Już sześćset samorządów zadeklarowało pomoc przy programie zwalczającym smog

fot: Jarosław Galusek/ARC

Na szczęście na dworze coraz cieplej, więc i takie obrazki będziemy oglądać coraz rzadziej. Przynajmniej przez kilka miesięcy...

fot: Jarosław Galusek/ARC

Zagrożenia utraty finansowania programu „Czyste Powietrze” są nieuzasadnione. Resort środowiska jest w stałym kontakcie z Komisją Europejską i Bankiem Światowym - takie zapewnienia ze strony Henryka Kowalczyka, ministra środowiska, padły podczas ubiegłotygodniowej konferencji w siedzibie resortu.

Minister stwierdził, że spotkania z przedstawicielami Komisji Europejskiej odbywają się cyklicznie, według ustalonego harmonogramu. Na najbliższym Jerzy Kwieciński, minister inwestycji i rozwoju, odpowiedzialny za wdrażanie funduszy UE dla Polski, będzie rozmawiał m.in. o zasadach inwestowania środków w ramach nowej unijnej perspektywy finansowej.

- Nieuzasadnione są doniesienia medialne, że zostały wstrzymane środki unijne na ten cel, bo negocjacje w sprawie nowej perspektywy finansowej UE jeszcze się nie rozpoczęły. Wkrótce ustalimy wraz z przedstawicielami KE konkretne założenia finansowe – poinformował minister Kowalczyk i dodał, że program wchodzi obecnie w kolejne fazy modyfikacji. Resortowi zależy na zwiększeniu jego efektywności. Dlatego od lipca gminy zostają na zasadzie pilotażu włączone do programu „Czyste Powietrze”.

Sieć dystrybucji poszerzona
- Do tej pory zgłosiło się ponad 600 samorządów. Zadeklarowaliśmy KE, że sieć dystrybucji w ramach programu zostanie poszerzona i właśnie to czynimy. Wdrożenie pilotażu przyspieszy znacznie prace w ramach programu „Czyste Powietrze”, a także pozwoli oszacować koszty obsługi tego programu po stronie samorządów – mówił minister Henryk Kowalczyk.

Gminy zostaną włączone w proces weryfikacji i przyjmowania wniosków. Urzędnicy gminni będą pomagali w wypełnianiu wniosków. Przejmą bieżący kontakt z beneficjentami, którzy mogliby składać korekty i uzupełnienia. Trwają prace nad możliwością zaangażowania także banków komercyjnych w realizację programu.

Te działania resortu to reakcja na decyzję KE, aby jej przedstawiciele nie spotkali się 4 lipca z reprezentantami polskiego rządu. Unijni urzędnicy swoje stanowisko uzasadnili tym, że mimo napomnień rząd nie reformował swojego sztandarowego programu, mającego sprawić, że w kraju poprawi się jakość powietrza. Zdaniem KE dalsze rozmowy nie mają sensu, bo nic się nie zmienia.

Swoiste ultimatum
Jak TG pisała tydzień temu, takiej decyzji można się było spodziewać, bo Marc Lemaitre, dyrektor generalny KE ds. polityki regionalnej i miejskiej, już dużo wcześniej wystosował swoiste ultimatum w sprawie realizacji „Czystego Powietrza”. Groził wstrzymaniem wsparcia, gdyż obecna forma programu jego zdaniem nie kwalifikuje się do uzyskania funduszy strukturalnych. Termin reakcji minął 21 czerwca.

Zdaniem UE pieniądze z rządowego programu rozchodzą się zbyt wolno. Na opieszałość narzekają wszyscy, którzy chcieliby z tego programu skorzystać. W sumie od początku obowiązywania programu podpisano zaledwie nieco ponad 15 tys. umów. Tymczasem z analiz Banku Światowego wynika, że rocznie powinno być podpisane ich 400 tys.!

Opóźnienia biorą się stąd, że środki na realizację programu są w dyspozycji NFOŚiGW i wojewódzkich funduszy, które mają ograniczone możliwości. KE chciała, aby w realizację programu zaangażować samorządy i banki komercyjne, co znacznie przyspieszyłoby realizację programu. To się właśnie zaczyna dziać.

Resort środowiska przewiduje także szereg uproszczeń we wniosku oraz procedurze jego weryfikacji. Jednym z istotnych będzie domniemanie podpisania umowy przez beneficjenta w momencie składania wniosku. Umowa stanie się wiążąca po decyzji WFOŚiGW. Resort przewiduje, że do końca roku wpłynie ponad 100 tys. wniosków.

„Należy także pamiętać o uldze podatkowej, na podstawie której beneficjenci już dokonują termomodernizacji i wymiany pieców. Dokładna liczba osób korzystających z ulgi w roku 2019 będzie znana na koniec kwietnia 2020 r. po rozliczeniu PIT” - czytamy w komunikacie Ministerstwa Środowiska.

Na 28 czerwca liczba złożonych wniosków wynosi prawie 64 tys. na kwotę łączną 1,5 mld zł. Najwięcej wniosków złożono w wojewódzkich funduszach w Katowicach, Krakowie i Warszawie. Dotychczas podjęto niemal 26 tys. uchwał o udzieleniu finansowania. Z kolei wartość podpisanych umów opiewa łącznie na 300 mln zł.

Zdaniem resortu prace prowadzone są zgodnie z harmonogramem – w żadnym z wojewódzkich funduszy ochrony środowiska i gospodarki wodnej czas rozpatrzenia prawidłowo wypełnionego wniosku nie przekroczył 90 dni roboczych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Grupa PGE przedstawiła aktualizację strategii do 2035 r. – Energia cyfrowej przyszłości

Grupa PGE przedstawiła zaktualizowaną Strategię do 2035 roku. Wyznacza ona kierunki dalszego rozwoju Grupy PGE w warunkach dynamicznych zmian na rynku energii, tj. elektryfikacji gospodarki, rozwoju technologii cyfrowych i sztucznej inteligencji, a także wskazuje kierunki wzrostu efektywności wykorzystania kapitału oraz odpowiedzialnej polityki dywidendowej. Szacowane łączne nakłady inwestycyjne Grupy PGE do 2035 roku wyniosą około 210 mld zł, co przełoży się na wzrost wyniku EBITDA do ponad 30 mld zł w 2035 roku. Strategia zakłada także powrót do wypłacania dywidendy od podziału zysku za 2026 rok. Strategia podtrzymuje cele klimatyczne Grupy PGE, w tym osiągnięcie zerowej emisji netto z wytwarzania do 2050 roku. 

Zmniejszą liczbę firm zobowiązanych do raportowania zrównoważonego rozwoju

We wtorek rząd zajmie się projektem ustawy, który ma na celu zmniejszenie grupy podmiotów zobowiązanych do przygotowywania raportów zrównoważonego rozwoju oraz zmiany w zasadach raportowania dla grup kapitałowych.

UOKiK nałożył niemal 4 mln zł kary na firmę pożyczkową Aasa Polska

Niemal 4 mln zł kary nałożył Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów na firmę pożyczkową Aasa Polska. Zdaniem Urzędu, spółka naruszyła zbiorowe interesy konsumentów poprzez sztuczne zawyżanie całkowitej kwoty kredytu i omijanie przepisów ustawy o kredycie konsumenckim.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.