Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.69 PLN (-0.04%)

KGHM Polska Miedź S.A.

329.35 PLN (-0.41%)

ORLEN S.A.

126.72 PLN (-0.53%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.44 PLN (-0.10%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.90 PLN (-0.62%)

Enea S.A.

22.70 PLN (-1.30%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-0.42%)

Złoto

4 798.24 USD (-1.04%)

Srebro

78.82 USD (-1.52%)

Ropa naftowa

94.81 USD (+0.30%)

Gaz ziemny

2.67 USD (+0.38%)

Miedź

6.06 USD (+0.25%)

Węgiel kamienny

101.70 USD (-1.12%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

27.69 PLN (-0.04%)

KGHM Polska Miedź S.A.

329.35 PLN (-0.41%)

ORLEN S.A.

126.72 PLN (-0.53%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.44 PLN (-0.10%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.90 PLN (-0.62%)

Enea S.A.

22.70 PLN (-1.30%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-0.42%)

Złoto

4 798.24 USD (-1.04%)

Srebro

78.82 USD (-1.52%)

Ropa naftowa

94.81 USD (+0.30%)

Gaz ziemny

2.67 USD (+0.38%)

Miedź

6.06 USD (+0.25%)

Węgiel kamienny

101.70 USD (-1.12%)

Jednym z głównych zadań SRK jest ochrona czynnych kopalń przed zalaniem

fot: Maciej Dorosiński

Obecnie w strukturach CZOK funkcjonuje 7 pompowni głębinowych. Jedna z nich zlokalizowana na terenie dawnej kopalni Niwka-Modrzejów w Sosnowcu

fot: Maciej Dorosiński

Od niespełna dwóch dekad Centralny Zakład Odwadniania Kopalń pompuje na powierzchnię wodę z zamkniętych i likwidowanych zakładów. Obecnie jednym z głównych zadań CZOK, poza ochroną kopalń czynnych, jest modernizacja całego systemu odwadniania, tak aby cały proces był tańszy i bardziej efektywny.

Oprócz zagospodarowania, rekultywacji i rewitalizacji przejmowanych pogórniczych terenów, jednym z głównych zadań Spółki Restrukturyzacji Kopalń jest ochrona przed zalaniem wciąż fedrujących zakładów. Tym zajmuje się CZOK, który od 2001 r. jest w strukturach SRK. W skład CZOK wchodzi obecnie 13 pompowni, które znajdują się na obszarze zamkniętych kopalń. Nawet nieczynne już zakłady muszą być odwadniane właśnie dlatego, aby woda nie zalała czynnych kopalń. Wynika to z uwarunkowań hydrogeologicznych Górnośląskiego Zagłębia Węglowego, w którym kopalnie są położone bardzo blisko siebie lub są ze sobą połączone.

Stacjonarnie lub głębinowo
- To właśnie połączenia hydrauliczne w pierwszych latach likwidacji kopalń stały się wyznacznikiem modelu odwadniania. Najniższe bezpośrednie połączenie decydowało, do jakiego poziomu można zatopić daną kopalnię. To z kolei decydowało, czy zlikwidowaną kopalnię można odwadniać systemem stacjonarnym czy głębinowym – argumentuje Antoni Czapnik, kierownik działu mierniczo-geologicznego w CZOK.

Pierwszy z tych systemów, stacjonarny, jest o wiele droższy. Odwadnianie jest prowadzone tak, jak ma to miejsce w czynnej kopalni. Oznacza to konieczność funkcjonowania dwóch szybów (aby zapewnić wentylację), a na dole, zwykle na różnych poziomach zabudowane są urządzenia wchodzące w skład systemu głównego odwadniania.

W tym wypadku koszt wypompowania jednego metra sześc. wody na powierzchnię kosztuje średnio 4,53 zł. Tańszy system głębinowy polega na opuszczeniu do szybu pomp, które wytłaczają wodę na powierzchnię. Wypompowanie kubika wody tym sposobem to średni koszt 1,09 zł.

Obecnie w strukturach CZOK funkcjonuje 7 pompowni głębinowych (Saturn, Paryż, Grodziec, Niwka-Modrzejów, Kleofas, Katowice, Gliwice) i 6 stacjonarnych (Jan Kanty, Chorzów, Siemianowice, Szombierki, Powstańców Śląskich - Bytom I, Dębieńsko), które łącznie każdego roku wypompowują ok. 65 mln m sześc. wody. Aby uświadomić sobie, jak ogromna to ilość, wystarczy powiedzieć, że każdego roku Górnośląskie Przedsiębiorstwo Wodociągów dostarcza ok. 150 mln m sześc. wody do 60 miast i gmin województwa śląskiego. W ten sposób chronionych jest 17 czynnych kopalń: Polskiej Grupy Górniczej, Jastrzębskiej Spółki Węglowej, Taurona Wydobycie, Węglokoksu Kraj, PG Silesia, ZG Siltech oraz ZG Eko-Plus.

