Niszczeją tabliczki z górniczymi nazwami alejek w Parku Miejskim w Tarnowskich Górach. Chociaż miasto przeznacza spore kwoty na renowację parku, to w tym budżecie nie przewidziano naprawy istniejących tabliczek. Co jest tego powodem?
Park miejski w Tarnowskich Górach, położony u zbiegu ulic Bałtyckiej i Wyszyńskiego, od 2018 r. jest jednym z elementów wpisu na światową listę dziedzictwa UNESCO wraz m.in. z tarnogórską kopalnią i sztolniami. Rzeczywiście, w przeszłości teren parku był miejscem eksploatacji górniczej. Tamte stare tradycje upamiętniają od października 2013 r. drewniane tabliczki z nazwami parkowych alejek. Są wśród nich m.in. Aleja Dobrego Urobku, Skrót Gwarków, Aleja Sztygarów, Aleja Skarbka czy Aleja Karbidek.
Od kilku lat tabliczki te stopniowo niszczeją. Oderwane zostały np. niektóre plakietki z herbem miasta, umieszczone na tabliczkach. Zdarzały się też przypadki wyrwania tablicy z ziemi i oparcia jej o jedno z sąsiednich drzew.
Tarnowskie Góry przeznaczyły już pewne kwoty na inwestycje w parku. Na przestrzeni pierwszych ośmiu miesięcy na Park Miejski wydano już 62 091,70 zł. Ponadto zaplanowano 57 020 zł na cięcia pielęgnacyjne drzew w Parku Miejskim oraz 160 397,50 zł na na bieżące utrzymanie i pielęgnację zieleni niskiej w Parku Miejskim. Z tej kwoty 39 921,54 zł pochodzi z dofinansowania WFOŚiGW w Katowicach, pozostała kwota, czyli prawie 180 tys. zł z budżet miasta. Ani złotówka z tych funduszy nie pójdzie na renowację parkowych tabliczek, ale w przyszłości nie jest to wykluczone.
- Urząd Miejski nie planuje odnawiania drewnianych tabliczek w Parku Miejskim. Projekt rewaloryzacji Parku Miejskiego zakłada zamontowanie innych tabliczek z nazwami alejek. Kiedy zdobędziemy fundusze, rozpocznie się wymiana tablic na nowe. Mamy już kompletną dokumentację techniczną wraz z pozwoleniem na budowę. Prace wycenione są na około 30 mln zł. Ciągle staramy się pozyskać środki - informuje Ewa Kulisz z Urzędu Miejskiego w Tarnowskich Górach.
Nie ma natomiast wyraźnych perspektyw na to, aby Skrót Gwarków czy Aleja Karbidek otrzymały przestały być wertepami. O ile dwie główne alejki równoległe do ul. Stefana Wyszyńskiego mają asfaltową nawierzchnię, o tyle te krótsze, łącznikowe, wciąż mają nawierzchnię ziemną.
- Zmiana nawierzchni parkowych alejek jest w planach rewitalizacji Parku Miejskiego. Szukamy na nią funduszy. Na asfaltową nawierzchnię na wszystkich parkowych dróżkach nie zgadza się konserwator zabytków. Zgodę mamy tylko na te, które już są asfaltowe. Pozostałe w projekcie rewitalizacji są z nawierzchni przepuszczalnej, dostępnej dla osób z niepełnosprawnościami - dopowiada Ewa Kulisz.
Jeżeli chcesz codziennie otrzymywać informacje o aktualnych publikacjach ukazujących się na portalu netTG.pl Gospodarka i Ludzie, zapisz się do newslettera.