Górnicze i energetyczne spółki otworzyły serca dla uchodźców – ofiar rosyjskiej agresji na Ukrainę

fot: Maciej Dorosiński

Z Ukrainy uciekło ok.2 mln osób, w tym około 1,3 mln do Polski. Najwięcej przez przejście w Medyce i Dorohusku. To głównie kobiety i dzieci, z których około 100 tys. trafiło do województwa śląskiego

fot: Maciej Dorosiński

Pomoc Ukrainie przypomina pospolite ruszenie. W akcję włączają się nie tylko duże spółki, w tym bardzo aktywnie wszystkie górnicze, instytucje, ale też zwykli ludzie, którzy przekazują dary, wpłacają pieniądze, pracują jako wolontariusze. Wśród tych ostatnich jest czterech pracowników Polskiej Grupy Górniczej, którzy jako ratownicy medyczni od początku konfliktu są na granicy, najpierw w Medyce, teraz w Korczowej.

Górnicy i wolontariusze: Łukasz Patrzyk z kopalni Piast, Adrian Brosz i Grzegorz Butlak z Ziemowita oraz Marcin Palka z Bolesława Śmiałego w ramach organizacji pozarządowej Zintegrowana Służba Ratownicza, pomagają uchodźcom na granicy, przewożą dary w okolice Lwowa i stamtąd przywożą pacjentów, którzy nie są w stanie bez pomocy dotrzeć do Polski: chorych seniorów i maleńkie dzieci.

PGG, w której pracują wolontariusze, zaplanowała szerokie działania na rzecz pomocy wschodnim sąsiadom.

– Podobnie jak wojna jest procesem długofalowym, również pomoc jej ofiarom udzielana przez spółkę będzie długotrwała i ukierunkowana na konkretne obszary potrzeb – stwierdził Tomasz Rogala, prezes PGG, podczas spotkania zespołu koordynującego 7 marca, w skład którego wchodzą przedstawiciele kopalń i zakładów PGG oraz dyrektorzy i pracownicy poszczególnych biur w Centrali.

Od początku akcji pomocowej na uruchomione przez PGG konto bankowe wpłynęło 170 tys. zł. Z centralnego magazynu przy kopalni Staszic-Wujek wyruszył transport pierwszej partii darów. Rośnie liczba osób deklarujących inne formy wsparcia: transport, pomoc mieszkaniową, pomoc tłumacza. PGG włączyła się także w pomoc psychologiczną.

W Jastrzębskiej Spółce Węglowej najpierw ruszyła oddolna fala pomocy uchodźcom. Spółka postanowiła te wszystkie działania skoordynować. Obecnie we wszystkich zakładach prowadzona jest zbiórka rzeczy, które trafią do Ukraińców. Akcja prowadzona jest wspólnie ze Sztabem Kryzysowym w Jastrzębiu-Zdroju oraz Śląskim Urzędem Wojewódzkim.

W akcję pomocy włączył się także Węglokoks. Przesyła na Ukrainę głównie pomoc medyczną. KGHM Polska Miedź w Lublinie utworzyła Centrum Wsparcia Ukraińców. Zapewniono pomoc tłumaczy, medyczną, psychologiczną i prawną. Zaś Grupa Tauron przygotowała nieruchomości do zaadaptowania na potrzeby uchodźców.

Z kolei PGE wspiera m.in. służby na granicy na Lubelszczyźnie.

– Do tej pory udzieliliśmy już wsparcia finansowego przekraczającego 400 tys. zł. Jesteśmy w kontakcie z Caritasem i administracją rządową. W zbiórki darów dla uchodźców włączyły się także spółki z Grupy PGE w całej Polsce. Bardzo dziękuję wszystkim naszym pracownikom za ich pomoc i zaangażowanie – mówi Wojciech Dąbrowski, prezes PGE.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.