Jest wola zarządu, aby podnieść wynagrodzenia, ale pamiętajmy, że PG Silesia jest kopalnią prywatną - podkreślają związkowcy

fot: Maciej Dorosiński

Dla niespełna dwutysięcznej załogi PG Silesia informacja o przejęciu kopalni przez nowego właściciela była niczym światło w tunelu

fot: Maciej Dorosiński

W kopalni Silesia w Czechowicach Dziedzicach (Bumech) prowadzone są negocjacje placowe pomiędzy stroną społeczną a kierownictwem spólki PG Silesia.

- Rozpoczęliśmy rozmowy o wzroście przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia pracowników, zgodnie z ZUZP. Jest wola zarządu, aby podnieść wynagrodzenia, ale pamiętajmy, że PG Silesia jest kopalnią prywatną. My musimy wyprodukować węgiel w odpowiedniej ilości i sprzedać go po dobrej cenie, a dopiero potem zaczynać dyskusję o podwyżkach. I tak też zresztą czynimy – zwraca uwagę Tomasz Szpyrka.

Od października ub.r. PG Silesia zawarła kontrakty dotyczące dostaw węgla o łącznej szacunkowej wartości niemal 440 mln zł. To z kolei wywindowało notowania giełdowe katowickiego Bumechu, właściciela PG Silesia, do poziomów nieoglądanych od 2014 r.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.