tylko prawdziwych bohaterów, ludzi, którzy po prostu kochają Śląsk – komentuje całość red. Andrzej Stefański, pomysłodawca i redaktor audiobooka.

Do płyt z opowiadaniami o Śląsku załączona jest książka z esejami autorstwa publicystów Michała Ogórka, Michała Smolorza oraz malarza Henryka Wańka. Przewodnikami po Śląsku są Wojciech Sarnowicz, Tadeusz Sławek i Marek Szczepański.

Czapka a la czako

W radiowym studiu pojawili się także pierwsi entuzjaści Śląska. Największym zainteresowaniem cieszyły się manekiny ubrane w stroje futuro z wyraźnie zaznaczonymi elementami regionalnymi. Coś á la czako na głowę, spódniczka jakby z węgla, trencz z siatki i torba na plażę z symbolami górniczego stanu. Kiedy zobaczymy to na ulicy śląskich miast? – To bardziej stroje przebierańców na tegoroczny karnawał. Tego rodzaju bale wracają do mody. Młodzi ludzie szukają czegoś awangardowego. Te elementy zapewne przypadną im do gustu. A co do torby na plażę, to myślę, że zrobi karierę – zapewniała nas Katarzyna Śląska, absolwentka krakowskiej ASP.

O swoich planach opowiadała również Matylda Sałajewska, która w słynnym warszawskim „Sezamie” przy ul. Marszałkowskiej przygotowała ekspozycję przedstawiającą nasz region z perspektywy młodych twórców.

– Moim pomysłem było nadanie symbolom najczęściej kojarzonym ze Śląskiem niespotykanych dotąd fukcji: z kluski śląskiej wyszedł wygodny fotel w zestawie z sosem służącym jako dywanik, koszula hawajska, gdzie zamiast palm wzorem są równie schematyczne i kiczowate dymiące kominy, fototapety do domu z widokami ze Śląska, kartki świąteczne i kreacje sylwestrowe stylizowane na górnicze stroje w kolorze złota i czerni – oto moje pomysły na promocje regionu w stolicy – argumentowała Sałajewska.

Radiowe show trwało okrągłe cztery godziny. Oczywiście, nie każdego roku pojawia się równie godny pretekst do przeprowadzenia podobnego przedsięwzięcia, jak ów audiobook. Lecz chyba sama Barbórka jest już dla nas, mieszkańców regionu na tyle ważnym świętem, by móc dobrze się zabawić, chociażby właśnie w ten niekonwencjonalny sposób.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicze orkiestry dęte (i nie tylko) zagrają w Rudzie Śląskiej

W sobotę, 22 sierpnia 2026 roku, Ruda Śląska po raz 25. rozbrzmi muzyką orkiestr dętych. Jubileuszowa edycja Festiwalu Orkiestr Dętych im. Augustyna Kozioła odbędzie się w Parku Kozioła w dzielnicy Ruda, a gwiazdą wydarzenia będzie piosenkarka Teresa Werner.

Zaćmienie Słońca na górniczej hałdzie. Takie rzeczy tylko na Górnym Śląsku

Wyjątkowe zjawiska astronomiczne, w wyjątkowym miejscu. Zaćmienie Słońca i rój Perseidów będzie można obserwować z wielkiej górniczej hałdy w Łaziskach Górnych. Będzie specjalistyczny sprzęt, a o tych wyjątkowych zjawiskach opowiedzą astronomowie.

Hutnicze pożegnanie lata na Śląsku. Jedna banka, dwa muzea, sześć hut

Ostatnia niedziela wakacji na Górnym Śląsku upłynie pod znakiem industrialnej tradycji. Muzeum Hutnictwa w Chorzowie i Muzeum Hutnictwa Cynku „Walcownia” w Katowicach, we współpracy z Tramwajami Śląskimi, zapraszają na drugą edycję wydarzenia „HUTBANA. Hutnicze pożegnanie lata” – połączone zwiedzanie dwóch muzeów, pokaz pracy historycznych maszyn i przejazd zabytkowym tramwajem z opowieściami o hutach, miastach i ludziach regionu.

OFF Festival 2026 nie zawiódł. Weterani i debiutanci porwali publiczność

19. edycja OFF Festivalu pełna była eklektycznych brzmień – od punka, rapu i elektroniki, po jazz, metal, noise czy folk. W Katowicach legendarne zespoły po raz kolejny zagrały ramię w ramię z obiecującymi debiutantami.