- Dlaczego tu jesteśmy? Główny powód to składka solidarnościowa w Jastrzębskiej Spółce Węglowej. Zarząd JSW już dwa razy składał wniosek do Ministerstwa Klimatu i Środowiska o jej zwrot, ale nie ma nawet żadnej odpowiedzi. Dlatego dziś nasz główny postulat to zwrot tej składki - mówi Karol Granatyr, przewodniczący Sierpnia 80 w KWK Borynia-Zofiówka-Bzie JSW, który uczestniczy w proteście przed siedzibą Polski 2050 w Warszawie.
- Za tydzień organizujemy manifestację w Jastrzębiu, na Rondzie Centralnym. Będziemy blokować wszystkie ulice dojazdowe. Tam dowiecie się więcej o naszych postulatach - informuje związkowiec.
Dodaje: - Ta składka to 1,6 miliarda złotych. Przy obecnej sytuacji finansowej JSW to kwota, która dałaby zarządowi pół roku oddechu bez drastycznych cięć wobec pracowników. Nastroje w spółce? Kiepskie. Ludzie żyją z miesiąca na miesiąc, nie wiedzą, co ich czeka. Frekwencja w Jastrzębiu pokaże, jak bardzo jesteśmy zdeterminowani – spodziewam się tłumów.
Jego zdaniem nie tylko w górnictwie jest źle.
- Na demonstracji w Katowicach byli hutnicy, energetycy, koksownicy, a kolejne branże mogą dołączyć. Dziś są z nami rolnicy, jest pan przewodniczący Sławomir Izdebski. Rolnicy też mają dość – teraz, w czasie żniw, pracują w polach, ale jesienią dołączą w większej liczbie. Chcą im stawiać wiatraki między polami, wprowadzać kolczykowanie kur, ograniczenia w hodowli świń – to rzeczy, których w Polsce nigdy nie było, a teraz są wdrażane szybko i drastycznie. Co dalej? Za tydzień będzie zjazd, mamy pomysły na kolejne blokady. Z tygodnia na tydzień nasze działania są coraz większe, coraz głośniejsze. Nie odpuszczamy, będziemy walczyć - podkreśla.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.