Górnicze spółki potrzebują kolejnych inwestycji i nowych rąk do pracy
fot: Maciej Dorosiński
- Należy mieć nadzieję, że rzeczowe argumenty dotrą wreszcie do Brukseli. Na tym swoje działania powinien skoncentrować nowy rząd - powiedział prof. Krystian Probierz
fot: Maciej Dorosiński
Wybory parlamentarne, nowy Sejm i Senat, rekonstrukcja rządu – to zawsze jest okazja do rozważań, co dalej z branżą węgla kamiennego. Tym razem nie zapowiada się na rewolucję, ale problemów do rozwiązania nie brakuje. O refleksje na temat przyszłości branży poprosiliśmy prof. Krystiana Probierza z Politechniki Śląskiej, b. senatora PiS, pracownika naukowego Wydziału Górnictwa, Inżynierii Bezpieczeństwa i Automatyki Przemysłowej Politechniki Śląskiej.
- Nie podejrzewam, żeby polityka państwa wobec górnictwa zmieniła się po wyborach parlamentarnych i rekonstrukcji rządu. Działamy w naprawdę trudnych warunkach, nie mamy swobody działań, bo jesteśmy członkiem Unii Europejskiej, która ma określony stosunek do węgla i opartej na nim energetyki. Jesteśmy zobowiązani podporządkowywać się pewnym regulacjom, jednocześnie jednak musimy zadbać o interesy kraju, próbować postawić na swoje zasoby. Musimy stawić czoła pełnej uprzedzeń polityce unijnej. Bruksela jest mocno sceptyczna wobec węgla, który jest obarczany odpowiedzialnością za zmiany klimatu, globalne ocieplenie, chociaż tak naprawdę nie ma to uzasadnienia w badaniach, dowodach naukowych. Pytanie retoryczne: czym jest nasze roczne wydobycie ok. 63 mln t (68 proc. wydobycia UE) wobec 7 mld t węgla kamiennego wydobytego na świecie w 2018 r.? Pozostaje nam swoiste lawirowanie wśród tych przekonań i przepisów, bo wprost sprzeciwić się im nie możemy. Tymczasem, jeśli odejście od węgla miałoby rzeczywiście dojść do skutku, to Polska jako kraj poniosłaby największe koszty transformacji. Musimy kalkulować, pokazywać straty i walczyć o to, aby ta transformacja energetyczna odbyła się w sposób sprawiedliwy. Należy mieć nadzieję, że rzeczowe argumenty dotrą wreszcie do Brukseli. Na tym swoje działania powinien skoncentrować nowy rząd.