Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.68 PLN (-0.69%)

KGHM Polska Miedź S.A.

283.50 PLN (+1.80%)

ORLEN S.A.

129.58 PLN (+0.92%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.52 PLN (+1.47%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.28 PLN (+1.62%)

Enea S.A.

21.30 PLN (+0.47%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.00 PLN (-1.23%)

Złoto

5 018.70 USD (-0.21%)

Srebro

81.24 USD (+0.80%)

Ropa naftowa

100.18 USD (-4.36%)

Gaz ziemny

3.02 USD (-2.58%)

Miedź

5.83 USD (+2.35%)

Węgiel kamienny

126.65 USD (-1.82%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

31.68 PLN (-0.69%)

KGHM Polska Miedź S.A.

283.50 PLN (+1.80%)

ORLEN S.A.

129.58 PLN (+0.92%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

9.52 PLN (+1.47%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.28 PLN (+1.62%)

Enea S.A.

21.30 PLN (+0.47%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

24.00 PLN (-1.23%)

Złoto

5 018.70 USD (-0.21%)

Srebro

81.24 USD (+0.80%)

Ropa naftowa

100.18 USD (-4.36%)

Gaz ziemny

3.02 USD (-2.58%)

Miedź

5.83 USD (+2.35%)

Węgiel kamienny

126.65 USD (-1.82%)

Pędzle, trąbki i gołębniki, czyli górnicze tęsknoty za słońcem, pięknem i dobrem

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Dlaczego wśród górników jest tylu malarzy, rzeźbiarzy i muzyków? Skąd ich zamiłowanie do ogrodów i gołębi? Kiedy pod ziemią w pyle i gorącu na ciężkiej fizycznej pracy spędza się długie godziny, trzeba pomyśleć o czymś pięknym i dobrym.

Erwin Sówka, Teofil Ociepka, Ewald Gawlik, Paweł Wróbel i Leopold Wróbel, cała pozostała Grupa Janowska to artyści, dla których Śląsk jest kolorowy, piękny, magiczny. Ich prace pokazują piękno natury, ale też sytuacje domowe. Dlaczego właśnie tak? Grupa ta powstała 78 lat temu w Nikiszowcu przy kopalni Wieczorek. Działa do dzisiaj, liczy 18 członków. Prace najznamienitszych twórców osiągają dzisiaj przy sprzedaży gigantyczne kwoty, a przecież początkowo artystów traktowano z lekkim przymrużeniem oka. Gołe baby, sielskie śląskie widoczki, kopalniane szyby. Dostawali pieniądze od dyrektorów zakładów, bo prawomyślnie było dotować robotników. Ale jeszcze traktować ich poważnie? Nie, to już była przesada. W większości po kilku klasach podstawówki, bez artystycznego wykształcenia… Krytykom szybko jednak miny zrzedły. Tym bardziej, że członkowie tej grupy wymknęli się komunistycznej cenzurze.

Ziszczenie komunistycznego marzenia

Jak pisze red. Michał Wieczorek na culture.pl, na pierwszy rzut oka Grupa Janowska była ziszczeniem się komunistycznego marzenia. „Grupa górników zatrudnionych w kopalni Wieczorek w Janowie spędzała wolny czas w zakładowym domu kultury i malowała obrazy pod okiem zawodowych artystów. Mimo że nigdy nie zorganizowano żadnej grupowej wystawy, wielu z jej członków, m.in. Teofil Ociepka, Erwin Sówka, Ewald Gawlik, Paweł Wróbel, Leopold Wróbel czy Paweł Stolorz, zyskało uznanie w Polsce i za granicą. W skład Grupy Janowskiej wchodziło wielu mistrzów sztuki naiwnej i była ona mocno promowana przez władze komunistyczne jako idealny przykład tego, że nowy system polityczny pozwolił robotnikom na realizację ich pasji artystycznych. Jednak w rzeczywistości członkowie grupy niespecjalnie przejmowali się ideami socjalizmu i zdecydowanie nie wpisywali się w oficjalną materialistyczną ideologię. Najlepszym terminem do opisania charakteru Grupy Janowskiej i wpływów, jakim poddawała się ich wyjątkowa twórczość, jest okultyzm”.

Jerzy Markowski, górniczy ekspert, ale i założyciel Stowarzyszenia Barwy Śląska, które zgromadziło kilka tysięcy obrazów twórców nieprofesjonalnych, przypomina rozmowę z malarzem Erwinem Sówką.

– Spytałem, jak to jest, że na każdym obrazie, który maluje, obojętnie czy to natura, czy architektura, scena obyczajowa, jest też taka dorodna, zdrowa, goła śląska baba. Odpowiedział: „Panie, bo górnik na dole do tego właśnie tęskni”. Spytałem też, czy na tych obrazach uwiecznia swoją żonę. Odpowiedział z właściwym sobie poczuciem humoru: „Nie, ja maluję z pamięci” – wspomina Markowski.

