REKLAMA 300x100 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA
REKLAMA300x100 | ROTAC./NIEROTAC. STREFA [NEWS - LEFT]
REKLAMA 300x150 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA
REKLAMA300x150 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA STREFA [NEWS - LEFT]
REKLAMA 300x200 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA
REKLAMA300x200 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA STREFA [NEWS - LEFT]
REKLAMA 300x100 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA
REKLAMA300x100 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA STREFA [NEWS - LEFT1]
REKLAMA 300x150 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA
REKLAMA300x150 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA STREFA [NEWS - LEFT1]
REKLAMA 300x200 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA
REKLAMA300x200 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA STREFA [NEWS - LEFT1]
REKLAMA 300x100 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA
REKLAMA370x100 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA STREFA [NEWS - LEFT2]
REKLAMA 300x150 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA
REKLAMA300x150 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA STREFA [NEWS - LEFT2]
REKLAMA 300x200 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA
REKLAMA300x200 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA STREFA [NEWS - LEFT2]
REKLAMA 900x100 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA
REKLAMA900x100 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA STREFA [NEWS - TOP]
26 stycznia 2026 09:08 Portal gospodarka i ludzie autor: KAJ

Prof. Stanisław Tokarski: Węgiel i gaz to dziś racja stanu, nie wybór ideologiczny

Wbrew narracji, że bloki węglowe są wyłącznie problemem, Stanisław Tokarski pokazuje je jako narzędzie stabilizacji
fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Transformacja energetyczna nie wybacza błędów — a praw fizyki nie da się przegłosować. Dr hab. inż. Stanisław Tokarski studzi emocje i mówi wprost: bez mocy sterowalnych system się nie domknie, a bilansowanie KSE musi oprzeć się na dwóch solidnych  filarach. Krótkoterminowe magazyny energii tego nie zmienią. „Węgiel i gaz to dziś racja stanu, nie wybór ideologiczny” — podkreśla, zapowiadając swoje wystąpienie podczas tegorocznej sesji plenarnej jubileuszowej XXXV Szkoły Eksploatacji Podziemnej w Krakowie.

Wystąpienie Stanisława Tokarskiego, zapowiedziane do rozwinięcia podczas sesji plenarnej jubileuszowej XXXV Szkoły Eksploatacji Podziemnej, wybrzmiewa jak rzeczowe ostrzeżenie: transformacja musi być równocześnie szybka i sterowalna. W przeciwnym razie skończy się kosztowną utratą bezpieczeństwa dostaw energii elektrycznej. Naukowiec nie proponuje „obrony status quo”. Proponuje doktrynę stabilności systemu — taką, która w warunkach rosnącego udziału OZE ochroni państwo przed ryzykiem energetycznym i surowcowym. I streszcza ją w jednym zdaniu: „Bilansowanie systemu musi opierać się na dwóch twardych filarach — węglu i gazie.”

W debacie o transformacji energetycznej coraz częściej pojawia się myślenie życzeniowe, że wystarczy postawić „jeszcze więcej” źródeł odnawialnych, a system sam się zbilansuje”. Otóż, nie do końca. Problem bowiem w tym, że elektroenergetyka nie działa jak deklaracja. To układ techniczny. Ma swoje prawa fizyki i nie przewiduje taryfy ulgowej.

Stanisław Tokarski nie proponuje obrony status quo, a doktrynę stabilności systemu — taką, która w warunkach rosnącego udziału OZE ochroni państwo przed ryzykiem energetycznym i surowcowym. Kluczowa obserwacji jest brutalnie prosta: nawet w 2030 r. — przy dalszym rozwoju OZE — system będzie potrzebował mocy konwencjonalnych, sterowalnych. Chodzi nie o ideologię, lecz o stabilną pracę Krajowego Systemu Elektroenergetycznego. 

Luka mocowa w technologiach sterowalnych

Dzisiaj, w każdym dniu roku, nawet w najcieplejszym letnim, pracuje około 7000 MW mocy konwencjonalnych (węgiel lub gaz). Bez nich nie da się sterować systemem w skali kraju. To prowadzi do wniosku, który jest policzalny.

- Jeżeli w 2030 r. około połowa energii bilansującej byłaby nadal produkowana na węglu, mówimy o 15–16 mln ton ekwiwalentu węgla kamiennego. I tego nie da się wyłączyć decyzją administracyjną. Od tego praktycznie uciec się nie da — i nie zakładam, że przejdziemy na import paliw węglowych – zauważa.

W przekazie prof. Tokarskiego najmocniej wybrzmiewa pojęcie, które powinno stać się obowiązkowe w języku transformacji: „luka mocowa w technologiach sterowalnych”. OZE są fundamentem dekarbonizacji. Ale nie rozwiązują problemu tygodniowych okresów niskiej generacji w źródłach pogodozależnych. Najtrudniej jest wtedy, gdy generacja spada, a zapotrzebowanie rośnie. Szczególnie w cyklu listopadowo-grudniowym.

