Jacek Korski: Nowej kopalni nie zbudujemy, a te które są po prostu się zużyją

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Jacek Korski

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Obawiam się, że zachowamy elektrownie węglowe, ale w dłuższej perspektywie nie zapewnimy im surowca w postaci polskiego węgla kamiennego. Czas płynie, duże, mocne górnictwo węglowe mieliśmy w 1989 roku. Kopalnie się zużyły, brakuje kadr - mówił Jacek Korski, b. wiceprezes Kompanii Węglowej, ekspert górniczy podczas Energy Days 2025.

Czy ze względów bezpieczeństwa powinniśmy zabiegać o zwiększenie roli węgla w systemie?

- Trzeba rozdzielić dwie rzeczy: węgiel w energetyce i górnictwo węgla kamiennego. Mamy elektrownie węglowe, jesteśmy spóźnieni z energetyką jądrową, więc zdolności wytwórcze na węglu kamiennym i brunatnym powinniśmy trzymać w gotowości. Nie powinniśmy się ich pozbywać. Teoretycznie węgiel kamienny, a brunatny z pewnością – jest dostępny. W ubiegłym roku zużyliśmy ponad 17 mld m sześc. gazu ziemnego, a wydobyliśmy go nieco ponad 3 mld m sześc.. To oznacza, że jesteśmy zależni od zewnętrznych dostaw, co trzeba wziąć pod uwagę ze względu na bezpieczeństwo energetyczne kraju. Dlatego jestem za tym, by węgiel kamienny w wytwarzaniu energii elektrycznej był cały czas obecny. Mamy nie tylko elektrownie na to paliwo, ale też ludzi, którzy potrafią je obsługiwać - podkreślił ekspert.

Zwrócił uwagę na braki kadrowe.

- Niestety nie będziemy mieli ludzi, bo praca w górnictwie cieszy się coraz mniejszym zainteresowaniem, a przyjęcia są ograniczone. Nawet gdybyśmy za 20 lat chcieli dalej fedrować, to właśnie budujemy sobie lukę pokoleniową, a co gorsza już mamy lukę kompetencyjną – podkreślił Korski.

Przypomniał, że na świecie górnictwo się rozwija. Rynek maszyn górniczych jest chłonny, jest zapotrzebowanie. Są też firmy, które wychodzą w świat.

- Nowej kopalni nie zbudujemy, a te które są, po prostu się zużyją. Tymczasem potrzebne będą ogromne ilości surowców. Na Śląsku na górnictwo patrzymy przez pryzmat węgla kamiennego i nie dostrzegamy, że w kraju zakładów górniczych jest około 7000. Węgiel to już znikoma tego część. Czarny PR wokół górnictwa powoduje, że młodzi ludzie nie chcą się kształcić w tym kierunku, co jest złym prognostykiem także dla innych rodzajów górnictwa - mówił Jacek Korski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.