Górnicza spółka wygrała proces z ekologami. Poszło o koncesję

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Fundacji Frank Bold. Tym samym zakończył się wieloletni spór dotyczący koncesji Kopalni Turów. 

fot: PGE GIEK

Kompleks Turów

fot: PGE GIEK

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną Fundacji Frank Bold. Tym samym zakończył się wieloletni spór dotyczący koncesji Kopalni Turów. 

Naczelny Sąd Administracyjny oddalił 18 czerwca 2026 r. skargę kasacyjną Fundacji Frank Bold dotyczącą wniosku o wznowienie postępowania  w sprawie koncesji  na wydobycie węgla dla Kopalni Turów do 2026 roku. 

Minister Klimatu i Środowiska odmówił wszczęcia takiego postępowania, uznając, że nie ma do tego podstaw. Stanowisko to zostało następnie podtrzymane przez Wojewódzki Sąd Administracyjny  w Warszawie. 

Fundacja zaskarżyła wyrok do Naczelnego Sądu Administracyjnego. NSA nie podzielił jednak jej argumentów i oddalił skargę kasacyjną. Decyzja sądu kończy spór sądowy dotyczący koncesji Kopalni Turów. 

Wyrok NSA potwierdza prawidłowość dotychczasowych rozstrzygnięć organów administracji i sądów w tej sprawie.  Kopalnia Turów posiada koncesję na wydobycie węgla brunatnego obowiązującą do 2044 roku.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Program naprawczy w JSW i koszty wydobycia węgla. Ekspert ocenia sytuację w górnictwie

Z niepokojem przeczytałem dwa wywiady dotyczące Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Jednego udzielił minister aktywów państwowych, a drugiego prezes tej spółki. Odnoszę wrażenie, że z obu wyziera pesymizm lub brak pomysłu. Mam świadomość, że problem jest co najmniej bardzo trudny. 

Kopalnia ludzi z charakterem. Fedrowali w trudnych warunkach, triumfowali w sporcie

Bielszowicka kopalnia przez ponad sto lat była jednym z symboli przemysłowej historii miasta. W czerwcu dokonała swego żywota. Przez dwie dekady towarzyszyliśmy bielszowickim górnikom w ich codziennej pracy. Relacjonowaliśmy sukcesy i porażki. Opisywaliśmy pasje. Dziś wracamy wspomnieniami do tamtych dni.

W tej katastrofie oficjalnie zginęło 24 górników, ale ofiar mogło być znacznie więcej

Dwadzieścia cztery osoby – to oficjalna liczba ofiar katastrofy, do której doszło 18 lipca 1956 roku w kopalni Boże Dary w katowickich Murckach. Nieoficjalnie mówi się, że ofiar – wybuchu gazów pożarowych i pyłu węglowego może być więcej. W kopalni  pracowali więźniowie polityczni pozbawieni praw publicznych. Ich życia nie wliczano do oficjalnych statystyk.

Europejskie kopalnie liczą wysokość emisji metanu. Polski fizyk: W ogóle nie wierzę w te liczby

Niemieckie, czeskie i polskie kopalnie węgla brunatnego liczą emisje metanu. Z danych wynuka, że systematycznie spadają. Fizyk dr inż. prof. nadzw. Jarosław Nęcki z Akademii Górniczo-Hutniczej nie wierzy w podawane przez te kraje dane, podważa ich wysokość i metodologię badań. Czy te spadki to rzeczywiście  skutek zmiany w przepisach, która pozwala kopalniom na dowolne interpretowanie wyników dotyczących emisji? Sprawę tę nagłośniła Agencja Bloomberg.