Górnicy solidarni z rolnikami. Tyle, że są problemy z dotarciem na miejsce protestu. Blokuje policja
fot: FB/WZZ Sierpień 80
Górniczy związkowcy z kopalni Chwałowice w drodze do Warszawy
fot: FB/WZZ Sierpień 80
Rozpoczyna się protest rolników w stolicy. Do Warszawy przyjedzie nawet tysiąc ciągników. Póki co część z nich jest blokowana przez policję i nie może dotrzeć na miejsce. Problemy z dojazdem mieli też górnicy, który ich wspierają.
Protestujący przejdą sprzed Pałacu Kultury i Nauki do Sejmu, a później przed Kancelarię Premiera. Policjanci będą zamykali ulice, autobusy i tramwaje pojadą objazdami. Rolnicy deklarują, że będą protestować nie tylko przeciwko umowie z krajami Mercosur, ale również przeciw dotychczasowej polityce rządu. Protest może potrwać nawet do 10 dni.
Rolnicy zamierzają wjechać do Warszawy z sześciu kierunków. Zgromadzenie rozpocznie się o godzinie 11 na parkingu przy Placu Defilad.
W piątek w Radzie UE ma się odbyć głosowanie w sprawie umowy z krajami Mercosur – na ten dzień protest zapowiedzieli rolnicy skupieni w Oddolnym Ogólnopolskim Proteście Rolników.
Jak informował netTG.pl, możliwe jest też, że pod Kancelarią Premiera Donalda Tuska protestujący rozbiją zielone miasteczko. Rolnicy nie będą sami, dołączyć do nich planują górnicy z Jastrzębskiej Spółki Węglowej, a prawdopodobnie także inne grupy zawodowe, m.in. hutnicy i sektor motoryzacyjny.
Sławomir Izdebski, szef OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych informuje, że protest to nie tylko sprzeciw wobec Mercosur, ale również sprzeciw wobec polityki obecnego rządu.
– Domagamy się zmiany polityki rządu wobec wsi i rolnictwa. Gotowe propozycje rozwiązań prawnych przywoziliśmy i do dziś te propozycje leżą w ministerialnych szufladach, a kluczowe sprawy nie są rozwiązywane - podkreśla związkowiec.
– Jeżeli nasze rozmowy nie przyniosą żadnych rezultatów, to rolnicy zostaną w Warszawie. Rozkładamy zielone miasteczko, bo żarty się skończyły. Albo te nasze problemy będą rozwiązane konkretnie, albo my z Warszawy po prostu nie odjedziemy – zapewniał Izdebski.
Jak mówił Rafał Jedwabny z WZZ Sierpnia 80, górniczy związkowcy z JSW, która jest w trudnej sytuacji finansowej, będą protestować wspólnie z rolnikami: - Oni też zawsze są na naszych protestach i nas popierają (od red. m.in. w październiku 2025 w Jastrzębiu Zdroju), ale jedziemy tam też w swojej sprawie. Żądamy, aby węgiel uznano za paliwo przejściowe dla atomu i zatrzymania zielonego szaleństwa, na które rząd do 2040 roku planuje wydać ok. 3,5 bln zł. To koszt energii dla wszystkich polskich gospodarstw domowych na jakieś 30 lat do przodu.