Niedługo powinny pojawić się pierwsze ogłoszenia o pracę w fabryce ElectroMobility Poland w Jaworznie, tzw. polskim hubie motoryzacyjnym, którego rozpoczęcie budowy planuje się jeszcze w 2025 r. - mówiła w czwartek w Sejmie wiceszefowa resortu rodziny, pracy i polityki społecznej Małgorzata Baranowska.
Jak oceniła, mogłaby tam znaleźć zatrudnienie m.in. część pracowników podlegającym zwolnieniom grupowym w tyskiej fabryce Stellantis.
Wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej odpowiadała na pytanie posła PiS Mariusza Krystiana ws. sytuacji na rynku pracy i grupowych zwolnień w tyskiej fabryce Stellantis. Jak zapewniła, dane krajowe nie potwierdzają tezy o masowej skali zwolnień: w 2025 r. pracodawcy zwolnili grupowo 29,5 tys. pracowników, znacznie mniej, niż wynikało to z wcześniejszych zapowiedzi.
W styczniu br. zwolnienia grupowe w Polsce objęły 1,2 tys. osób, o ponad jedną trzecią mniej, niż rok wcześniej, a także mniej niż w styczniu 2023 i 2022 r. Jak stwierdziła Baranowska, oznacza to, że mimo trudności w niektórych branżach nie jest obserwowane zjawisko o charakterze powszechnym czy systemowym.
W zakresie Stellantisa wiceminister przypomniała, w styczniu br. w firma zgłosiła zamiar przeprowadzenia zwolnień grupowych obejmujących 320 osób Tychach - wobec utrzymującego się spadku popytu na produkowane pojazdy i trudnej sytuacji europejskiej branży motoryzacyjnej.
- Znaczna część osób objętych redukcją skorzystała z programu dobrowolnych odejść uzgodnionego w wyniku negocjacji pracodawcy z organizacjami związkowymi. Program przewiduje rekompensaty finansowe uzależnione od stażu pracy, a rozwiązania stosunku pracy zaplanowano na okres od 5 marca do 30 kwietnia br. - poinformowała wiceminister.
Dodała, że z przekazanych urzędnikom informacji wynika, że z programu skorzystało ponad 260 pracowników. Pracownicy objęci zwolnieniami grupowymi mogą korzystać ze specjalnych programów finansowanych z rezerwy funduszu pracy, a powiaty mogą stale wnioskować o środki na aktywizację zwalnianych z przyczyn niedotyczących pracowników i objętych zwolnieniami monitorowanymi.
- Z takiej możliwości skorzystał prezydent miasta Tychy, który w ub. roku wystąpił o 800 tys. zł na wsparcie osób zwalnianych, m.in. w branży motoryzacyjnej. Wniosek rozpatrzono pozytywnie i przyznano pełną kwotę. Po analizie kolejnych potrzeb samorząd zwrócił się do ministerstwa o zmniejszenie finansowania. Ostatecznie wykorzystano 160 tys. zł. Obecnie prowadzone są działania aktywizacyjne dla zwalnianych osób - wyjaśniła Baranowska.
Zasygnalizowała też, że 16 lutego na terenie zakładu Stellantis w Tychach odbędą się targi pracy, z udziałem pracowników Urzędu Pracy, Zakładu Ubezpieczeń Społecznych oraz pracodawców z regionu. Osoby zagrożone utratą zatrudnienia dostaną tam bezpośrednią informację o dostępnych ofertach pracy, możliwościach przekwalifikowania oraz dostępnych formach wsparcia.
Wiceminister dodała, że w styczniu 2026 r. w całej Polsce zgłoszono ponad 25 tys. ofert pracy, z czego w woj. śląskim 3 tys., w małopolskim blisko 2,5 tys., a w samych Tychach 156 ofert.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.