Stanisław Tokarski przypomina coś, co branża techniczna wie od dawna, a debata publiczna wciąż zbyt często pomija. „Nie da się zbudować tylu magazynów, by naładować je latem i przeżyć na nich zimę.”

Sterowalne moce muszą istnieć realnie. A w systemie, zgodnie z prognozami PSE, na skutek wyłączeń tracących wsparcie z rynku mocy od 2028 r. bloków emitujących powyżej 550 kg CO2/MWh, pojawia się ryzyko wystąpienia luki mocy sterowalnych. W konsekwencji pojawia się pytanie, którego nie da się ominąć: czym wypełnić lukę mocy sterowalnych po 2030 r . i w jakiej skali?

Według logiki planowania systemowego niedobory mogą pojawiać się już po 2032 r. i narastać, jeśli scenariusz szybkiego odstawiania bloków węglowych nie zostanie skompensowany stabilnym mechanizmem finansowym. 

Pułapka ucieczki w gaz

Jednym z najbardziej dojrzałych elementów tej diagnozy jest postawienie granicy dla „gazowej euforii”. Dr hab. inż. Stanisław Tokarski otwarcie mówi o presji inwestycyjnej, aby zastępować węgiel masowo gazem. Jednocześnie ostrzega, że to może oznaczać przejście na model, w którym stabilność zależy od paliwa z zewnątrz. Krajowe wydobycie gazu zaspakaja tylko ok. 20 proc. zapotrzebowania, według stanu na dziś. A to jest ryzyko systemowe. Szczególnie w kraju mającym doświadczenie kryzysów geopolitycznych.

System oparty wyłącznie na paliwie, którego nie mamy w zasobach, jest niedopuszczalny z punktu widzenia bezpieczeństwa i stabilności pracy KSE. W praktyce oznacza to obronę prostej zasady: węgiel jako krajowy zasób i infrastrukturalna pewność dostawy (kopalnia–kolej–elektrownia) pozostaje elementem „polisy bezpieczeństwa”. Nawet wtedy, gdy udział węgla w wytwarzaniu energii będzie spadał.

Wbrew narracji, że bloki węglowe są wyłącznie problemem, Stanisław Tokarski pokazuje je jako narzędzie stabilizacji. Ale pod jednym warunkiem- państwo i operator systemu muszą przyjąć racjonalny model utrzymania. To nie jest propozycja „utrzymywania wszystkiego”. To propozycja selekcji i inżynierskiej kontroli. Po pierwsze: konieczne jest szybkie określenie przez operatora (PSE), ile bloków, gdzie i do kiedy jest potrzebnych dla bezpieczeństwa systemu. Po drugie: część bloków może przejść w tryb sezonowy lub rezerwowy — nawet z okresowym półrocznym wyłączeniem. To obniża koszty utrzymania i pozwala zachować dyspozycyjność. Wreszcie po trzecie: stan techniczny majątku jest kontrolowalny w reżimie nadzoru (UDT), co umożliwia bezpieczną eksploatację w trybie „rezerwy”.

Pada też konkret kosztowy, który ustawia dyskusję na realistycznym poziomie „rzędu 200 tys. zł za MW rocznie”  jako punkt odniesienia dla utrzymania rezerwy dyspozycyjnej. Najważniejsza jest jednak logika: „utrzymujemy to, co potrzebne do sterowania systemem w okresach krytycznych, a nie to, co pasuje do publicystycznego skrótu. 

Rynek mocy po 2030 r.

Stanisław Tokarski podkreśla, że po pewnym momencie ekonomika systemu zaczyna działać bezlitośnie. Jeśli bloki pracują tylko kilkaset godzin rocznie, stają się nieopłacalne. A wtedy będą wyłączane. Nie dlatego, że ktoś „podjął decyzję polityczną”. Tylko dlatego, że rachunek przestanie się spinać.

Wniosek jest jednoznaczny - po 2031 r. potrzebny będzie nowy model rynku, który utrzyma dyspozycyjność sterowalnych mocy jako usługę systemową. A nie jako przypadkowy efekt uboczny rynku energii. W tym kontekście Stanisaw Tokarski wskazuje rozwiązania, które mogą i powinny być w Polsce poważnie rozważone. Po pierwsze: rezerwa strategiczna/bilansowa — wyznaczona grupa bloków, która nie działa na rynku energii, lecz uruchamiana jest na polecenie operatora. Po drugie: mechanizmy dekarbonizacyjne (np. zachęty do inwestycji niskoemisyjnych), ale z ostrzeżeniem, że mogą one ponownie „wcisnąć nas w gaz”. Po trzecie: w ostateczności — możliwość nakazania okresowej eksploatacji przez operatora, z rozliczeniem kosztów utrzymania. Choć byłby to instrument dotąd niestosowany na taką skalę. 

