Znowu muszą walczyć o swoje prawa. Jak twierdzą związkowcy z PG Silesia, gdzie pod koniec grudnia doszło do podziemnego strajku w obronie miejsc pracy, zrealizowano jedynie jeden punkt z zawartego porozumienia, ten, że wyjadą na powierzchnię. Łamany jest zapis dotyczący zwolnień i braku konsekwencji dla strajkujących. Dzisiaj w tej sprawie w katowickiej siedzibie Ministerstwa Energii odbędzie się spotkanie na zaproszenie wiceministra Mariana Zmarzłego. Pod budynkiem odbywa się związkowa pikieta.
Jarosław Grzesik, szef górniczej Solidarności: - Nie po to 29 grudnia jako przedstawiciele górniczych central związkowych podpisywaliśmy porozumienie, nie po to namawialiśmy kolegów z PG Silesia, by w jego skutek zakończyli protest, żeby dzisiaj nie móc im spojrzeć w twarz, bo są zwalniani, zostali oszukani. Zapewniano ich, że w innej spółce, ale na tej samej kopalni będą mieli pracę. Dzisiaj się ich wyrzuca.
Dodaje, ze oszukani zostali także przedstawiciele rządu, bo także byli sygnatariuszami porozumienia.
- Będziemy domagać się sprawiedliwości, żeby te gwarancje zostały utrzymane, a górnicy przywróceni do pracy – podkreślił.
Grzegorz Babij, przewodniczący zakładowej Solidarności, poinformował, że część związków działających w PG Silesia zdradziło, bo podpisało drugie porozumienie, z którego zniknęło słowo „wszyscy” odnoszące się do osób, które mają utrzymać pracę.
- Mamy pewność, że obecne zwolnienia są tego skutkiem – podkreślił związkowiec, dodając, że Solidarność w Silesii jest obecnie szykanowana.
W spotkaniu z ministrem Zmarzłym chciał wziąć też udział wiceprzewodniczący Związku Zawodowego w Polsce, Arkadiusz Siekaniec, ale nie został wpuszczony do gmachu Ministerstwa Energii. - Towarzyszył mi prawnik. Chcieliśmy wesprzeć negocjujących, na prośbę przewodniczącej ZZG w Polsce w PG Silesia, Marioli Miodońskiej - przekazał nam Siekaniec.
Przypomnijmy: wiceminister energii Marian Zmarzły na 4 lutego zaprosił do katowickiej siedziby resortu przedstawicieli związków zawodowych działających w ZG Silesia, Jonasza Drabka, prezesa Bumechu, Marcina Sutkowskiego, głównego akcjonariusza Bumechu oraz Marcina Ferdyna, zarządcę sądowego.
Jak napisał robi to w związku z "docierającymi do Ministerstwa Energii informacjami, że pracownikom PG Silesia sp. z o.o. wręczono pierwsze wypowiedzenia stosunku pracy".
29 stycznia Solidarność w związku z nierespektowaniem Porozumienia podjęła decyzję o wprowadzeniu Pogotowia Strajkowego.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.
Twój komentarz czeka na zatwierdzenie przez moderatora