Karp królewski wigilijny

fot: Andrzej Bęben/ARC

Nieco podrożały ryby i owoce morza (o 0,1 proc.)

fot: Andrzej Bęben/ARC

Na polskim stole wigilijnym wciąż króluje karp, choć coraz częściej sięgamy także po inne gatunki ryb: sandacza, pstrąga, szczupaka a nawet suma afrykańskiego. 90 procent sprzedaży karpia odbywa się w grudniu - podał Instytut Rybactwa Śródlądowego w Olsztynie.

Jak podał PAP prof. dr hab. Arkadiusz Wołos z Instytutu Rybactwa Śródlądowego, w Polsce w 2014 roku produkcja ryb w warunkach kontrolowanej hodowli wyniosła 41 tys. ton, w tym połowę stanowiła produkcja karpia - 22 tys. ton, a pstrąga 15 tys. ton. Z wód otwartych - jezior, zbiorników zaporowych i rzek - pozyskano 2,7 tys. ton ryb.

Jak przekonują naukowcy, karp jest tą rybą, z której białko pozyskuje się przy licznych korzyściach dla środowiska. Stawy hodowlane stanowią doskonałe siedliska ptaków wodnych i zwierzyny, zwiększają tym samym bioróżnorodność gatunkową obszarów. Zaliczane są również do tzw. obiektów małej retencji czyli zatrzymujących wodę, przez co wpływają na poprawę bilansu wodnego kraju.

- To właśnie karp mimo, iż przy stole wigilijnym narzekamy na to, że jest zbyt ościsty, jest najbardziej ekologiczną rybą. Karp hodowany jest na ogół w warunkach ekstensywnych, karmiony jest paszami naturalnymi i ekologicznymi zazwyczaj zbożem, ponadto ta ryba żywi się pokarmem pochodzącym ze środowiska naturalnego np. ślimakami czy roślinami wodnymi - podkreślił ichtiolog dr Grzegorz Dietrich.

Jak dodał, choć wciąż w handlu najczęściej spotykana jest żywa ryba, to Polacy w ostatnich latach wybierają również oprawione ryby w postaci tuszek, dzwonków czy filetów. Na stołach wigilijnych poza królującym wciąż karpiem obecne są także inne ryby słodkowodne takie jak pstrągi tęczowe, sandacze, szczupaki, liny i sielawy. Z morskich ryb podczas świąt potrawy przyrządzamy z dorsza, łososia czy śledzia.

Aby karp trafił do sklepu musi rosnąć przez 2-3 lata wówczas osiąga wielkość handlową i mając od 1 kg do 2 kg trafia do sprzedaży. Zazwyczaj we wrześniu i październiku, kiedy karpie przestają intensywnie żerować, odbywają się ich odłowy ze stawów hodowlanych. Ryby następnie przenoszone są do tzw. magazynów z czystą świeżą wodą, dzięki czemu pozbywają się nieprzyjemnego zapachu. W magazynach ryby już nie są karmione i czekają aż do okresu sprzedaży przedświątecznej. Największe hodowle karpia w Polsce znajdują się w lubelskim i na Śląsku, natomiast pstrąg hodowany jest głównie na Pomorzu, w woj. pomorskim i zachodniopomorskim.

Jak dodają naukowcy, unijna strategia dotycząca akwakultury do 2020 roku nacisk kładzie się na rozwój kontrolowanych hodowli ryb, ponieważ naturalne morskie zasoby są coraz bardziej ograniczone. Co ciekawe z uwagi na zmiany klimatyczne cykl hodowli karpia ulega skróceniu z 3 lat do 2 lat, co może wpłynąć na obniżenie kosztów produkcji.

Jak podkreślił Tomasz Czerwiński z IRŚ w Olsztynie o tym, że hodowle ryb na śródlądziu rozwijają się świadczą dane dotyczące zatrudnienia w tym sektorze. Zatrudnienie przy produkcji ryb słodkowodnych w Polsce jest obecnie wyższe niż w sektorze zajmującym się połowami morskimi - podkreślił.

Według Ministerstwa Infrastruktury i Rozwoju w 2013 roku zatrudnienie (na pełnych etatach, nie liczących pracowników sezonowych) w sektorze połowów morskich wynosiło 2,7 tys. osób a wartość połowów (wartość złowionych ryb) 239 mln zł. Natomiast w akwakulturze czyli przy hodowli ryb na śródlądziu w Polsce w 2013 r. zatrudnionych było 3,6 tys. osób a wartość połowów wyniosła 293 mln zł.

Polacy w porównaniu z mieszkańcami Europy Zachodniej wciąż jednak jedzą mniej ryb. Statystyczny Polak zjada rocznie 12 kilogramów ryb, podczas, gdy będący w czołówce spożycia ryb Portugalczycy - 60 kilogramów. Na kolejnych miejscach są Norwegowie 46 kg, Hiszpanie - 40 kg, Francuzi 35 kilogramów natomiast narody, które nie mają dostępu do wód morskich - Węgrzy, Czesi i Słowacy - około 10 kg rocznie Średnia europejska wynosi 21 kg rocznie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Atom kilka metrów od Polski? Śląska posłanka pyta o czeski projekt

Śląska posłanka Gabriela Lenartowicz z Koalicji Obywatelskiej podjęła interwencję w sprawie planowanej budowy czeskiego małego reaktora modułowego (SMR) w Dziećmorowicach, tuż przy granicy z Polską. Parlamentarzystka domaga się wyjaśnień dotyczących procedur transgranicznych, zakresu konsultacji społecznych oraz informacji przekazanych stronie polskiej. Inwestycja, która ma zastąpić istniejącą infrastrukturę węglową należącą do koncernu ČEZ, wzbudza rosnące obawy wśród mieszkańców i władz lokalnych po polskiej stronie granicy.

Schetyna: Przed końcem kadencji podniesiemy kwotę wolną od podatku do 60 tys. zł

Przed końcem obecnej kadencji zrealizujemy zobowiązanie podniesienia kwoty wolnej od podatku z 30 tys. zł do 60 tys. zł - zapowiedział senator KO Grzegorz Schetyna. Jego zdaniem w związku z obecną sytuacją budżetową cały ten proces będzie rozpisany na kilka kroków.

MSWiA szkoli Polaków na wypadek kryzysów. Rekordowe zainteresowanie akademią OLiOC

Akademia Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej (OLiOC), realizowana przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji na podstawie „Poradnika Bezpieczeństwa”, przyciągnęła już 275 tysięcy uczestników w całej Polsce.

Pełczyńska-Nałęcz: Inwestycje w ramach KPO ponad podziałami politycznymi

Inwestycje w ramach KPO powinny być ponad podziałami politycznymi - powiedziała w środę w Kielcach minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Szefowa Polski 2050 zaapelowała do liderów koalicji rządzącej o podwyższenie drugiego progu podatkowego.