Związki JSW chcą spotkania z ministrem: „Nie zgadzamy się na cięcia”

fot: Maciej Dorosiński

Akcja w KWK Pniówek jest prowadzona w rejonie ściany N-6 na poziomie 1000 m. To tam doszło do wybuchu metanu

fot: Maciej Dorosiński

Reprezentatywne Organizacje Związkowe JSW zdecydowanie odrzuciły zaproponowany przez zarząd Jastrzębskiej Spółki Węglowej projekt porozumienia dotyczącego obniżenia funduszu wynagrodzeń. Domagają się m.in. rozmów z ministrem aktywów państwowych.

Przypomnijmy. W Jastrzębskiej Spółce Węglowej pod koniec 2025 r. toczyły się rozmowy zarządu spółki ze stroną społeczną. Dotyczyły konieczności tymczasowego ograniczenia kosztów pracy w spółce, ale zakończyły się bez osiągnięcia porozumienia. Zarząd JSW podkreślał, że pozostaje zdeterminowany, aby „kontynuować dialog i wypracować rozwiązania, które pozwolą na bezpieczne funkcjonowanie spółki oraz ochronę miejsc pracy”.

Dwa dni temu na facebookowym profilu JSW Związki pojawiły się skany projektu porozumienia. Projekt przewiduje m.in. całkowite zawieszenie w latach 2026-2030 czternastej pensji, wypłatę nagrody barbórkowej ograniczonej do poziomu 30 proc. w latach 2025 i 2026, brak wypłaty Barbórki w latach 2027-2030. Poza tym w projekcie jest zapis o zawieszeniu w całości deputatu węglowego, premii i dodatków BHP, biletów z Karty Górnika, a także korzystniejszych zasad świadczeń za chorobowe i urlopy.

8 stycznia strona społeczna poinformowała o swoim stanowisku. „W ramach głosowania Reprezentatywne Organizacje Związkowe działające w JSW podjęły decyzję o braku zgody na podpisanie zaprezentowanego nam porozumienia” – czytamy w piśmie Reprezentatywnych Organizacji Związkowych JSW: NSZZ Solidarność JSW, Federacji Związków Zawodowych Górników JSW i ZZ Kadra Pracowników JSW.

Związkowcy wypunktowali w piśmie, że zarząd JSW wykorzystał miliardy złotych odłożone w funduszu na tzw. „czarną godzinę”.

„Zarząd nie miał wpływu na ceny rynkowe, a to pracownicy JSW wydobywali węgiel, który sprzedany do klientów Spółki dawał firmie przychody i zyski. Apelowaliśmy o to, by właściciel 55% akcji podjął działania zmierzające do poprawy konkurencyjności spółki i dostosowania do warunków rynkowych. O to, by w zarządzie znalazły się osoby kompetentne. Na spotkaniach Komitetów Sterujących przez 2 lata poruszaliśmy temat związany z możliwością pozyskania finansowania długoterminowego, widząc że w danej perspektywie czasu zasoby gotówki w Spółce się wyczerpią” – podkreślały związki zawodowe.

Związki kończą pismo apelem o spotkanie z ministrem.

„Nie wiemy, czy właściciel większościowy JSW zna przedstawiony nam plan, stąd wnioskujemy o pilne spotkanie z kierownictwem Ministerstwa Aktywów Państwowych, w celu prowadzenia konstruktywnych rozmów dotyczących przyszłości Jastrzębskiej Spółki Węglowej oraz całego mikroregionu Śląska, związanego z JSW” – piszą związki zawodowe.

Pismo zostało skierowane m.in. do p.o. prezesa zarządu JSW Bogusława Oleksego, Wojciecha Balczuna, ministra aktywów państwowych.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

PKP Cargo w pierwszym kwartale zmniejszyło stratę netto do 45,8 mln zł

Grupa Kapitałowa PKP Cargo zakończyła pierwszy kwartał 2026 roku ze stratą netto na poziomie 45,8 mln zł, wobec 48,6 mln zł straty rok wcześniej - poinformowała spółka w piątkowym raporcie giełdowym.

Książka na weekend: „Odległe życie”. Australijska saga rodzinna – od hodowli owiec po roboty górnicze

Lata 50. i 60. ubiegłego wieku w Australii to czas poszukiwań pod ziemią surowców, dzięki którym mógł wzbogacić się kraj. Ale to jednocześnie konflikt z farmerami, hodowcami bydła i owiec, brutalne wejście w ich świat ukształtowany od pokoleń. Książka „Odległe życie” to świetna saga rodzinna pokazująca, jak walczyć o przetrwanie i podnieść się po tragicznych doświadczeniach.

Korski: Historia gumowego buta i sen o polskim węglu

Ponad pół wieku temu, u progu mojej zawodowej kariery zdarzył mi się mały dramat – pękła podeszwa mojego gumowego buta. Czytelnik roześmieje się, ale wtedy pobranie nowych butów było poważnym problemem.

Zaleze

Spacer po dzielnicy Załęże. Działała tu kopalnia Kleofas i huta Baildon

Gdyby nie huta Baildon i kopalnia Kleofas, katowickie Załęże w żaden sposób nie mogłoby się pochwalić przemysłowym charakterem. Polecamy spacer po tej dzielnicy. Tutaj naprawdę jest co zobaczyć.