Jak Polacy omijają zakazy wprowadzone przez rząd

fot: Tomasz Rzeczycki

Kaplica św. Barbary w sztolni nr 19a w dawnej kopalni uranu Podgórze w Kowarach

fot: Tomasz Rzeczycki

Darmowe noclegi dla osób, które wydzierżawią miejsce parkingowe pod pensjonatem. Kolejka drogowa wożąca narciarzy wzdłuż stoku z nieczynnym wyciągiem. Podziemna trasa turystyczna ogłaszająca się jako kaplica św. Barbary. To tylko niektóre sposoby przedsiębiorców, chcących funkcjonować w czasie wprowadzonych przez rząd zimowych ograniczeń.

W ramach walki z epidemią koronawirusa rząd wprowadził w październiku drugą falę rygorów i ograniczeń. Postanowiono m. in. zamknąć instytucje kultury, baseny pływackie i parki wodne czy też zakazać konsumpcji posiłków na terenie lokali gastronomicznych. Ograniczono też znacznie działalność obiektów udzielających noclegów, w tym schronisk górskich czy hoteli.

Jako jedni z pierwszych twórczo zareagowali na rządowe ograniczenia dzierżawcy podziemnej trasy turystycznej w dawnej kopalni uranu Podgórze w Kowarach. Ogłosili 4 listopada na jednym z portali społecznościowych: „Już od soboty każdy będzie mógł przyjść do naszej podziemnej kaplicy świętej Barbary i pomodlić się z nami o lepsze jutro.”

Później osobny harmonogram wejść do kaplicy św. Barbary ustalono na dni przedświąteczne. Na Wigilię zaplanowano dwa wejścia. Ogłoszono też, że w Boże Narodzenie kaplica ma być nieczynna, a od 26 grudnia do odwołania wejścia do kaplicy odbywać się będą co pół godziny od 10.30 do 17.30.

„Trasy turystycznej nie można odwiedzić, ale do kaplicy można pójść” - napisali gospodarze Kopalni Podgórze, dodając: „Ciężkie czasy to i modlić się gorliwiej trzeba.”

Czy przykład z kowarskiej kopalni zainspiruje gospodarzy innych turystycznych kopalń, nieczynnych od jesieni w związku z pandemią?

Takiej ewentualności nie wyklucza Patrycja Werecka, dzierżawiąca zabytkową kopalnię cyny św. Jan w Krobicy w Górach Izerskich.

- Jeśli do 4 stycznia 2021 roku nie uda nam się skorzystać ze wsparcia rządowego, to być może skorzystamy z furtki otwartej przez Kowary. Jakoś trudno mi uwierzyć, że nasi rodacy na ferie pozostaną w domach - znajdą skuteczne obejście przepisu. Jeśli zdecydujemy się przyjmować turystów, to będzie obowiązywał ostry reżim sanitarny tylko po dokonaniu rezerwacji i maksymalnie 5 osób jednocześnie, chyba, że trafi się ekipa mama, tata i czworo dzieci - stwierdza Patrycja Werecka.

By Polacy nie pozostali w domach na czas ferii, starają się właściciele obiektów noclegowych. Można już znaleźć ogłoszenia proponujące wydzierżawienie miejsca parkingowego pod pensjonatem w miejscowościach górskich. Ten, kto zapłaci za dzierżawę, będzie mógł tam nie tylko postawić swój samochód, lecz także bezpłatnie przenocować w formalnie zamkniętym pensjonacie.

Być może znajdą się przedsiębiorcy, którzy poszukają sposobu na ominięcie zakazu działalności wyciągów narciarskich. Przykładem dla nich może być ośrodek narciarski Morsko w Zawierciu na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Już kilkanaście lat temu oprócz wyciągu, narciarzy na górę stoku wwoziła kolejka drogowa z wagonikami. Wtedy jednak było to traktowane jako uzupełnienie oferty, a nie sposób na ominięcie zakazów.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Naciskają na inwestycje w paliwa kopalne

Po TotalEnergies Biały Dom osiągnął porozumienie z kolejną firmą energetyczną, tym razem  Invenergy. Otrzyma ona rekompensatę w wysokości prawie 800 mln USD za wycofanie projektów morskich elektrowni wiatrowych i zainwestowanie środków w eksploatację gazu ziemnego. 

Górnik na tacierzyńskim? Panowie coraz częściej korzystają z tego urlopu

Czy model rodzicielstwa w Polsce się zmienia? Powoli – tak, co wynika z danych Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Ojcowie coraz chętniej angażują się w opiekę nad dziećmi na urlopie rodzicielskim. Nie brakuje wśród nich także górników. Statystyki ZUS pokazują, że od czasu wydłużenia urlopu rodzicielskiego liczba ojców, którzy decydują się skorzystać z tego uprawnienia, cały czas rośnie. 

Drony z Ukrainy wyłączają rafinerie, na stacjach brakuje benzyny. Tego Lenin by nie wymyślił

Rosja, trzeci producent ropy na świecie, importuje benzynę drogą morską. Dlaczego? Ukraińskie drony, które od kwietnia systematycznie rozmontowują rosyjski przemysł rafineryjny. Skutek: reglamentacja paliwa w części kraj, kolejki na Krymie i ceny w Moskwie po 90 rubli za litr. Tego nawet Lenin z Breżniewem nie przewidzieli.

Rząd pracuje projektem dotyczącym skarg do sądu w sprawie programów ochrony powietrza

We wtorek rząd ma zająć się projektem ws. zapewnienia możliwości wnoszenia skarg do sądu dotyczących programów ochrony powietrza oraz usprawnienia procesu aktualizacji programów przez samorządy w okresie przejściowym, zanim wejdą w życie nowe regulacje unijne - zapowiedziała kancelaria premiera.