Śmiertelny wypadek w pochylni 500 m pod ziemią

fot: Jarosław Galusek/ARC

Prace modernizacyjne rozpoczęto od rejonu Piłsudski. Wykonano tam gruntowną przebudowę wewnętrzną części pomieszczeń sanitarnych i biurowych oraz ciągów komunikacyjnych, które należało dostosować do obowiązujących przepisów przeciwpożarowych

fot: Jarosław Galusek/ARC

Do tragicznego wypadku doszło we wtorek po południu, 30 lipca, w Zakładzie Górniczym Sobieski w Jaworznie. Podczas transportu 500 m pod ziemią pracownik firmy zewnętrznej, wykonującej prace w kopalni, został poważnie ranny i zmarł mimo natychmiastowej akcji reanimacyjnej - poinformował Daniel Iwan, rzecznik spółki Tauron Wydobycie.

Wypadek miał miejsce w pochylni transportowo-wentylacyjnej II pokładu 207 w rejonie dawnego Ruchu I (Piłsudski). W trakcie podziemnych prac transportowych o godz. 14.55 pracownik doznał ciężkiego urazu głowy. Podjęto reanimację, ale nie udało się uratować górnika. Lekarz, który dotarł pod ziemię, stwierdził zgon mężczyzny.

Przyczyny i okoliczności śmiertelnego wypadku bada w Sobieskim specjalna komisja powołana przez dyrektora Okręgowego Urzędu Górniczego w Katowicach. Na miejscu pracują specjaliści nadzoru górniczego oraz przedstawiciele kopalni i firmy górniczej, która zatrudniała ofiarę wypadku.

Czytaj też: WUG podał okoliczności śmiertelnego wypadku w Jaworznie

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.