Następna zima zapowiada się na bardzo drogą. Ceny gazu, którym niebawem trzeba będzie zapełnić unijne magazyny, po ataku USA i Izraela na Iran wzrosły we wtorek, 3 marca, nawet o 50 proc. Wzrosną, zatrzymają się na tym poziomie, a może jednak spadną? To wielka niewiadoma. Mocno w górę pną się też ceny ropy. Donald Trump zapowiada, że dopiero przygotowuje się do najsilniejszego ataku oraz że działania wojenne potrwają co najmniej około 4 tygodni. Dla światowej gospodarki, nadal opartej na ropie i gazie, to fatalne informacje.
– Mamy nadzieję, że narodowi irańskiemu uda się obalić obecne władze, ale to nie jest celem operacji – podkreślił prezydent USA w poniedziałek. Dodał, że jest nim zniszczenie zdolności balistycznych i marynarki wojennej Iranu. Następna faza działań ma być dużo silniejsza od obecnej.
Atak i odpowiedź Iranu, do tego zablokowanie Cieśniny Ormuz – łączącej Zatokę Perską z Morzem Arabskim i Oceanem Indyjskim, którędy przepływają tankowce – wprowadziły chaos na całym Bliskim Wschodzie. Ten kanał obsługuje 1/5 światowego wydobycia ropy naftowej i LNG.
W odpowiedzi także w Polsce we wtorek, 3 marca, na GPW spadały akcje spółek energetycznych – PGE, Tauron i Enea. To po informacji, że spółka QatarEnergy po ataku odwetowym Iranu zaprzestała produkcji gazu. Nie podano daty jej wznowienia. Natomiast dobrym dla polskiej branży górniczej sygnałem są informacje o wzroście cen węgla. Złym dla nas wszystkich – droższe ropa, gaz i węgiel to ryzyko wzrostu inflacji i cen pozostałych produktów.
Drastyczne skoki cen surowców na rynkach
Analitycy Santandera podkreślają, że ceny ropy naftowej wzrosły w poniedziałek do ok. 80 dol. za baryłkę, czyli o nieco ponad 10 proc., a ceny gazu ziemnego do ponad 45 euro za MWh (o ok. 50 proc.).
„Jak mocno wpłynie to na gospodarkę, będzie zależało m.in. od tego, jak trwały okaże się ten wzrost. Wpływ wzrostu cen paliw na CPI ma szansę ujawnić się dość szybko, a gazu ziemnego z większym opóźnieniem, jako że jest to rynek regulowany – zakładamy, że nie wcześniej niż w lipcu” – czytamy w analizie.
„Scenariusz, w którym cena ropy naftowej utrzymuje się do końca br. w okolicach 80 dol., a taryfa gazowa rośnie od lipca o 20 proc., mógłby podnieść CPI o ok. 0,5 pkt proc. w pierwszej połowie roku i ok. 1 pkt proc. w drugiej połowie. Czym wyższe będą odchylenia cen surowców od dotychczasowych poziomów, tym istotniejsze mogą być tzw. efekty drugiej rundy, czyli niebezpośrednie mechanizmy transmisji podwyżek pomiędzy różnymi kategoriami produktów i usług, co będzie potęgowało ostateczny efekt na ceny” – dodali analitycy banku.
Przypomnijmy, 28 lutego rozpoczął się atak USA i Izraela na Iran. Zaatakowano i zrównano z ziemią siedzibę najwyższego przywódcy w Teheranie oraz irańskie cele wojskowe. Władze Iranu potwierdziły śmierć przywódcy kraju Alego Chameneiego, dowódcy Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) Mohammada Pakpura i wpływowego doradcy ds. bezpieczeństwa Alego Szamchaniego. Iran odpowiedział atakiem na Izrael oraz bazy USA w państwach Zatoki Perskiej.
Efekt to częściowe wstrzymanie produkcji gazu i ropy w regionie oraz niemal całkowity paraliż transportu tych produktów w świat. Irańska Gwardia Rewolucyjna (IRGC) ogłosiła, że żadnym jednostkom nie wolno wpływać do Cieśniny Ormuz. We wtorek i środę setki tankowców zostało unieruchomionych po obu jej stronach.
Jeśli chcesz mieć dostęp do artykułów z Trybuny Górniczej, w dniu ukazania się tygodnika, zamów elektroniczną prenumeratę PREMIUM. Szczegóły: nettg.pl/premium. Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.