Test dojrzałości państwa, nie konkurs narracji

Wsłuchując się w opinie Stanisława Tokarskiego pojawia się jeszcze jedna ważna obserwacja. Dokumenty strategiczne mogą być ambitne. Ale system elektroenergetyczny nie wybacza błędów planowania. Zwraca on uwagę na napięcie między planami wzrostu zapotrzebowania na energię elektryczną (silna elektryfikacja gospodarki) a realnymi ograniczeniami wdrożeniowymi, inwestycyjnymi i społecznymi. I stawia pytania, które powinny wybrzmieć w centrum  dyskusji o transformacji: co stanie się z nadwyżkami energii w okresach wysokiej generacji, jeśli nie będzie realnej absorpcji - magazyny, elektryfikacja  ogrzewania i przemysłu, wodór, elastyczność?

Czy harmonogram energetyki jądrowej jest dziś nadal tak pewny, jak jeszcze kilka lat temu zakładano? I wreszcie: czy cele można uznać za racjonalne, jeśli nie prowadzą do bezpiecznego bilansu mocy sterowalnych?

Pięć tez, które trzeba wdrożyć „tu i teraz”

Wystąpienie prof. Tokarskiego można zamknąć w pięciu tezach, które  Wymagają pogłębionej analizy i dyskusji w pracach nad przyszłą polityką energetyczną:

1. Rozwój OZE powinien być ambitny, ale zsynchronizowany ze zdolnością wprowadzenia generowanej energii elektrycznej do sieci. Zbyt szybki przyrost mocy OZE rodzi ryzyko powstania kosztów osieroconych.

2. Sterowalność to warunek transformacji. OZE bez mocy dyspozycyjnych nie dają bezpieczeństwa i nie zapewniają ciągłości dostaw energii elektrycznej do klientów,

3. Dwa filary bilansowania (węgiel + gaz) są racją stanu. Bo jeden z nich jest zasobem krajowym, a drugi może zmniejszać ślad węglowy w krajowym miksie. Możliwe jest elastryczne korzystanie z nich.

4. Bloki węglowe mogą być rezerwą strategiczną (sterowalną) w KSE w perspektywie 2035 r.  Potrzebny jest mechanizm finansowy, który zapewni im pokrycie kosztów w obliczu zmniejszających się ilości godzin pracy.

5. Po 2030 roku potrzebny jest nowy model rynku mocy, który zapewni odbudowę mocy sterowalnych. Inaczej moce sterowalne będą znikać ekonomicznie, zanim znikną technicznie. 

Nie jesteśmy lobbystami paliw. Jesteśmy realistami systemu

Stanisław Tokarski formułuje też apel, który powinien wybrzmiewać mocniej w debacie publicznej. To nie jest spór o sentyment do węgla. To spór o realne bezpieczeństwo pracy systemu elektroenergetycznego. I być może właśnie w tym tkwi najważniejszy sens tej diagnozy: transformacja energetyczna nie może odbywać się przeciwko sterowalności. Bo wtedy zamiast „zielonej modernizacji” dostaniemy kosztowną niestabilność, importową zależność i ryzyko kryzysu  dostępności mocy i przerw w dostawach energii elektrycznej.

XXXV Szkoła Eksploatacji Podziemnej zaplanowana na 23-25 lutego br. będzie miejscem, w którym te tezy wybrzmią mocniej, szerzej — i miejmy nadzieję, usłyszą je ci, którzy w najbliższych latach będą podejmowali decyzje o architekturze bezpieczeństwa energetycznego Polski. 

Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.

REKLAMA 900x150 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA
REKLAMA900x150 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA STREFA [NEWS - BOTTOM]
Więcej z kategorii
REKLAMA 900x150 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA
REKLAMA900x150 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA STREFA [NEWS - BOTTOM1]
REKLAMA 900x200 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA
REKLAMA900x200 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA STREFA [NEWS - BOTTOM1]
Komentarze (0) pokaż wszystkie
REKLAMA 400x100 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA
REKLAMA400x100 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA STREFA [NEWS - RIGHT]
REKLAMA 400x150 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA
REKLAMA400x150 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA STREFA [NEWS - RIGHT]
REKLAMA 400x200 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA
REKLAMA400x200 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA STREFA [NEWS - RIGHT]
REKLAMA 400x100 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA
REKLAMA400x100 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA STREFA [NEWS - RIGHT1]
REKLAMA 400x150 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA
REKLAMA400x150 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA STREFA [NEWS - RIGHT1]
REKLAMA 400x200 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA
REKLAMA400x200 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA STREFA [NEWS - RIGHT1]
CZĘSTO CZYTANE
Markowski o ratowaniu JSW z kryzysu: Górnikom nie wolno niczego zabierać
20 stycznia 2026
17.9 tys. odsłon
NAJPOPULARNIEJSZE - POKAŻ
NAJPOPULARNIEJSZE - POKAŻ
REKLAMA 400x100 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA
REKLAMA400x100 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA STREFA [NEWS - RIGHT2]
REKLAMA 400x150 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA
REKLAMA400x150 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA STREFA [NEWS - RIGHT2]
REKLAMA 400x200 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA
REKLAMA400x200 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA STREFA [NEWS - RIGHT2]
REKLAMA 1600x200 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA
REKLAMA1600x200 | ROTACYJNA/NIEROTACYJNA STREFA [NEWS - UNDER]