Dobre daleko słychać!
Do Boga wysoko, do króla daleko- więc radź sobie sam, jak możesz. Do niego to tak, jak do psij budy po wyndzónka- czyli nie ma na co liczyć. Do roboty ani rusz, ale do miski już - widać wie, co mu dobrze służy.Tylko konkurencja duża... Dobro wólo za uczynek obstoi - hmmm...Ciekawe to i wygodne. Dobre daleko słychać, ale złe jeszcze dali- no