Góry Stołowe: kopalnia w samym sercu parku narodowego

fot: Tomasz Rzeczycki

Niedaleko Kopy Śmierci nad Łężycami funkcjonował kamieniołom na Skałach Puchacza

fot: Tomasz Rzeczycki

Od ponad dwudziestu pięciu lat w sercu Parku Narodowego Gór Stołowych (PNGS) istnieje czynny zakład górniczy. Działka, na której fedruje kopalnia, stanowi enklawę wyłączoną z terenu parku. Jej przyszłe losy nie są pewne. Nie wiadomo więc, czy i kiedy kopalnia zakończy wydobycie, a jej teren zostanie włączony w granice parku.

- To jest trudny temat - przyznaje Bartosz Małek, dyrektor Parku Narodowego Gór Stołowych. - Konkretnych rozmów jeszcze nie było. Samo wyrobisko jest enklawą wyłączoną z terenu parku w momencie jego powstania. Gmina Radków podnosi argumenty, że tam są miejsca pracy. Wydobywany jest piaskowiec, transport odbywa się samochodami.

W czasach niemieckich istniała nawet kolejka linowa transportująca urobek z kamieniołomu. Została zlikwidowana po wojnie.

Objęcie części Gór Stołowych najwyższą formą ochrony przyrody nastąpiło na mocy Rozporządzenia Rady Ministrów z 14 września 1993 r., które zaczęło obowiązywać od 6 października 1993 r. Ustanawiało ono park narodowy, z którego jednak wyłączono działki ewidencyjne nr 15 i 30 w obrębie Radków Lasy. Należały one wtedy do Przedsiębiorstwa Kamienia Budowlanego w Radkowie, prowadzącego wielki kamieniołom piaskowca w północno-wschodniej części Gór Stołowych.

Nie był to jedyny wyjątek - w zarząd parku nie przeszły wtedy także nieruchomości znajdujące się w zarządzie Ministerstwa Obrony Narodowej w obrębie Paterka, gdzie funkcjonowała tajna stacja radarowa przy Błędnych Skałach. Ta druga jednak nie rzucała się w oczy, podczas gdy kamieniołom nad Radkowem był i jest nadal dobrze widoczny od strony Kotliny Kłodzkiej.

To największy, ale wcale niejedyny zakład górniczy w historii terenów wchodzących obecnie w skład parku. W przeszłości funkcjonowało tu kilkadziesiąt kamieniołomów, wydobywających piaskowiec. Drugi najbardziej okazały nazywany jest Trzmielową Jamą. Znajduje się on poniżej Skał Puchacza, przy niebieskim szlaku łączącym Duszniki Zdrój z Karłowem. Kilka lat temu powstała nawet praca magisterska na temat dawnych kamieniołomów w Parku Narodowym Gór Stołowych.

Niewątpliwie najsłynniejszym pozostaje jednak kamieniołom nad Radkowem, działający od końca XIX w. Pozyskiwany stąd piaskowiec wykorzystano do prac budowlanych w takich miejscach, jak m.in.: zamki w Warszawie i w Krakowie, ratusz w Poznaniu, katedra w Berlinie czy też Górnicze Centrum Rehabilitacji Leczniczej i Zawodowej „Repty” w Tarnowskich Górach. W tym ostatnim z piaskowca radkowskiego wykonano elementy małej architektury.

Inną, bardziej tajemniczą pozostałością służącą górnictwu odkrywkowemu jest nasyp linii kolejowej wąskotorowej prowadzący od skały Pielgrzym w stronę Batorówka. Dobrze go widać w miejscu, gdzie przecina czerwony szlak w rejonie Skalnych Grzybów. Nie wiadomo jednak, czy nasyp ten został ukończony, czy ułożono na nim tor kolejowy i czy wreszcie transportowano nim piaskowiec do Batorówka. Sama skała Pielgrzym zresztą została jakiś czas temu wyłączona z ruchu turystycznego, ze względu na miejsca lęgowe sokoła wędrownego.

Poza piaskowcem w Górach Stołowych wydobywano też węgiel kamienny. Jego złoża znajdowały się tuż poza Parkiem, w granicach miasta Kudowa-Zdrój. Płytkie wychodnie można było znaleźć w dzielnicach Pstrążna i Bukowina Kłodzka.

- Tam węgiel był tak blisko pod powierzchnią ziemi, że ludzie śmiali się, że mają go w piwnicy - opowiada dyrektor PNGS Bartosz Małek. - Ale wydobywano go na lokalne potrzeby. Wydobycie na skalę przemysłową odbywało się niedaleko stamtąd, po stronie czeskiej.

Poza radkowskim kamieniołomem nie ma większych konfliktów interesów pomiędzy parkiem narodowym a górnictwem. Problem stanowi za to duże natężenie ruchu turystycznego. Na terenie PNGS znajduje się 109 km szlaków turystycznych. Wstęp do parku jest bezpłatny, opłaty pobierane są tylko za zwiedzanie Błędnych Skał i Szczelińca Wielkiego - najwyższego szczytu Gór Stołowych. Obecnie dyrekcja parku zastanawia się nad tym, jak w sposób skuteczny i nieuciążliwy dla turystów zliczać osoby wchodzące do dwóch wymienionych atrakcji parku. W maju 2014 r. zamontowane zostały na Szczelińcu Wielkim i Błędnych Skałach, zarówno przy wejściu na trasę zwiedzania, jak i przy wyjściu, kołowrotki - takie jak np. na stadionach. Rozwiązanie to funkcjonowało jednak tylko w tamtym jednym sezonie.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

O transformacji, terenach pogórniczych i dziedzictwie Śląska

W Rydułtowach miała miejsce II edycja wystawy fotograficznej, w tym roku pod nazwą „Ratownicy górniczy – siła współpracy, odwaga zmiany”. Wydarzenie było zrealizowane w ramach działania „Jo był uratowany”.

Książka na wakacje: „Moi przyjaciele”. O pewnym obrazie z widokiem na molo

To książka w sam raz na nadchodzące wakacje, gdy większości z nas kojarzą się one wyłącznie z morzem. Chociaż jednak nie. To książka dobra na każdą porę roku, bo zawsze jest dobrze przeczytać o ponadczasowej przyjaźni, takiej na dobre i na złe. Fredrik Backman, autor książki „Moi przyjaciele”, zaprasza na wędrówkę śladami losów czwórki przyjaciół z nie zawsze szczęśliwym zakończeniem.

MUSZLOWNIK 2026 KZM 25

Punkowe granie w górniczym parku. Oto Muszlownik Murcki Festiwal na zdjęciach!

Za nami XV Muszlownik Murcki Festiwal, czyli wydarzenie, które na stałe wpisało się w kalendarz kulturalny dzielnicy. Byliśmy tam i my - z aparatem!

Wielkie muzyczne święto w Parku Murckowskim. Zagrają Armia i Zenek Grabowski

Już 13 czerwca 2026 r. odbędzie się XV Muszlownik Murcki Festiwal - wydarzenie, które na stałe wpisało się w kalendarz kulturalny dzielnicy.