Zlikwidowanych zakładów przybywa
- Pompowanie wody staje się coraz droższe ze względu na rosnącą liczbę zlikwidowanych kopalń - pompowni. Nie możemy dopuścić, żebyśmy za jakiś czas mieli 30 „pompowni”, z których musimy wypompowywać wodę. Dlatego przez cały czas skupiamy się na zmianie systemu odwadniania na tańszy i efektywniejszy oraz likwidacji tych pompowni, których funkcjonowanie stało się zbędne, i kierowaniu tych wód do sąsiednich kopalń. Musimy to wszystko robić w przemyślany sposób, tak żeby nie stworzyć zagrożenia dla czynnych kopalń. Najbardziej efektywny, a przede wszystkim dużo tańszy i bezpieczniejszy jest system głębinowy. Stosujemy go tam, gdzie są odpowiednie warunki hydrogeologiczne, ale niestety nie wszędzie jest to możliwe. Natomiast sposobem na ograniczanie liczby pompowni jest odwadnianie kilku zlikwidowanych kopalń przez jedną wybraną pompownię. Model, do którego dążymy, zakłada docelowo funkcjonowanie w GZW 9 pompowni rejonowych – zaznacza Czapnik.

Wdrażanie tego modelu już trwa. Najbardziej jest to widoczne w Zagłębiu Dąbrowskim, gdzie najwcześniej zakłady górnicze zostały postawione w stan likwidacji.

Przedstawiciele CZOK podkreślają, że to rozwiązanie modelowe, które chcą wdrażać w innych rejonach. W tym przypadku pompownią rejonową o dużej wydajności jest pompownia głębinowa Saturn, gdzie trafiają lub będą trafiały wody z już zalanych albo wciąż zalewanych byłych kopalń Paryż, Sosnowiec, Porąbka-Klimontów i Kazimierz-Juliusz. Dzięki temu już można było zlikwidować pompownię Sosnowiec, a w najbliższym czasie stanie się to z pompownią Paryż. Podobny proces odbywa się w rejonie niecki bytomskiej, gdzie kolejna pompownia rejonowa jest właśnie budowana w wyrobiskach zamkniętej kopalni Centrum. Zgodnie z projektowanym modelem odwadniania opracowanym przez CZOK, pompownia rejonowa powinna powstać w PGG KWK Ruda Ruch Halemba, gdzie miałyby trafiać docelowo wody z 9 kopalń, m.in. z Pokoju, Śląska, Kleofasa.

Proces długotrwały i kosztowny
- W ten sposób jesteśmy w stanie ograniczyć koszty odwadniania. Jednak, żeby takie pompownie rejonowe mogły działać, trzeba zmienić całkowicie podejście do problemu. Kopalnie w ostatnim okresie likwidacji muszą już być przygotowywane do tego, aby odbierać wody z innych zakładów albo przekierowywać je dalej. To proces długotrwały i kosztowny – argumentuje Czapnik.

Jak dodaje, oprócz upraszczania i zmiany całego systemu odwadniania przez cały czas modernizowane są pompownie stacjonarne, które niejednokrotnie powstały jeszcze w latach 60-70. minionego stulecia. Prace głównie polegają na wymianie pomp stacjonarnych na dużo bardziej wydajne i energooszczędne oraz automatyzacji całego procesu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Enea chce w tym roku przygotować znaczące inwestycje w magazyny energii

Enea chce w tym roku skupić się na przygotowaniu inwestycji w magazyny energii - poinformował we wtorek wiceprezes spółki Bartosz Krysta. Wartość inwestycji na ten cel wrośnie jednak dopiero w przyszłym roku.

Zgromadzenie Metropolii przyjęło uchwałę ws. finansowania komunikacji w 2025 r.

Zgromadzenie Górnośląsko-Zagłębiowskiej Metropolii przyjęło we wtorek uchwałę ws. określenia ostatecznej wysokości części zmiennej składki gmin członkowskich za 2025 r. Część ta, z której finansowana jest głównie komunikacja miejska, wyniosła łącznie 1,131 mld zł.

CBA w resorcie klimatu zabezpiecza dokumenty dotyczące programu Czyste Powietrze

Centralne Biuro Antykorupcyjne we wtorek zabezpiecza dokumenty dotyczące programu "Czyste Powietrze"; śledztwo w tej sprawie prowadzi Prokuratura Europejska - przekazał Jacek Dobrzyński. Funkcjonariusze byli m.in. w siedzibie resortu klimatu, co potwierdził rzecznik tego ministerstwa.

Metropolia ma nowego szefa! To były prezes spółki górniczej

Leszek Pietraszek od dzisiaj zarządza Górnośląsko-Zagłębiowską Metropolią. Został właśnie jednogłośnie powołany przez Zgromadzenie GZM na jej przewodniczącego po ustąpieniu ze stanowiska Kazimierza Karolczaka. Jednocześnie Pietraszek zrezygnował ze sprawowania funkcji wicemarszałka województwa śląskiego.