Śląsk: To górnicze osiedle jest pomnikiem historii

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Nazwa Nikiszowca pochodzi od szybu "Nikisch", wybudowanego w pobliżu w 1906 roku, a ta z kolei od nazwiska bytomskiego zarządcy górniczego - Kurta Nikischa

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

+30 Zobacz galerię

Galeria
(33 zdjęć)

Wizytówką zabytkowego śląskiego budownictwa są dwie robotnicze osady w granicach dzisiejszych Katowic (obie na Szlaku Zabytków Techniki) – Giszowiec i Nikiszowiec. To wzorcowe przykłady charakterystycznych dla miejskich krajobrazów Śląska osiedli patronackich. Budowane przez właścicieli kopalń i innych wielkich zakładów przemysłowych, miały, dzięki korzystnym warunkom wynajmu mieszkań, związać z miejscem pracy najlepszych robotników. W Giszowcu i Nikiszowcu mieszkali głównie górnicy kopalni Giesche (obecnie Wieczorek). Oba osiedla, choć sąsiadujące ze sobą i zaprojektowane przez tych samych architektów Emila i Georga Zillmannów, są do siebie zupełnie niepodobne.

Dziś skupiamy się na Nikiszowcu, który w 2011 r. wpisano na listę pomników historii, i który przetrwał w niezmienionym kształcie do naszych czasów. Z lotu ptaka przypomina widownię amfiteatru. Jego sceną jest plac Wyzwolenia, nad którym wznoszą się wieże neobarokowego kościoła św. Anny. Osiedle, zbudowane w latach 1908–1918 zajmuje 15 ha i ma charakter małego śląskiego miasteczka, zabudowanego dwupiętrowymi, zwykłymi na pozór familokami z cegły o barwie ciemnego mahoniu.

Ten surowy miejski pejzaż urozmaicają wyrafinowane detale architektoniczne – wykusze, ryzality, pilastry, dekoracje z glazury, malowane na czerwono ościeżnice – oraz nadające mu urok i tajemniczość arkadowe podcienia. Zabudowa osiedla to dziewięć czworobocznych bloków o 163 mieszkaniach każdy, z rozległymi dziedzińcami, połączonych ze sobą wspierającymi się na arkadach „przewiązkami”, czyli krytymi mostkami zamykającymi perspektywę ulic. „Nikisza” rozsławiły jako ikonę śląskości liczne kręcone tu filmy, m.in. „Perła w koronie” i „Sól ziemi czarnej” Kazimierza Kutza.

Początki spółki Giesche sięgają przełomu XVII i XVIII wieku. Wtedy to wrocławski kupiec Georg von Giesche otrzymał cesarski monopol na wydobycie rud cynku na Śląsku. Jego spadkobiercy rozwijali firmę. W pierwszej połowie XIX wieku kupili m.in. kopalnię (dzisiejsza kopalnia Wieczorek), uruchomili hutę cynku w Szopienicach, inwestowali w kolejne przedsięwzięcia.

W 1860 spadkobiercy majątku zarejestrowali we Wrocławiu spółkę: "Bergwerks-geseltschaft Georg von Giesche's Erben" (Spółka Górnicza Spadkobierców Jerzego von Giesche), która rozwinęła się na przełomie XIX i XX wieku w jeden z najpotężniejszych koncernów górniczo-hutniczych na Śląsku. Na początku XX wieku koncern wybudował 2 wyjątkowe osiedla: Giszowiec i Nikiszowiec. Spółka w pewnym momencie była zresztą właścicielem niemal połowy miasta. Miała 3,6 tys. nieruchomości na 9 tys. ha gruntów. Obecnie ten majątek wyceniany jest na co najmniej 340 mln zł. Do Giesche SA należały kopalnie węgla, rud ołowiu i cynku, huty, walcownie, zakłady przemysłu chemicznego oraz fabryka porcelany Giesche Porzellanfabrik.

Nazwa Nikiszowca pochodzi od szybu "Nikisch", wybudowanego w pobliżu w 1906 roku, a ta z kolei od nazwiska bytomskiego zarządcy górniczego - Kurta Nikischa. Na polach Janowa na początku XX wieku spółka "Spadkobiercy Jerzego von Giesche" wybudowała osiedle robotnicze dla 7 tys. mieszkańców. Autorami projektu byli bracia Georg i Emil Zillmannowie, urbaniści z Charlottenburga, projektanci "miasta-ogrodu" Giszowca, oddalonego o 3 km na południe od Nikiszowca.

W zwartej zabudowie osiedla są wewnętrzne dziedzińce. W nich w przeszłości były pomieszczenia gospodarcze: chlewiki, kurniki i komórki. Na każdym z takich podwórek piece do wypieku chleba, tzw. piekarnioki. Domy składają się z 3-izbowych mieszkań o powierzchni do 70 mkw. Każda rodzina miała do dyspozycji piwnicę oraz strych. Ubikacje znajdowały się na korytarzach, po dwie na każdym piętrze.

Nikiszowiec i pobliski (również zbudowany przez Giesche) Giszowiec były kiedyś połączone z Szopienicami koleją wąskotorową, tzw. Balkan Express.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górniczy wydział szuka studentów sprzed 50 lat. Będzie wyjątkowe spotkanie

Wydział Górnictwa, Inżynierii Bezpieczeństwa i Automatyki Przemysłowej Politechniki Śląskiej zorganizuje spotkanie dla absolwentów sprzed pół wieku.

Zima – kto już o niej myśli?

Choć za oknem śniegu jeszcze nie ma, właśnie teraz warto zaplanować zimowy wypoczynek dla całej rodziny. Hotele***NAT zapraszają zarówno w góry - do Krynicy Zdroju, Bukowiny Tatrzańskiej, Ustronia i Wisły, jak i nad Bałtyk - do Sarbinowa oraz Świnoujścia. Niezależnie od tego, czy szukacie śnieżnych stoków, morskiego spaceru czy ciepłego basenu, każdy znajdzie wersję zimowego odpoczynku dla siebie.

115 lat po pierwszym węglu. Piekarska biblioteka szuka zdjęć z kopalni Andaluzja

Miejska Biblioteka Publiczna w Piekarach Śląskich zaprasza mieszkańców do przekazywania fotografii związanych z kopalnią Andaluzja. Wystawa, planowana w Izbie Regionalnej w okolicach Barbórki, ma upamiętnić 115 lat od rozpoczęcia wydobycia w jednym z najważniejszych zakładów pracy w historii miasta.

Górnicze tradycje w nowej odsłonie. Premiera „Rybnickiego śpiewnika górniczego”

Tradycyjne pieśni górników z Rybnika i okolic ocalone od zapomnienia. Zostały zebrane w jednym śpiewniku.