W hali bytomskiej elektrociepłowni wystawiono operę Ryszarda Wagnera pod tytułem: „Tannhauser\'”. O spektaklu operowym, wystawionym w niecodziennej scenerii, portal nettg.pl dowiedział się z informacji przesłanych przez Operę Śląską w Bytomiu.
Przedstawienie odbyło się w ramach jubileuszu 65-lecia Opery Śląskiej. - Elektrociepłownia jest piękna sama w sobie, ale ona jest też miejscem, które dla wielu osób jest miejscem nieznanym. Połączenie właśnie opery z tym miejscem wywołało pozytywny efekt – wyjaśnia Łucja Ginko, reprezentująca Śląski Urząd Marszałkowski.
- Wydaje nam się, że takiego przedsięwzięcia o takiej skali technicznej i artystycznej u nas jeszcze nie było - zaznacza z kolei Ewa Petrymusz, zatrudniona w Elektrociepłowni Szombierki.
Opera „Tannhauser” to opowieść o średniowiecznym rycerzu i jego perypetiach w świecie realnym i w krainie fantazji. Wśród specjalistów uchodzi za operowy klasyk. Sądząc po pozytywnej reakcji widzów to przedsięwzięcie udało się. Publiczność opuszczała spektakl dosłownie zelektryzowana. I to nie tylko dlatego, że odbył się akurat tam, gdzie wytwarzane jest wysokie napięcie...