Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.08 PLN (-2.84%)

KGHM Polska Miedź S.A.

352.00 PLN (+0.27%)

ORLEN S.A.

143.38 PLN (-0.43%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.70 PLN (-1.97%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.65 PLN (-0.12%)

Enea S.A.

21.50 PLN (-0.92%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-0.21%)

Złoto

4 702.80 USD (-0.99%)

Srebro

86.58 USD (-0.49%)

Ropa naftowa

108.04 USD (+3.58%)

Gaz ziemny

2.84 USD (-2.94%)

Miedź

6.62 USD (+2.01%)

Węgiel kamienny

114.75 USD (+2.00%)

Jastrzębska Spółka Węglowa S.A.

28.08 PLN (-2.84%)

KGHM Polska Miedź S.A.

352.00 PLN (+0.27%)

ORLEN S.A.

143.38 PLN (-0.43%)

PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

10.70 PLN (-1.97%)

TAURON Polska Energia S.A.

9.65 PLN (-0.12%)

Enea S.A.

21.50 PLN (-0.92%)

Lubelski Węgiel Bogdanka S.A.

23.80 PLN (-0.21%)

Złoto

4 702.80 USD (-0.99%)

Srebro

86.58 USD (-0.49%)

Ropa naftowa

108.04 USD (+3.58%)

Gaz ziemny

2.84 USD (-2.94%)

Miedź

6.62 USD (+2.01%)

Węgiel kamienny

114.75 USD (+2.00%)

Ich przyjaźń zaczęła się od wspólnej budowy tamy wentylacyjnej

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

Marcin Mikoś i Olek Sułkowski, ratownicy górniczy, mają wspólną pasję – biegi

fot: Katarzyna Zaremba-Majcher

+4 Zobacz galerię

Galeria
(7 zdjęć)

Marcin Mikoś i Olek Sułkowski razem pracują na KWK Wujek i tam zaczęła się ich przyjaźń. Po raz pierwszy spotkali się na dole. Przy budowie tamy wentylacyjnej. Prawie 15 lat temu. Marcin „odrabiał” miesiąc w stacji ratowniczej jako ratownik dochodzący.

– Taki u nas obowiązuje przepis. Ja byłem wtedy pracownikiem oddziału wentylacji. Z niewielkim stażem. Zrządzenie losu sprawiło, że przydzielono nas do jednej roboty. Murowaliśmy. Kostka po kostce. Trochę pogadaliśmy. Okazało się, że mieszkamy w jednej dzielnicy. Nitek łączących nasze życiorysy wkrótce miało być coraz więcej – opowiada Olek Sułkowski, ratownik górniczy na KWK Wujek.

Marcin jest fachowcem od automatyki, pracuje przy sieci telekomunikacyjnej, zabezpieczeniach metanometrycznych, całej elektronice, dodatkowo jest ratownikiem.

Olek niedługo po tej wspólnej szychcie został ratownikiem.

– Wśród ratowników całkiem spora grupa to miłośnicy sportu. Nie inaczej jest na Wujku. Wynika to na pewno z tego, że ratownik musi być w formie, by co roku przechodzić badania, których wynik albo pozwala nadal być w drużynie, albo nie – zaznacza Sułkowski.

– Ja już trochę wtedy biegałem, Marcin był zapalonym rowerzystą, uwielbiał się wspinać i też zaczynał biegać. To był okres, gdy jak grzyby po deszczu zaczęły wyrastać w regionie zawody biegowe. Zapisywaliśmy się to tu, to tam. Dołączali kolejni koledzy z pracy – ratownicy i nie tylko. Powstała pierwsza grupa, w jakiej wspólnie biegaliśmy. Kilkunastoosobowy „Wujek biega” trwał kilka lat i zapowiadało się, że będzie to mocna ekipa. Czegoś jednak zabrakło, by trwale zaistnieć w biegowym świecie. Spora grupa z tamtych czasów jest już na emeryturze i być może dlatego dziś można mówić o „Wujek biega” w czasie przeszłym – podkreśla ratownik.

– Marcin i ja nadal biegaliśmy. On do swojego repertuaru dołączył w pewnym momencie triathlon i okazało się, że w tych najtrudniejszych zawodach, szczególnie w górach, znakomicie się odnajduje, zdobywając wysokie miejsca. Całkiem dobrze szły mu również biegi ultradługie. Ja zaś traktowałem bieganie raczej jako sposób na utrzymanie sylwetki i formy, by spokojnie przechodzić okresowe badania ratownicze – opowiada Olek.

