Jak uzdatnia się wodę prosto z szybu w kopalni?

fot: Kajetan Berezowski

Bożena Bojda, główny specjalista w laboratorium ruchu Ziemowit kopalni Piast-Ziemowit, każdego dnia kontroluje czystość kopalnianej wody.

fot: Kajetan Berezowski

W zasadzie jest odpadem, ale za to bardzo przyjaznym. Lędzińskiej kopalni przynosi oszczędności, a górnikom niesie ochłodę w skwarne letnie dni. Cóż to takiego? Naturalnie woda. Dziennikarz Trybuny Górniczej obserwował badanie jej zawartości w kopalnianym laboratorium. 

Magnez, sól, wapń, wodorowęglany, chlorki i siarczany. Całkowita zawartość składników mineralnych wynosi 800 miligramów na decymetr sześcienny. Słowem, samo zdrowie.

- Lekko przekroczony jest poziom zawartości żelaza i manganu – komentuje Bożena Bojda, główny specjalista w laboratorium ruchu Ziemowit kopalni Piast-Ziemowit.

Co to oznacza?
- Jeśli napilibyśmy się jej od razu, to w smaku nie będzie zbyt dobra. Trzeba ją jeszcze uzdatnić. Musi być również chlorowana, zanim zostanie skierowana do użytku. Takie są przepisy – informuje dalej Bożena Bojda.

Do picia nawet bez uzdatnienia
A zatem wodę z Ziemowita można spożyć nawet bez wcześniejszego uzdatnienia i nie wywoła niepożądanych skutków dla ludzkiego organizmu! Aż trudno uwierzyć, bo to przecież woda kopalniana.

Prawie każda kopalnia boryka się z dopływem wody, którą należy ujmować i wypompowywać, bo w przeciwnym razie kopalnia zostałaby zatopiona. Mineralizacja wód dopływających do kopalń jest zróżnicowana. Występują w nich wody słodkie i zasolone. Problematyką wielkości dopływu wody oraz jej składu chemicznego zajmuje się służba hydrogeologiczna. Ujęcie wody w miejscu dopływu i odprowadzenie do systemu odwadniającego kopalni leży z kolei w kompetencjach służb energomechanicznych.

- Ilość i jakość wód dopływających do kopalń wynika m.in. z budowy geologicznej złoża oraz możliwości zasilania górotworu przez wody powierzchniowe. Naszą wodę czerpiemy z pompowni zlokalizowanej na głębokości ponad 400 m. Spływa z północnych granic obszaru górniczego „Lędziny I”, a dokładnie z rejonów zlikwidowanych szybów „Piast II” i „Hołdunów” – informuje Marcin Sitek, kierownik Działu Geologicznego w ruchu Ziemowit.

Klarowna i mineralna
Skąd zatem ta niezwykła klarowność wody i bogactwo minerałów w wodzie z lędzińskiej kopalni?

- Ponieważ w tym właśnie rejonie piaskowce utworu karbonu produktywnego warstw łaziskich, w obrębie których występują wyeksploatowane pokłady 215 i 211, pozostają w bezpośredniej łączności hydraulicznej z czwartorzędowym poziomem wodonośnym, zasilanym wodami pochodzącymi z opadów atmosferycznych. Dzięki infiltracji jest czysta i bogata w substancje mineralne. Po wymieszaniu w chodniku wodnym, pompowana jest na powierzchnię – opisuje dalej Marcin Sitek.

Kilka lat temu gruntownie wyremontowano punkt poboru wody kopalni. Wymieniona została aparatura dozująca. Woda z wyrobisk podziemnych tłoczona jest rurociągiem zabudowanym w szybie W-I do kopalnianej stacji uzdatniania wody w ilości ok. 4800 m sześc. na dobę.

Kopalnia węgla i wody?
Nasuwa się więc kolejne pytanie. Czy ruch Ziemowit może zmienić się w kopalnię węgla i wody.

Odpowiedź jest jedna i zdecydowanie brzmi „nie”.

Woda bowiem, w myśl przepisów, jest odpadem towarzyszącym wydobyciu węgla. Po wykorzystaniu na potrzeby własne niewiele jej zostaje. Na razie z powodzeniem zasila łaźnię, rezerwowy system przeciwpożarowy oraz infrastrukturę socjalno-bytową w ruchu Ziemowit. Kopalnia dostarcza ją też do 13 proc. mieszkańców Lędzin. A to dzięki rurociągom, które zbudowano przed laty.

I jeszcze jedna ważna informacja. Woda z Ziemowita, która zrobiła prawdziwą furorę podczas ostatniej konferencji COP24 w Katowicach, w wersji gazowanej być może pojawi się jeszcze przy jakiejś wyjątkowej okazji. Niegazowana jest podobno zdrowsza.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Znamy najlepszych siatkarzy wśród górników

Mistrzostwa w Żorach po raz kolejny pokazały, że  sport jest ważnym elementem integracji pracowników miedziowej spółki. Dla uczestników była to nie tylko okazja do sprawdzenia swoich umiejętności, ale również do wspólnego przeżywania emocji i budowania zespołowej atmosfery.

Zaduszki na Śląsku w cieniu górniczych tragedii. Te wspomnienia zostają w nas na zawsze

W Zaduszki wspominamy tragicznie zmarłych w kopalnianych katastrofach. Ale na Śląsku echa tych przykrych wydarzeń wybrzmiewają tak naprawdę na każdym kroku, przez cały rok, przez całe nasze życie.

Od filharmonii do kopalni. 13. Festiwal im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320

Od 30 października do 25 listopada 2026 roku Zabrze stanie się centrum muzycznych spotkań poświęconych dziedzictwu Krzysztofa Pendereckiego. Trzynasta edycja Międzynarodowego Festiwalu im. Krzysztofa Pendereckiego – poziom 320, organizowana przez Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, odbywa się pod hasłem „Synergie” i po raz pierwszy wyraźnie wychodzi w region.

Chopin 135 metrów pod ziemią. Chiński pianista Hao Rao zachwycił w Kopalni Soli „Wieliczka”

Są spotkania, które pozostają w pamięci długo po wybrzmieniu ostatniego dźwięku. Takim wydarzeniem był koncert chińskiego pianisty Hao Rao, który 27 października wypełnił Komorę Jana Haluszki muzyką Fryderyka Chopina.