Informatyk zarabia najlepiej

fot: Andrzej Bęben/ARC

Uczestniczący w Kongresie poznają innowacyjne badania i technologie wykorzystywane w kilku przodujących laboratoriach w AGH

fot: Andrzej Bęben/ARC

Najlepiej, bo prawie 7 tys. zł brutto miesięcznie, zarabiają informatycy na Mazowszu, najgorzej, tylko 2,2 tys. zł, pracownicy placówek kulturalno-oświatowych na Pomorzu Zachodnim - informuje Gazeta Polska Codziennie.

Specjaliści IT to najlepiej zarabiająca w Polsce grupa zawodowa z przeciętną pensją 5,7 tys. złotych miesięcznie - pisze "GPC", powołując się na najnowsze badania wynagrodzeń w naszym kraju.

Na drugim miejscu za sektorem IT jest bankowość ze średnią pensją 5 tys. zł brutto. Trzecie miejsce zajęła telekomunikacja - 4,8 tys. złotych.

Na końcu zestawienia znajdują się pracownicy usług dla ludności oraz kultury z płacami rzędu 2,9 tys. złotych. Na trzecim od końca miejscu znalazły się płace sektora publicznego - 3,1 tys. zł miesięcznie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnictwo odkrywkowe szykuje debatę – będzie apel do władz Rzeczpospolitej Polskiej

Tegoroczna edycja Szkoły Górnictwa Odkrywkowego ma miejsce w szczególnym momencie. Polskę czekają inwestycje, których skala będzie miała bezpośredni wpływ na przyszłość całego sektora wydobywczego.

80 lat SITG w Rybniku: Wspólnota, tradycja i przyszłość

Stowarzyszenie Inżynierów i Techników Górnictwa Oddział w Rybniku świętuje jubileusz 80-lecia działalności. Z tej okazji w dniach 4–6 września 2026 roku zorganizowano uroczyste obchody, połączone z nadaniem odznaczeń oraz wydarzeniami kulturalnymi i integracyjnymi.

Amfetamina w kiełbasie, wódka w pomarańczy. Kiedy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na haju?

Wiecie, kiedy po raz pierwszy wyszło na jaw, że w kopalniach zdarzają się przypadki pracy na tzw. haju? Pewnie nie, ale ja Wam podpowiem. To był 2011 rok. Wówczas w ręce policjantów wpadło pięciu mężczyzn, którzy na terenie katowickiej kopalni Wieczorek handlowali marihuaną. Skoro handlowali, no to pewnie byli tacy, którzy ją kupowali, a następnie używali przed pracą albo w czasie szychty. No i pojawił się nowy problem. 

O co chodziło w tym proteście? Ufam, że nie o czyjeś partykularne interesy

Wakacje się skończyły, a na zakończenie byłem pod czeską Pragą na Dniu Czołgowym i w świetnym Muzeum Lotnictwa. Kiedy czytacie te słowa, jestem na Słowacji na Dniach Salamandry w Bańskiej Szczawnicy, czyli miejscowym święcie górników, geologów, nafciarzy, geodetów i paru jeszcze pokrewnych branż. Zresztą w mediach pojawiły się już poważniejsze tematy.