Jaki los czeka lokomotywy i wagony przekazane miastu przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń?

fot: Tomasz Rzeczycki

Tylko wagony z KWK Kazimierz-Juliusz w Sosnowcu nadają się do wykorzystania na Górnośląskich Kolejach Wąskotorowych

fot: Tomasz Rzeczycki

Ponad trzydzieści wagonów kopalnianych i dwie lokomotyw spalinowe stały się w tym roku własnością miasta Bytom. Spółka Restrukturyzacji Kopalń w Bytomiu przekazała je z likwidowanych zakładów górniczych. Tylko część z ich ma szanse w przyszłości kursować na powierzchni.

- Spółka Restrukturyzacji Kopalń przekazała gminie Bytom 34 różnego rodzaju wagony kopalniane oraz dwie górnicze lokomotywy spalinowe. Lokomotywy przekazane przez SRK to lokomotywy powierzchniowe, obie z przeznaczeniem na ekspozycję, ponieważ są przystosowane do poruszania się po torze o rozstawie szyn 470 mm i ich przebudowa nie jest ekonomicznie uzasadniona - informuje Paweł Niemczuk, pełnomocnik zarządu i dyrektor do spraw administracyjnych w Stowarzyszeniu Górnośląskich Kolei Wąskotorowych w Bytomiu.

Inaczej ma się sprawa z niektórymi kopalnianymi wagonami towarowymi. Tutaj są widoki na to, by mogły za jakiś czas kursować na trasie Bytom Karb Wąskotorowy - Miasteczko Śląskie Wąskotorowe.

- Do dostosowania do ruchu po naszym torze nadają się wagony z kopalni Kazimierz Juliusz w Sosnowcu. Kopalnia ta miała kolej o rozstawie szyn 750 mm, wagony da się przebudować, docelowo przynajmniej część z nich będzie przystosowana do poruszania się po naszym torze, czyli 785 mm. Będą służyły jako wagony gospodarcze. Pozostałe wagony wzbogacą ekspozycję taboru górniczego. Obecnie mamy w zbiorach dołowy wagon osobowy, wagon do przewozu materiałów wybuchowych oraz kilka wagonów urobkowych - dodaje dyrektor Paweł Niemczuk.

Tabor górniczy pochodzi z kopalni Centrum, kopalni Kazimierz Juliusz oraz kopalni Makoszowy. Były to jedyne pojazdy kolejowe, jakie w 2022 r. dotarły na stację Bytom Karb Wąskotorowy.  W roku 2022 nie było przemieszczeń taboru z dawnych Warsztatów Naprawczych w Bytomiu przy ul. Brzezińskiej na Karb ani w drugą stronę, nie złomowano też ani jednej sztuki taboru.

- Stowarzyszenie może wykorzystywać tabor pozyskany przez miasto Bytom na cele własne kolei oraz na cele wystawiennicze. Właścicielem taboru jest gmina Bytom i tylko gmina może nimi dysponować w zakresie takim, jak sprzedaż, wynajęcie, wypożyczenie czy w końcu fizyczna likwidacja. Chociaż tej ostatniej nikt nie planuje – nie po to zdobywa się tabor z likwidowanej kopalni, by go potem kasować - konkluduje dyrektor Paweł Niemczuk.

Stacja Bytom Karb Wąskotorowy jest ostatnią ocalałą stacją wąskotorową w Górnośląskim Okręgu Przemysłowym. Zgromadzono na niej zarówno zdatne do eksploatacji wagony i lokomotywy, jak i te, które nadają się do remontu.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Motyka: Transformacja energetyczna w Polsce będzie czysto pragmatyczna

Polska nie będzie prowadziła transformacji energetycznej w sposób ideologiczny, to będzie czysto pragmatyczny proces - powiedział minister energii Miłosz Motyka.

Norweski projekt Orlenu z unijnym dofinansowaniem dla innowacyjnych technologii klimatycznych

Atlas – wspólna inicjatywa firm Orlen Upstream Norway, Aker BP i Höegh Evi – otrzyma 223 mln euro z Funduszu Innowacyjnego Unii Europejskiej. Wsparcie posłuży do uruchomienia sieci transportu i magazynowania dwutlenku węgla na Norweskim Szelfie Kontynentalnym. Atlas ma umożliwić zatłaczanie 6 mln ton CO2 rocznie, a jego uruchomienie planowane jest na 2031 rok.

Kopalni już nie ma, dokumenty są nadal potrzebne. Gdzie ich szukać?

Do emerytury brakuje zaświadczenia o zarobkach z kilku lat. W domowej teczce jest świadectwo pracy, ale kopalnia od dawna nie fedruje, a w dawnym biurowcu mieści się inna firma. Telefon do kadr nie odpowiada. W takiej sytuacji najważniejsze staje się ustalenie, kto przejął dokumenty. Zamknięcie zakładu nie oznacza przecież, że przestają być potrzebne. Dla byłego pracownika właśnie teraz mogą mieć największe znaczenie.

Rozmowa netTG.pl - odcinek 92 - Arkadiusz Sułek | Prezes Chrobry S.A. Jak wygląda przejście z przemysłu do zbrojeniówki?

Arkadiusz Sułek, prezes Chrobry S.A., był gościem studia netTG.pl. W rozmowie o nowym funduszu wspierającym obronność, zainteresowaniu ze strony firm, w tym śląskich przechodzących z przemysłu do zbrojeniówki oraz o wsparciu dla samorządów, między innymi na budowę schronów.