Gospodarka: Przemieszczaliśmy się o jedną trzecią mniej niż przed pandemią

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

Wiceminister infrastruktury Rafał Weber: Wszystkie inwestycje drogowe są realizowane bez większych zakłóceń, podobnie jak inwestycje kolejowe.

fot: Bartłomiej Szopa/ARC

W czasie pandemii nasze potrzeby związane z przemieszczaniem się zmalały niemal o jedną trzecią. To m.in. efekt pracy i studiów w trybie zdalnym. Eksperci z Uniwersytetu Ekonomicznego w Katowicach na podstawie danych z systemu KISMIA (Katowicki Inteligentny System Monitoringu i Analizy) podsumowali naszą mobilność w okresie pandemii. Dane obejmują ruch drogowy w 10 punktach objętych monitoringiem, zlokalizowanych przy głównych arteriach Katowic.

- Punktem odniesienia dla analiz prowadzonych w minionym roku jest czas od 1 lutego do 11 marca 2020 r. Okres ten nie był obciążony skutkami działań związanych z ograniczaniem rozprzestrzeniania się zakażeń koronawirusem. Był to również czas relatywnie normalnego poziomu mobilności mieszkańców regionu. W tym okresie referencyjnym, ruch kształtował się na poziomie ok. 440 tys. pojazdów na dobę. Wprowadzone 12 marca 2020 r. zamrożenie gospodarki trwające do ok. 29 maja, w sposób naturalny wpłynęło na zakres przemieszczania się mieszkańców regionu – podkreślają eksperci w comiesięcznej publikacji.

Ich zdaniem wprowadzenie zdalnych studiów i pracy wpłynęło na ograniczenie poziomu tych obligatoryjnych potrzeb transportowych. Dodatkowo ograniczone zostały też potrzeby wynikające z formy spędzania wolnego czasu, co wynikało z ograniczenia działalności galerii handlowych, instytucji kultury, rozrywki i rekreacji.

- Okres ten charakteryzował się spadkiem ruchu pojazdów o ok. 31 proc., to jest do poziomu ok. 305 tys. pojazdów na dobę. Istotne odbicie odnotowano w czerwcu, do poziomu ok. 420 tys. pojazdów na dobę, co stanowiło 95 proc. wartości okresu referencyjnego. W następnej kolejności można wyróżnić miesiące wakacyjne: lipiec i sierpień. Standardowo okres ten powinien charakteryzować się zmniejszeniem poziomu mobilności w układzie miejskim ze względu na okres urlopowy – podkreślają autorzy analizy.

Dodają: - Jednak w analizowanym przypadku, w porównaniu do okresu referencyjnego spadek ruchu pojazdów wyniósł zaledwie 8 proc. Sytuacja ta mogła być spowodowana ograniczeniem wyjazdów turystycznych oraz zmianami w planach urlopowych wywołanych pandemią. Niewykluczone jest także, że wystąpił efekt wzmożonego popytu na lokalne przemieszczenia rekompensujący wcześniejsze ograniczenia mobilności spowodowane restrykcjami

Okres powakacyjny do połowy października był czasem relatywnie normalnego ruchu przy niskim poziomie obostrzeń rządowych dotyczących przemieszczania się mieszkańców. Odnotowano wtedy średni dobowy ruch pojazdów na poziomie ok. 409 tys., co stanowiło 93 proc. wartości sprzed marcowego zamrożenia.

W kolejnych okresach ponownie nasiliły się obostrzenia rządowe wpływające na zachowania transportowe mieszkańców. Listopad przyniósł kilka istotnych prawnych i organizacyjnych restrykcji w zakresie funkcjonowania gospodarki i szkolnictwa. W tym wprowadzono: przejście na system zdalnego nauczania w klasach 1-3 oraz zamknięcie galerii handlowych, co niewątpliwie mogło wywrzeć wpływ na przemieszczenia mieszkańców.

