Po kopalniach w Bytomiu zostały wspomnienia i zdjęcia...
Jeszcze w latach 90. XX wieku w krajobrazie Bytomia dominowały kominy zakładów przemysłowych i produkcyjnych, które tworzyły trzon bytomskiej gospodarki. Dzisiaj po większości zakładów jak: huty, elektrownie, kopalnie węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także karbidowni, browaru i wielu innych zakładach pozostały tylko wspomnienie i zdjęcia. Historię nieczynnych już zakładów przemysłowych i produkcyjnych przedstawił podczas prelekcji „Dawne Zakłady Przemysłowe i Produkcyjne na terenie Bytomia” bytomski historyk Tomasz Sanecki.
fot: UM Bytom/Hubert Klimek
O historii zakładów przemysłowych w Bytomiu można często posłuchać w Hotelu przy Skarpie w Rozbarku
fot: UM Bytom/Hubert Klimek
Jeszcze w latach 90. XX wieku w krajobrazie Bytomia dominowały kominy zakładów przemysłowych i produkcyjnych, które tworzyły trzon bytomskiej gospodarki. Dzisiaj po większości zakładów jak: huty, elektrownie, kopalnie węgla kamiennego oraz rud cynku i ołowiu, a także karbidowni, browaru i wielu innych zakładach pozostały tylko wspomnienie i zdjęcia. Historię nieczynnych już zakładów przemysłowych i produkcyjnych przedstawił podczas prelekcji „Dawne Zakłady Przemysłowe i Produkcyjne na terenie Bytomia” bytomski historyk Tomasz Sanecki.
- Huty, elektrownie, siedem kopalń, a także dziesiątki innych zakładów przemysłowych i produkcyjnych były podstawą bytomskiej gospodarki po II wojnie światowej. Na przełomie lat 60. i s70. XX wieku w Bytomiu działało ponad 100 zakładów, zatrudniających około 62 tys. osób. Miasto należało wówczas do grona najważniejszych ośrodków przemysłowych w Polsce, gdzie wytwarzano blisko 2 proc. PKB polskiej gospodarki – mówi bytomski historyk Tomasz Sanecki. – Zmiany gospodarcze na przełomie XX i XXI wieku doprowadziły do likwidacji wielu zakładów przemysłowych i produkcyjnych. Część z nich została bezpowrotnie zlikwidowana i pozostały po nich tylko zdjęcia oraz dokumenty, dzięki którym można odtworzyć ich dzieje. Niektóre miały jednak więcej szczęścia i dzisiaj mają szansę na drugie życie – dodaje Tomasz Sanecki.
Jak informuje UM, podczas piątkowej prelekcji w Hotelu przy Skarpie w Rozbarku Tomasz Sanecki omówił historię m.in. dwóch bytomskich elektrowni, w tym polskiego giganta lat pięćdziesiątych XX wieku, czyli Elektrowni „Miechowice”, nazwanej później na część Stanisława Drzymały, górnośląskiego działacza komunistycznego, współorganizatora Rad Robotniczych i Żołnierskich. W trakcie wykładu nie zabrakło również ciekawostek na tematy huty „Bobrek” i „Zygmunt”, karbidowni w Bobrku, browaru przy ul. Wrocławskiej, Warsztatów Naprawczych Górnośląskich Kolei Wąskotorowych w Rozbarku, biologicznej oczyszczali ścieków wraz ze spalarnią oraz innych zakładów przemysłowych w Rozbarku.
Jedną z najbardziej znanych i monumentalnych budowli Zillmannów, nie tylko w Bytomiu, ale również na Śląsku, jest Elektrociepłownia Szombierki. Jej początki sięgają jeszcze czasów przed wybuchem I wojny światowej, kiedy to Hrabiowskie Zakłady Schaffgotschów podjęły decyzję o budowie Kraftwerk Bobrek (Elektrowni Bobrek), zlecając projekt architektoniczny Emilowi i Georgowi Zillmannom. Pierwsze rysunki powstały już w 1917 roku, a wybudowany obiekt został uruchomiony 29 listopada 1920 roku.
Innymi charakterystycznymi dla zabudowy Zillmannów obiektami są budynki „Heinitzgrube”, późniejszej KWK „Rozbark”, czyli cechownia oraz maszynownia szybu „Bończyk”. Maszynownię wzniesiono już w 1907 roku, a wyróżniają ją wysokie, zwieńczone ostrołukiem neogotyckie okna. Z kolei w cechowni, która powstała w 1911 roku, możemy zobaczyć piękny oryginalny wystrój, m.in. płytki z białej glazurowanej cegły.
Kolejnym bytomskim obiektem architektury przemysłowej zaprojektowanym przez sławnych Zillmannów, który poznaliśmy podczas prelekcji były zakłady Deutsch-Bleischarley-Grube. To była ostatnia na terenie Górnego Śląska realizacja zabudowy przemysłowej przez tych architektów.
Do wielkich zakładów, jakie powstały lub zostały rozbudowane w Bytomiu zaliczyć warto również powstałą w latach 1926 – 1928 nieistniejącą już Karbidownie w Bobrku, która była kolejnym obiektem przemysłowym należącym do majętnej rodziny Schaffgotschów na Śląsku. Jej budowa była możliwa ze względu na bardzo duże nadwyżki energii elektrycznej z Elektrowni Szombierki, bowiem zainstalowane w karbidowni piece elektryczne miały wówczas moc 20MW.
Prelekcja „Dawne Zakłady Przemysłowe i Produkcyjne na terenie Bytomia” realizowana jest w ramach projektu „Dziedzictwo poprzemysłowe Bytomia jako cenny zasób kulturowy, ekonomiczny i architektoniczny miasta”. Zadanie to zostało dofinansowane jako inicjatywa oddolna w ramach projektu „Zielony Kwartał KWK Rozbark – Edukacja Zielona Transformacja”.