Gospodarka: Szukanie pieniędzy na transformację regionu to jak gra w szachy

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

O gotowości do transformacji województwa śląskiego podczas podczas XII Europejskiego Kongresu Gospodarczego mówił marszałek Jakub Chełstowski

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Ostatnie dwa dni potwierdziły zapowiedzi, że idziemy mocno udeptaną drogą po fundusze unijne. Ratyfikowanie przez Sejm Krajowego Funduszu Odbudowy otwiera ostatnią prostą, by otwierać fundusze. To są dziesiątki miliardów dla Śląska. Dla nas najważniejsze będą Fundusz Sprawiedliwej Transformacji i Fundusz Spójności – mówił Jakub Chełstowski, marszałek województwa śląskiego podczas konsultacji z mediami Funduszu Sprawiedliwej Transformacji i funduszy UE dla regionu w ramach nowego okresu programowania.

Dodał, że mamy pewne obawy, by te krótkoterminowe fundusze z KPO udało się przepracować do 2024 r. i rozliczyć do 2026. - Dużo ciężkiej pracy przed nami - podkreślił.

Przypomniał, że województwo śląskie otrzyma w najbliższych latach największe wsparcie finansowe w historii. Podkreślił, że podczas ostatniego spotkania z Michałem Kurtyką, ministrem klimatu i środowiska, omawiano problemy branży okołogórniczej.

- To ważna dla regionu branża, która utrzymuje tysiące mniejszych firm. Minister Kurtyka zapowiedział, że postara się formalnie określić w formie przepisów włączenie do offshore firm okołogórniczych jako części łańcucha dostaw. Przykład to firma Famur, która ma przydatną dla energetyki wiatrowej technologię, doświadczenie, kompetencje i może się zaangażować w tę branżę. Warto zaznaczyć, że Famur to też dwa tysiące mniejszych firm, które dostarczają obecnie komponenty do budowy kombajnów górniczych – wyliczał marszałek Chełstowski.

Przypomniał, że niedługo powinna być gotowa druga część raportu Janusza Olszowskiego, prezesa Górniczej Izby Przemysłowo-Handlowej, który pokazuje, jak transformacja wpłynie na kondycję branży.

- Prowadzimy z rządem rozmowy dotyczące rozdziału środków z Funduszu Spójności, bo tam jest 7 mld zł rezerwy. Pokazujemy nasze problemy, bo podział środków z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji nie będzie dotyczył ziemi częstochowskiej. Powód jest prosty, tam nie ma instytucji związanych z górnictwem węgla. To zaś oznacza, że ten subregion będzie pokrzywdzony. Pozostałe trzy subregiony województwa będą miały więcej możliwości pozyskiwania funduszy. Naszym zdaniem ziemia częstochowska, jako obszar z poważnymi problemami społecznymi i gospodarczymi, powinien mieć też pierwszeństwo przy pozyskiwaniu środków. Takie wnioski skierowaliśmy do rządu - mówił Chełstowski.

Podkreślił, że szukanie pieniędzy dla regionu to trochę jak gra w szachy.

- Duże przedsiębiorstwa dostaną szansę na skorzystanie z Funduszu Sprawiedliwej Transformacji. Obserwuję to, co się dzieje w np. PGG, która pozyskała pożyczkę wysokości 1 mld zł z Polskiego Funduszu Rozwoju. Jest duża otwartość tego biznesu na transformowanie się. Wyniki sektora górniczego na Śląsku są ujemne. Górnictwo jest bardzo wrażliwe na zmiany. Tu jednak jako samorząd nie mamy możliwości wsparcia, ale w przypadku małych i średnich firm okołogórniczych już tak – podsumował marszałek.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.