To już prawie pewne. Tegoroczne obchody święta górniczej patronki będą wyjątkowe. Wniosek z 26 marca 2024 r. o wpisanie Barbórki i tradycji górniczych, adresowany do Sekretariatu Konwencji UNESCO w Paryżu, zostanie wkrótce rozpatrzony. Na stronie UNESCO pod numerem 2256 zamieszczono jego pełną dokumentację.
Wniosek obejmuje nie tylko obchody Barbórki, przypadające na 4 grudnia, ale także szeroki wachlarz tradycji górniczych, takich jak: mundur górniczy, socjolekt zawodowy, pozdrowienia stosowane w kopalniach, muzyka orkiestr dętych, folklor oraz zwyczaje towarzyszące akademiom górniczym i obchodom lokalnym. To plon mrówczej pracy depozytariuszy Świętej Barbary oraz dr Beaty Piechy van Schagen z Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu. W 2019 r., pracując wówczas w Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu, była koordynatorką całego przedsięwzięcia. Z ramienia Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego nad przebiegiem prac czuwała Joanna Cicha-Kuczyńska, radca ministra ds. UNESCO.
Prace nad sporządzeniem wniosku trwały prawie siedem lat. Zaangażowane były w nie grupy z Górnego Śląska, Wałbrzycha, Bochni i Wieliczki, potomkowie górników rud z Tarnowskich Gór i górnicze orkiestry dęte z Górnego Śląska, fani tradycji górniczych rud metali, węgla i magnezytu z Karyntii i Styrii, jak również miłośnicy górnictw rud żelaza, miedzi i łupków z Luksemburga.
We wniosku czytamy m.in.: „Uroczystość św. Barbary, patronki górników, przypada 4 grudnia. Coroczne obchody obejmują uroczystości religijne i świeckie dla górników oraz społeczności lokalnych w miejscowościach górniczych i pogórniczych. Górnicy noszą uroczyste mundury lub stroje robocze i organizują publiczne przemarsze przez miejsca, w których pracują, wraz z przedstawicielami społeczności, stowarzyszeń, władz lokalnych. Kultura górnicza obejmuje również socjolekt służący do komunikowania się podczas pracy oraz wyrażania więzi międzyludzkich i emocji. Jego najczęstszym przejawem są pozdrowienia używane w każdym kraju: „Szczęść Boże!”, „Glück Auf!”, „Gléck Op!”. Powszechność socjolektu przyczyniła się do powstania folkloru słowno-muzycznego. Tworzenie nowych pieśni i modyfikacja istniejących są częścią codziennych i świątecznych tradycji”.
To ważna chwila
Radości nie kryją depozytariusze Świętej Barbary.
– Cieszymy się, bo orkiestry górnicze stanowią część tej tradycji. Działają wszędzie tam, gdzie są kopalnie i gdzie były kopalnie i nie ograniczają się tylko do samej Barbórki, bo uczestniczą przez cały rok w życiu regionu. Zdajemy sobie sprawę z faktu, że jest dekarbonizacja, ale nie przeszkadza nam to w działalności. Tym bardziej, że orkiestry na dobre już zakorzeniły się w krajobrazie regionu. Ta tradycja nadal ewoluuje, przychodzą młodzi ludzie, następne pokolenia muzyków. W naszej orkiestrze gra wielu górników, amatorów, także ich dzieci czy wnukowie. Do orkiestry coraz częściej dołączają osoby wykształcone, absolwenci wyższych uczelni muzycznych. Oni też szanują górnicze tradycje – zwraca uwagę Mirosław Kaszuba, muzyk, dyrektor i dyrygent Orkiestry Reprezentacyjnej Polskiej Grupy Górniczej, lider Happy Big Bandu oraz prezes Fundacji Kultura i Tradycje Górnicze. I to również dzięki jego zaangażowaniu tradycje związane ze Świętą Barbarą mają szansę zostać wpisane na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Zbigniew Pawlak, przewodniczący Zarządu Stowarzyszenia Miłośników Ziemi Tarnogórskiej, podkreśla ogromną satysfakcję z plonów kilkuletniej pracy. To m.in. za sprawą działaczy kierowanej przez niego instytucji na listę światowego dziedzictwa UNESCO trafiła zabytkowa kopalnia srebra, cynku i ołowiu w Tarnowskich Górach, a wraz z nią 28 tzw. atrybutów, położonych zarówno na terenie Tarnowskich Gór, jak i sąsiednich Zbrosławic i Bytomia.
