Groźny pożar w jaworznickiej elektrowni

fot: Maciej Dorosiński

Timmermans ma rozmawiać o transformacji województwa śląskiego przy wykorzystaniu funduszy europejskich

fot: Maciej Dorosiński

W Elektrowni Jaworzno po godz. 21.00 we wtorek, 4 czerwca, wybuchł pożar, ogień pojawił się w najnowszym bloku energetycznym 910 MW. Jak wynika z informacji przekazanych przez straż pożarną: "zapalił się olej układu hydraulicznego wentylatora spalin". To miejsce oddalone od bloku. Na szczęście ogień udało się sprawnie opanować. Blok został chwilowo wyłączony.

Na teren Elektrowni Jaworzno skierowano kilkanaście jednostek gaśniczych, m.in. z Katowic, Jaworzna i Tychów. W sumie 16 zastępów. Na miejscu okazało się, że nie wszystkie były potrzebne do akcji gaśniczej. Tak jednak stanowiły procedury.

Ze względów bezpieczeństwa wspomniany blok został tymczasowo wyłączony z eksploatacji. Nikt nie został podczas tego zdarzenia poszkodowany. Strażacy zabezpieczają miejsce zdarzenia.

Przypomnijmy, że blok 910 MW uruchomiono w listopadzie 2020 roku. Został wyłączony z powodu odkrytych usterek. Ponownie zaczął pracować w kwietniu 2022 r. Jego praca nie była bezawaryjna. W tej sprawie Tauron, właściciel elektrowni spierał się z Rafako, wykonawcą bloku. Ostatecznie ugodę po rządowej interwencji podpisano w marcu 2023 roku. Rafako groziła upadłość.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.