Górnicza Droga Krzyżowa w Kopalni Soli Wieliczka

fot: Rafał Stachurski/Kopalnia Wieliczka

Droga Krzyżowa w Kopalni Soli Wieliczka ma długą tradycję

fot: Rafał Stachurski/Kopalnia Wieliczka

+5 Zobacz galerię

Galeria
(8 zdjęć)

To wyjątkowa i wieloletnia tradycja. Wczesnym rankiem 18 kwietnia załoga Kopalni Soli Wieliczka przeszła podziemną Drogą Krzyżową. Pochylnią Erazma Barącza wędrowało w sumie 170 osób. Tuż po nabożeństwie, w kaplicy św. Kingi, odbyło się misterium „Droga Krzyżowa – muzyczne obrazy i impresje” w wykonaniu zespołu De Profundis.

Wielkopiątkowej modlitwie przewodniczył ksiądz Wojciech Olszowski, proboszcz parafii św. Klemensa w Wieliczce. Podkreślił wyjątkowość podziemnej Via Crucis, która łączy górnicze wiarę i pracę. Nabożeństwo miało charakter wewnętrzny, pracowniczy. Jedni przyszli w galowych mundurach, inni zaraz po nocnej zmianie lub przed rozpoczęciem szychty. Tegoroczne rozważania czytane przez górników wprost odnosiły się do codzienności, do życiowych spraw, ludzkich postaw i czynów. Głęboko w pamięć zapadła refleksja o tym, że Droga Krzyżowa nie jest historią upadków, lecz historią podnoszenia się z nich.

Wierni zgromadzili się na krótkiej modlitwie przy solnym pomniku św. Jana Pawła II, by następnie wziąć udział w przejmującym misterium „Droga Krzyżowa – muzyczne obrazy i impresje” – Tuż po nabożeństwie, w ciszy kaplicy św. Kingi, przenieśliśmy się w świat muzyki, poezji i refleksji. Rozszerzona formuła była naturalną odpowiedzią na potrzebę zatrzymania się i duchowego dopełnienia Drogi Krzyżowej – podkreślił Łukasz Sadkiewicz, Członek Zarządu Kopalni Soli „Wieliczka” S.A. Zespół De Profundis wystąpił w składzie Marek Stryszowski (saksofon, wokal), Cezary Chmiel (instrumenty klawiszowe) oraz Tomasz Kudyk (trąbka). Poezję ks. Jana Twardowskiego recytowali Andrzej Grabowski i Jerzy Fedorowicz, zaś z obłoków Jan Nowicki.

Wedle zwyczaju w Wielki Piątek w kopalni nie prowadzono cięższych robót, np. strzałowych. Ograniczano się wyłącznie do niezbędnych prac podtrzymujących wydobycie. - Wielkopiątkowa modlitwa to dawna górnicza tradycja. Kontynuujemy ją, kiedyś śpiewając Gorzkie Żale w kaplicy św. Krzyża, a od 15 lat wędrując podziemną Drogą Krzyżową – wyjaśnia Marian Leśny, Prezes Zarządu Kopalni Soli „Wieliczka” S.A. – Krzyż jest obecny w wielu miejscach kopalni: zarówno w pełnych rozmachu solnych świątyniach, jak i w kameralnych zakątkach, z dala od uczęszczanych szlaków. Wieliccy górnicy nigdy nie wyrzekli się swojej wiary i z tej wiary powstały podziwiane przesz miliony turystów dzieła sztuki, np. kaplica św. Kingi. Z górniczej wiary wywodzi się również potrzeba bycia razem w tak szczególnym dniu jak Wielki Piątek oraz wspólnej refleksji przy kolejnych stacjach Męki Pańskiej.

Droga Krzyżowa w zabytkowej kopalni to dzieło współczesnych wielickich górników-rzeźbiarzy: Piotra Starowicza, Pawła Janowskiego i Jacka Talapki. Wierni wędrują nią od roku 2010. Pieczołowicie wyrzeźbiona w solnym ociosie tablica informuje o intencji powstania podziemnej Via Crucis: „Janowi Pawłowi II Wielkiemu w V rocznicę odejścia do Domu Ojca stacje Drogi Krzyżowej – Golgotę Wielickich Górników ofiarowują pracownicy Kopalni Soli Wieliczka…”. Stacje Męki Pańskiej wykonano z drewna lipowego. W każdą z nich górnicy wmontowali relikwię – okruch skały z poszczególnych stacji jerozolimskiej Via Dolorosa.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.