Spowodowało to spadek poziomu ruchu samochodowego do poziomu ok. 357 tys. pojazdów na dobę (tj. ok. 81 proc. okresu referencyjnego).
W grudniu analizowany poziom ruchu spadł jeszcze bardziej (do wartości ok. 292 tys. pojazdów na dobę), co stanowi najmocniejszy spadek w okresie od 12 marca 2020 r.

Oczywiście grudzień jest specyficzny pod względem zachowań transportowych, co wynika z okresu świątecznego. Pomimo iż analiza opiera się wyłącznie na dniach roboczych to prawdopodobnym jest wzmożone korzystanie z dni urlopowych w tym czasie.

- Złożoność procesów gospodarczych nie uprawnia do postawienia prostego założenia, że poziom koniunktury gospodarczej jest wprost proporcjonalny do poziomu mobilności, mierzonego w tym przypadku liczbą pojazdów zarejestrowanych przez miejski system monitoringu drogowego. Natomiast niewątpliwie wskaźnik ten wychwytuje rekcje mieszkańców regionu oraz pośrednio reakcje rynku pracy na sytuację gospodarczą i w zakresie regulacji prawnych wynikających z wprowadzanych obostrzeń. Doświadczenia minionego roku pokazują, że gospodarka regionu relatywnie dobrze poradziła sobie ze spowolnieniem gospodarczym będącym skutkiem pandemii - podsumowują eksperci UE w Katowicach.

Dodają, że pokazuje to również olbrzymi potencjał regionu w zakresie szeroko rozumianej cyfryzacji. Spadek ruchu pojazdów o ok. 1/3 odbył się przy utrzymaniu relatywnie dobrej kondycji gospodarczej, a spadek o 10 proc. w okresie wrzesień-listopad pozwolił na w miarę normalne funkcjonowanie gospodarki i mieszkańców w nowych warunkach. Pokazuje to dużą zdolność mieszkańców i gospodarki regionu do adaptacji do nowych warunków.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Firmy z USA gotowe inwestować w Polsce w fabrykę paliwa do SMR i komponenty dla satelitów

Amerykańska spółka X-Energy deklaruje gotowość do zainwestowania w Polsce blisko 1 mld dolarów w ramach Zielonego Okręgu Przemysłowego Kaszubia. Z kolei Quantum Space rozważa produkcję w Polsce komponentów do satelitów oraz systemów służących ochronie i bezpieczeństwu infrastruktury satelitarnej w przestrzeni kosmicznej.

ORLEN stworzy sieć „komfortek” dla podróżujących ze szczególnymi potrzebami

ORLEN jako pierwsza firma paliwowa w Polsce uruchamia program, który ma zwiększyć komfort podróżowania po kraju osób ze szczególnymi potrzebami. Przy najważniejszych trasach powstanie ponad 30 tzw. „komfortek” – specjalistycznych pomieszczeń higieniczno-opiekuńczych.

Trójkąt Transformacji. Co po fedrowaniu? Cyfrowy i bezpieczny Śląsk

W Katowicach wiele razy mówiono, że transformacja Śląska powinna być sprawiedliwa, zrównoważona, nowoczesna, zielona, ambitna i innowacyjna. Prof. Artur Dyczko, dyrektor Oddziału Górnośląskiego PIG-PIB, dopisał do tej listy słowo: bezpieczna. Jego wystąpienie pokazało wizję Cyfrowego i Bezpiecznego Śląska - regionu, który dzięki danym, mapom, modelom, monitoringowi i cyberodporności będzie potrafił nie tylko przechodzić transformację, ale także ją rozumieć, monitorować i zabezpieczać.

Na koniec maja br. zasoby złota wzrosły do 613,9 ton

W rezerwach Narodowego Banku Polskiego na koniec maja było niemal 613,9 ton złota - poinformował w piątek bank centralny. To wzrost o ponad 18 ton wobec poprzedniego miesiąca.