Greenpeace skarży Polskę za zasolone rzeki przez kopalnie

fot: Tomasz Rzeczycki

Ostrogi na Odrze w rejonie dawnej twierdzy Kostrzyn

fot: Tomasz Rzeczycki

Dziesięć osób, które na co dzień działają w Greenpeace, składa skargi do Komisji Europejskiej na naruszenie unijnego prawa w zakresie ochrony polskich rzek. Chodzi o działania władz, które doprowadziły do katastrofy w Odrze w 2022 roku. Działacze ekologiczni, wspierani przez prawniczki z Fundacji Frank Bold, podkreślają, że pomimo podjęcia wielu działań ze strony organizacji społecznych, instytucje rządowe nie zrobiły nic, by ograniczyć olbrzymie zrzuty soli do dopływów największych polskich rzek. Alarmują, że 99 proc. polskich rzek jest w złym stanie - informuje Greenpeace.

Z komunikatu prasowego wynika, że głównym motywem stojącym za złożeniem skarg na polskie władze jest sytuacja, która doprowadziła do katastrofy w Odrze. Chodzi o wydanie kopalniom węgla kamiennego pozwoleń na zatruwanie rzek przez wlewanie do nich ogromnych ilości zasolonych ścieków.

– Od dwóch lat wiemy, że do katastrofy w Odrze przyczyniły się zasolone ścieki wlewane do rzek ze śląskich kopalń. Jestem ogromnie rozczarowana tym, że pomimo tej wiedzy i możliwości, jakimi dysponują instytucje państwowe, nic się w tej sprawie nie zmieniło. Apele organizacji społecznych pozostają bez adekwatnej odpowiedzi. Tymczasem 99 procent polskich rzek jest w złym stanie, a do tych największych wciąż wlewane są toksyczne ścieki. Razem z innymi osobami działającymi w Greenpeace zdecydowałam się zaskarżyć władze Polski do Komisji Europejskiej. Podstawą naszych skarg będzie brak realizacji zapisów Dyrektywy Wodnej – powiedziała Katarzyna Bilewska z Greenpeace, jedna z osób składających skargę do Komisji Europejskiej, cytowana w komunikacie prasowym. 

Organizacja przypomina, że w skardze do Komisji Europejskiej pojawia się zarzut wobec polskich władz o złamanie prawa unijnego poprzez przyznanie kilkunastu śląskim kopalniom pozwoleń wodnoprawnych na zrzut wód dołowych do rzek z naruszeniem przepisów Ramowej Dyrektywy Wodnej.

– Celem Ramowej Dyrektywy Wodnej jest osiągnięcie dobrego stanu wód. Państwa unijne powinny odmawiać zgody na inwestycje, które zagrażają osiągnięciu tego docelowego stanu. Od tej zasady są pewne odstępstwa i niektóre inwestycje, mimo że będą miały negatywny wpływ na rzeki, mogą zostać dopuszczone do realizacji. Jednak kopalnie do takich inwestycji nie należą! Nie mieszczą się w warunkach odstępstw określonych w dyrektywie. Kiedy polskie organy wydały kopalniom zgodę na wprowadzanie ścieków do rzek, to w naszej opinii naruszyły prawo unijne – powiedziała Dominika Bobek, radczyni prawna z Frank Bold, pełnomocniczka skarżących osób, cytowana w komunikacie prasowym.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

W 2026 r. polskie kopalnie mają wydobyć 44,6 mln ton węgla. Wody też będzie sporo

W polskim górnictwie wykorzystano ponad 14 proc. wypompowywanych wód kopalnianych

73 nowe autobusy elektryczne dla GZM. Zakończyły się odbiory pojazdów

Górnośląsko-Zagłębiowska Metropolia zakończyła odbiory 73 nowych autobusów elektrycznych. Pojazdy trafiły do czterech Przedsiębiorstw Komunikacji Miejskiej i już wzmacniają flotę obsługującą mieszkańców Metropolii. Wraz z autobusami GZM pozyskała 45 ładowarek. Łączna wartość realizowanych zamówień to blisko 305 mln zł brutto. Zdecydowana większość tej kwoty pochodzi z Krajowego Planu Odbudowy.

Motyka: Należy dążyć do rynkowo najniższych cen paliw, ale rząd gotowy do osłon

Minister energii Miłosz Motyka zapowiedział we wtorek, że w przypadku radykalnej eskalacji sytuacji na Bliskim Wschodzie rząd jest gotowy powrócić do działań osłonowych dla paliw, ale należy dążyć do rynkowo najniższych cen paliw.

Ceny pelletu biją po kieszeni. Będzie interwencja?

Polacy narzekają na bardzo wysokie ceny pelletu drzewnego, który na początku lata kosztuje nawet o 30 proc. więcej niż w ubiegłym roku. Minister energii zapowiedział podjęcie kroków w tej sprawie.