GUS: w marcu spadło bezrobocie

fot: Andrzej Bęben/ARC

Resort finansów poinformował, że z 880 tys. nowych miejsc pracy, które powstały w Polsce w latach 2007-11, 630 tys. objęły osoby 55 +

fot: Andrzej Bęben/ARC

Bezrobocie w marcu wyniosło 11,7 proc. wobec 12 proc. w lutym - podał w piątek (24 kwietnia) Główny Urząd Statystyczny. Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła 1 mln 860, 6 tys. i była niższa niż przed miesiącem o 58,1 tys. osób.

"W końcu marca 2015 r. liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy wyniosła 1 mln 860,6 tys. osób (w tym 938,7 tys. kobiet) i była niższa niż przed miesiącem o 58,1 tys. osób. W ujęciu rocznym spadła o 321,6 tys. osób, tj. o 14,7 proc. Bezrobotni zarejestrowani w urzędach pracy w końcu marca 2015 r. stanowili 11,7 proc. cywilnej ludności aktywnej zawodowo (w lutym 2015 r. - 12 proc., w marcu 2014 r. - 13,5 proc.)" - podał Urząd w komunikacie.

Na koniec marca urzędy pracy dysponowały ofertami pracy dla 69,9 tys. osób. W lutym br. było to - 57,8 tys., w marcu 2014 r. - 61,1 tys.

Zdecydowana większość bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy to ci, którzy wcześniej pracowali zawodowo. W końcu marca 2015 r. było to 1 mln 557,9 tys. (tj. 83,7 proc. ogółu zarejestrowanych), wobec 1 mln 601,5 tys. (83,5 proc.) w lutym 2015 r. i 1 mln 807,4 tys. (82,8 proc.) w marcu 2014 r. Z ogólnej liczby bezrobotnych 86,2 proc. stanowiły osoby bez prawa do zasiłku (przed miesiącem - 86 proc. , przed rokiem - 86,4 proc.). W tej grupie bezrobotnych 44,4 proc. to mieszkańcy wsi.

W stosunku do lutego 2015 r. spadek liczby bezrobotnych odnotowano we wszystkich województwach. Najbardziej w lubuskim (o 20,5 proc.), dolnośląskim (o 19,7 proc.), wielkopolskim (o 18,1 proc.) i opolskim (o 17,7 proc.). Również w porównaniu z marcem 2014 r. liczba bezrobotnych zmniejszyła się we wszystkich województwach, największy spadek odnotowano w województwach: warmińsko-mazurskim (o 4,7 proc. ), wielkopolskim i zachodniopomorskim (po 3,9 proc.) oraz kujawsko-pomorskim (o 3,8 proc.).

W końcu marca 2015 r. utrzymało się duże terytorialne zróżnicowanie stopy bezrobocia. Największym bezrobociem dotknięte są województwa: warmińsko-mazurskie (18,8 proc.), kujawsko-pomorskie (15,8 proc.), zachodniopomorskie (15,7 proc.), podkarpackim (14,9 proc.), świętokrzyskim (14,6 proc.).

Najmniej osób bez pracy jest wielkopolskim (8,0 proc.), śląskim (9,8 proc.), mazowieckim (9,9 proc.) i małopolskim (10,1 proc.).

Do urzędów pracy w ciągu miesiąca zgłosiło się 187,6 tys. osób poszukujących zatrudnienia (o 1,7 tys. mniej niż w lutym 2015 r. i o 0,9 tys. więcej niż w marcu 2014 r.).

Wśród bezrobotnych nowo zarejestrowanych 157,1 tys. osób, tj. 83,7 proc. to ci, którzy zarejestrowali się po raz kolejny (przed miesiącem było to 81,6 proc.; przed rokiem - 81,5 proc.).

Wśród nowo zarejestrowanych 15,8 proc. stanowiły osoby dotychczas niepracujące. Odsetek nowo zarejestrowanych absolwentów (tj. osób, dla których okres od momentu zakończenia nauki do momentu rejestracji nie przekroczył 12 miesięcy) wyniósł 9,1 proc. ogólnej liczby nowo zarejestrowanych (przed miesiącem 8,6 proc.; w marcu 2014 r. - 10,0 proc).

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Prace naprawcze na estakadzie w Chorzowie do 4 czerwca

Na 4 czerwca br. planowane jest zakończenie robót naprawczych na chorzowskiej estakadzie, które mają umożliwić czasowe i ograniczenie wykorzystanie obiektu. Na kolejne dni zakładane są prace związane ze wznowieniem ruchu pojazdów, w tym komunikacji miejskiej pod obiektem.

Nadzór górniczy i przedsiębiorcy stają przed kolejnymi wyzwaniami

Przepisy rozporządzenia metanowego spędzają sen z powiek menedżerom spółek węglowych. Górnictwo coraz silniej zależy od systemów teleinformatycznych, automatyki przemysłowej, systemów sterowania, łączności, monitoringu zagrożeń naturalnych oraz infrastruktury IT/OT.

Według prognoz KE, polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE

Komisja Europejska prognozuje, że polska gospodarka będzie jedną z najszybciej rozwijających się w UE - podkreśliło Ministerstwo Finansów w komentarzu do prognoz KE. Bruksela spodziewa się wzrostu PKB Polski w 2026 r. na poziomie 3,5 proc.

Miliardy z ETS w worku bez dna. Jak rząd Morawieckiego przejadł pieniądze na transformację

Temat unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji (EU ETS) od lat budzi w Polsce ogromne emocje. Przez jednych nazywany „unijnym podatkiem od CO2”, przez innych „klimatyczną kroplówką dla budżetu” – system ten stał się centralnym punktem debaty o polskiej energetyce i kosztach życia. Stał się też tematem protestu związkowego (20 maja w Warszawie) wielu branż, dla których jest kamieniem u szyi. Prezydent Karol Nawrocki proponuje m.in. w jego sprawie przeprowadzić ogólnokrajowe referendum. Problem w tym, że udział w proteście brali też politycy prawicy, którzy za przyjęcie tego systemu odpowiadają, ale próbują to wymazać z publicznej świadomości. Ponad 85-90 proc. z ponad 130 mld zł „rozpłynęło się” w ogólnym worku budżetowym, służąc do finansowania bieżących obietnic politycznych i osłon socjalnych. Na energetykę poszło – 1,3 proc. tej kwoty.