Grają nawet po zamknięciu matki-gruby

Także górnicze orkiestry, nadal funkcjonujące w regionie, często nawet po zamknięciu matki-gruby, to wyraz tęsknoty za pięknem i sztuką. W orkiestrach jeszcze niedawno grali autentyczni górnicy, teraz zastąpili ich profesjonaliści, absolwenci szkół muzycznych, także tych wyższych. Te zespoły tworzono z pragnienia robienia czegoś innego, wartościowego. Choć nie da się ukryć, że u zarania zostały wymyślone z powodu pogrzebów… Bo trzeba było to zrobić porządnie i godnie pożegnać kolegę.

Kolejny przejaw tej górniczej tęsknoty to śląskie zamiłowanie do ogrodów i gołębi. Już na początku XX w. ogrody powstawały w Chorzowie, Katowicach, Rudzie Śląskiej, Toszku i Siemianowicach. Obecnie tylko śląski okręg to 627 ROD-ów i niemal 100 tysięcy działkowców! Najstarsze, założone w 1905 r. i funkcjonujące do dzisiaj, to ogrody im. A. Czarneckiego w Chorzowie oraz Nadzieja w Toszku.

W Katowicach w 1906 r. kopalnia Wujek wydzierżawiła swoim pracownikom teren o powierzchni 1,7 ha. W ramach Stowarzyszenia Upiększania Miasta Katowice w 1909 r. użytkownicy utworzyli towarzystwo, które zorganizowało i wyposażyło ogród dziecięcy. Podczas I wojny zwiększono powierzchnię działek do 200-300 mkw. przez łączenie już istniejących oraz zagospodarowano dalsze 3 ha ziemi pod uprawę warzyw. W tej formie ogród istnieje do dzisiaj pod nazwą ROD im. Tadeusza Kościuszki.

Po I wojnie światowej powstawały dalsze kolonie ogródków robotniczych, głównie dzięki poparciu Dyrekcji Polskich Kopalń Skarbowych w Królewskiej Hucie. Inicjatywa rozwijała się w Katowicach, Siemianowicach, Rudzie Śląskiej i innych miastach. W 1939 r. wskaźnik powierzchni ogródków działkowych na 1 mieszkańca miasta wynosił 5,6 mkw. dla GOP-u i tylko 2,9 mkw. dla całej Polski.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Kryptonim Kopalnia, czyli ratowanie życia w pod ziemią

Już 31 marca Zabytkowa Kopalnia Srebra w Tarnowskich Górach po raz kolejny stanie się przestrzenią do ćwiczeń i to nie byle jakich. Pod okiem profesjonalistó w scenerii podziemi z listy UNESCO ratownicy medyczni oraz służby ratownicze wezmą udział w zawodach z udzielania pierwszej pomocy pn. „Kryptonim Kopalnia”.

Śladami rodu Borsigów

Na terenie obecnego Zabrza potęgę przemysłową budowało niegdyś kilka rodów fabrykanckich. Jednym z nich byli Borsigowie, ród niemieckich przemysłowców, który odegrał kluczową rolę w industrializacji Śląska. Założycielem potęgi był August Borsig, twórca fabryk lokomotyw i zakładów przemysłowych (m.in. w Zabrzu/Biskupicach). Rodzina ta znacząco wpłynęła na krajobraz przemysłowy regionu, budując kopalnie i huty, a także inwestując w infrastrukturę społeczną. Pozostawili po sobie niemało pamiątek, w tym kopalnię Ludwik, osiedle patronackie Borsigwerk czy biskupicki zameczek. Historię rodu przypomniały Wrazidloki, zabierając nas w podróż po Biskupicach, a przy okazji po terenie dawnej kopalni.

Śląski hotel z prestiżowym wyróżnieniem kulinarnym

Ważne wyróżnienie kulinarne dla hotelu Złoty Groń z Istebnej. Zajął drugie miejsce w regionie i czwarte na południu kraju.

Któż z nas nie miał w rodzinie górnika? Sosnowiecka szkoła ratuje pamięć o kopalni Niwka-Modrzejów

W Niwce, górniczej dzielnicy Sosnowca, grupa pasjonatów lokalnej historii zgromadzona jest wokół SP nr 15. Od lat dba także o górnicze dziedzictwo. O tym, jak ważna jest historia, pamięć o górnikach – mieszkańcach dzielnicy Niwka, w Szkole Podstawowej nr 15 im. Stefana Żeromskiego w Sosnowcu nie trzeba nikogo przekonywać. Przed szkołą stoi wagonik z kopalni Wujek wraz z