Górnictwo: W JSW odbyły się negocjacje płacowe

fot: Maciej Dorosiński

Instytut Spraw Publicznych opublikował raport zatytułowany: „Co po węglu? Górnicy o klimacie, transformacji i przyszłości”

fot: Maciej Dorosiński

W środę, 10 stycznia, odbyło się spotkanie przedstawicieli organizacji związkowych z zarządem Jastrzębskiej Spółki Węglowej (JSW) dotyczące podwyżek na 2024 rok. Związkowcy chcą, aby ich żądania płacowe zostały spełnione do 24 stycznia, w przeciwnym wypadku rozpoczną spór zbiorowy.

Jak poinformowali przedstawiciele reprezentatywnych organizacji związkowych w JSW (Solidarność, Federacja ZZG oraz Kadra), podczas środowego spotkania zwrócili się o podjęcie negocjacji w sprawie ustalenia polityki płacowej wraz z wzrostem wynagrodzeń pracowników w 2024 roku. Oprócz tego wystąpili z żądaniem umieszczenia w opracowanych Planach Techniczno-Ekonomicznych JSW wskaźnika wzrostu wynagrodzeń na rok 2024 – wg związkowców minimalny wskaźnik powinien wynosić poziom inflacji za rok 2023 plus jeden punkt procentowy.

W odpowiedzi zarząd poinformował, że wpisanie wskaźnika wzrostu wynagrodzeń do PTE nie jest na razie możliwe z uwagi na fakt, że PTE nie zyskał akceptacji rady nadzorczej i będzie weryfikowany. Obecnie w tej kwestii są prowadzone konsultacje z kierownikami zakładów JSW, a w ramach prowadzonej polityki płacowej monitorowana będzie sytuacja związana z wpływem cen towarów i usług konsumpcyjnych na poziom płacy realnej w spółce. Jak poinformowali przedstawiciele zarządu, wzrost wynagrodzeń niwelujących negatywny skutek inflacji będzie realizowany, jeśli pozwoli na to sytuacja ekonomiczno -finansowa spółki.

„Dotychczasowa praktyka i działania obecnego zarządu JSW w latach ubiegłych pokazuje, że jeżeli spółka osiągała zyski, wzrost wynagrodzeń był realizowany. Nasza odpowiedz na takie stanowisko musiała być jednoznaczna. Przyszłe porozumienie musi wejść w życie od 1 stycznia 2024 roku. Spełnione powinny być postulaty wzrostu wynagrodzeń uwzględniający poziom inflacji za rok poprzedni plus 1 punkt procentowy. Pozwoli to uniknąć spadku płacy realnej pracowników JSW – argumentują związkowcy z Solidarności.

„Zarząd spółki dostał czas do 24 stycznia br. na realizację naszych żądań. W przypadku braku podpisania porozumienia ZOK NSZZ Solidarność JSW wraz z resztą Reprezentatywnych Związków Zawodowych wejdzie w spór zbiorowy z zarządem JSW. Będziemy konsekwentni w dążeniu do realizacji celu którym jest utrzymanie realnej płacy w Jastrzębskiej Spółce Węglowej, do którego dążymy od lat” - wskazali związkowcy.

Do JSW należą cztery kopalnie: trzyruchowa kopalnia Borynia-Zofiówka-Bzie, kopalnia Budryk, dwuruchowa kopalnia Knurów-Szczygłowice oraz kopalnia Pniówek. Zatrudnienie w spółce na koniec minionego roku wyniosło 21 239 pracowników. W 2022 r. zakłady JSW wyprodukowały prawie 14,1 mln t węgla.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Z notatnika sztygara Onderki: Feralny piątek

Nasze kopalnie pustoszeją. Tajemnicą poliszynela jest, że nie ma ludzi do pracy. W ostatnich miesiącach odeszli na świadczenia górnicy z wydobycia i przygotówek, kombajniści z doświadczeniem, elektrycy, strzelniczy, ludzie z dozoru, kierownicy i dyrektorzy. Tymczasem słyszę i czytam ostatnio w mediach, że wracamy do węgla, bo stanowi on nasze zabezpieczenie energetyczne, zwłaszcza teraz, gdy okazuje się, że gazu brak, a jego ceny jeszcze wystrzelą w górę. Ja Wam powiem, że jest to sytuacja wypisz, wymaluj z moich czasów. 

Frekwencyjny sukces Kolei Śląskich, jak z Częstochowy do Krakowa

W ciągu pierwszego roku funkcjonowania bezpośrednich połączeń pomiędzy Częstochową a Krakowem, Koleje Śląskie przewiozły na linii S34 ponad 650 tys. pasażerów. To frekwencyjny sukces i zasługa komfortowego oraz nowoczesnego taboru, a także konkurencyjnego czasu przejazdu, który jest o około pół godziny krótszy niż czas, jaki trzeba poświęcić na podróż samochodem na tym dystansie.

Cisza przed burzą? A w górnictwie historia kołem się toczy

Wrzesień to miesiąc ważnych dat w naszej historii. Mam wrażenie, że, jak kiedyś, o 17 września było dość cicho. A przynajmniej ciszej niż o pierwszym dniu miesiąca. Jednak życie toczy się dalej. Kolejny raz uczestniczyłem w konferencji zorganizowanej przez Politechnikę Śląską w Rybniku i miejscowe koło jej Stowarzyszenia Wychowanków. Lubię tę, organizowaną od dziesięciu lat, konferencję poświęconą technice i przemysłowi, nie tylko wydobywczemu. Można się sporo dowiedzieć, a przerwy i kuluary są miejscem ciekawych dyskusji. W tym roku dyskutowaliśmy w międzynarodowym towarzystwie o kopalń węgla życiu po życiu. W trakcie konferencji nadano imię docenta Szczepana Wyry auli w miejscowym budynku Politechniki Śląskiej. Docent przez wiele lat kierował rybnicką filią uczelni. Ja zapamiętałem go jako wysokiego, przystojnego faceta, a moja żona jako świetnego wykładowcę mechaniki. Dobrze, że uhonorowano go, bo zasłużył się. Bardzo ładnie wspomniał zmarłego mój były podwładny, a dziś burmistrz Łazisk Górnych i chrześniak docenta i wuja.

Jak Rambo wyjeżdżał z szychty i pędził prosto na próbę zespołu Myslovitz

Rozmowa z WOJCIECHEM „LALĄ” KUDERSKIM, perkusistą Myslovitz, który w 1998 roku odszedł z branży górniczej