– Poczucie dumy jest wyjątkowe, bo jesteśmy poprzez nasze tradycje wszędzie rozpoznawalni. Identyfikujemy się z regionem. Bez tego dziedzictwa przemysłowego, bez dziedzictwa niematerialnego, nie byłoby o tym mowy. Kult św. Barbary jest z nami. Dzisiaj poszukujemy historii Górnoślązaków poprzez pryzmat industrializacji. Szukamy tej czerwonej cegły i fabrycznego komina. Tymczasem górnicze tradycje regionu sięgają czasów rzymskich albo jeszcze dawniejszych. Dopiero bulla papieża Benedykta XIV spowodowała, że od 1747 r. na Górnym Śląsku zaczęto się modlić do Świętej Barbary. Z dumą możemy powiedzieć, że ten kult Świętej Barbary na Górnym Śląsku wciąż trwa, a nawet rozkwita – podkreśla Zbigniew Pawlak.
Wielkie zobowiązanie
Wielka radość zapanowała także w Piekarach Śląskich – Brzozowicach. Eugeniusz Świerc, były górnik kopalni Andaluzja, działacz społeczny i związkowy, wraz z grupą miłośników górniczych tradycji uratował wraz z przyjaciółmi od zapomnienia liczącą ponad sto lat historię obrazu patronki górników i dobrej śmierci.
Dzieło ma wyjątkowo burzliwą historię. Powstało w 1920 r. z inicjatywy i na zamówienie pierwszego dyrektora kopalni, Ottona Riedla. Umieszczono je w cechowni, w wykonanym przez pracowników zakładu drewnianym ołtarzu z nastawą szafową umożliwiającą zamknięcie obrazu. Jak donoszą dawne kroniki, poświęcono go 4 grudnia 1920 r. podczas mszy świętej odprawionej w kopalni przez Józefa Kruppę, ówczesnego proboszcza parafii pod wezwaniem Świętych Piotra i Pawła w Kamieniu.
– Oczywiście postać św. Barbary jest kojarzona głównie ze Śląskiem, bo mówiąc o górnictwie, większość ma na myśli właśnie tę część Polski. Lecz górnictwo to również miedź, sól, węgiel brunatny i różne inne kopaliny. I jak najbardziej ta sfera duchowa wokół górniczej profesji powinna pozostać, ponieważ stanowi ogromne, niematerialne dziedzictwo kulturowe całej ludzkości. Wpis na listę UNESCO byłby wielką rzeczą. Mamy nadzieję, że tak się stanie, trzymamy kciuki – przyznaje Iwona Mohl, dyrektor Muzeum Górnośląskiego w Bytomiu.
Z kolei Beata van Schagen podkreśla, że umieszczenie Barbórki i tradycji górniczych na liście niematerialnego dziedzictwa kulturowego UNESCO nie będzie w żadnym razie nagrodą, lecz ogromną mobilizacją do dalszej pracy.
– Częścią wniosku jest wskazanie programu ochrony tej tradycji, będącego zarazem ogromnym zobowiązaniem dla wszystkich depozytariuszy i okazją do przemyśleń dla tych, którzy jeszcze nie są do końca przekonani o tym, że i oni w jakiś sposób są częścią tej tradycji – zauważa badaczka.
W rozumieniu Konwencji UNESCO, której tekst został przyjęty na 32. sesji Konferencji Generalnej UNESCO w październiku 2003 r., dziedzictwo niematerialne to: zwyczaje, przekaz ustny, wiedza i umiejętności oraz związane z nimi przedmioty i przestrzeń kulturowa, które są uznane za część własnego dziedzictwa przez daną wspólnotę, grupę lub jednostki. Ten rodzaj dziedzictwa jest przekazywany z pokolenia na pokolenie i ustawicznie odtwarzany przez wspólnoty i grupy w relacji z ich środowiskiem, historią i stosunkiem do przyrody. Dla danej społeczności dziedzictwo niematerialne jest źródłem poczucia tożsamości i ciągłości.
Jeśli chcesz mieć dostęp do artykułów z Trybuny Górniczej, w dniu ukazania się tygodnika, zamów elektroniczną prenumeratę PREMIUM. Szczegóły: nettg.pl/premium. Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.