Miał jednak jedno biegowe marzenie. I to wcale niezwiązane z osiągnięciem jakiegoś konkretnego wyniku. Chciał w swojej dzielnicy, czyli w Bogucicach, zorganizować bieg. Taki dla każdego. Przede wszystkim dla mieszkańców. – Bo moja dzielnica po likwidacji w 2000 roku KWK Katowice podupadała na wielu płaszczyznach. Przydałoby się sportowe wydarzenie, które miałoby wymiar taki trochę misyjny. Wiem, że to wielkie słowa, ale naprawdę w to wierzę. Sport amatorski to najlepszy nośnik pozytywnych emocji. A najłatwiejsza dyscyplina? No a jakżeby inaczej? Bieganie – podkreśla.

Udało się w 2019 roku stworzyć wydarzenie pod nazwą Bieg Dookoła Bogucic. Marcin został najszybszym mieszkańcem dzielnicy, na starcie stawiło się prawie 250 osób, a impreza została wysoko oceniona pod wieloma względami.

– Byłem dumny. Zaczęto nas rozpoznawać w dzielnicy. To ci, co biegają – mówili mieszkańcy, gdy biegliśmy gdzieś we dwóch z Marcinem. Bliska znajoma, która pomagała mi w organizacji imprezy, zaczęła mnie namawiać, bym stworzył grupę biegową w Bogucicach. Nie byłem zachwycony tym pomysłem. Myślałem, że nikt nie przyjdzie. W listopadzie 2019 jednak dałem się przekonać. Wymyśliłem sobie, że będziemy spotykać się w każdy poniedziałek o 19.00. W naszym parku Boguckim. Na godzinny bieg w luźnym tempie. Bez założeń treningowych. Bardziej jako spotkanie towarzyskie z elementami biegowymi. Okazało się, że faktycznie chętni są. Marcin swoim naturalnym sposobem bycia i niespotykanymi wynikami sportowymi, jak na amatora, stał się wspaniałym motywatorem dla tych, którzy zdecydowali się co tydzień do nas dołączać. Ja zaś całkiem nieźle czuję się w roli organizatora i taki duet okazał się atrakcyjny dla spragnionych towarzystwa biegaczy z Bogucic i okolicy. Kolokwialnie mówiąc – zażarło – mówi z dumą nasz rozmówca.

– Dziś nasza grupa liczy kilkadziesiąt osób. Mamy fajne koszulki, widać nas na biegowych imprezach, i to nie tylko tych regionalnych. Jeździmy po Polsce i po świecie. Pomagamy też innym organizatorom jako wolontariusze. Propagujemy w dzielnicy zdrowy tryb życia, bo poniedziałki biegowe już wrosły w klimat Bogucic i nikogo nie dziwi grupa dwudziestu osób, które niezależnie od pogody ruszają o 19.00 w trasę – kończy swą opowieść Olek Sułkowski.

A wszystko zaczęło się na jednym z chodników w kopalni Wujek. Przy budowie tamy wentylacyjnej.

MOŻE CIĘ ZAINTERESOWAĆ

Górnicza uczelnia przedstawia Barbarę. Jej serce to polski system Bielik

Poznajcie Barbarę! To nowoczesny robot humanoidalny (Unitree G1 Edu U2), który właśnie dołączył do zespołu Centrum Doskonałości Sztucznej Inteligencji Akademii Górniczo-Hutniczej.

POKAZ MODY KZ 21

Wielki piec i moda? To był bardzo udany wieczór. Zobacz ZDJĘCIA

Sobotnie wydarzenie to była zapowiedź nowej roli Wielkiego Pieca, który przechodzi transformację i już w przyszłym roku stanie się nową przestrzenią miejską dla sztuki, edukacji i spotkań społecznych. Na realizację tego zadania miasto pozyskało ponad 66 mln zł z Programu Fundusze Europejskie dla Śląskiego 2021–2027 oraz blisko 9,5 mln zł z budżetu państwa. Przypomnijmy - 9 maja odbył się pokaz mody inspirowany Wielkim Piecem Huty „Pokój”.

Można już zwiedzać strażnicę ogniową kopalni Saturn

Zabytkowy budynek straży ogniowej znajduje się przy ul. Dehnelów. Miasto przejęło go kilka lat temu. Koszt prac oszacowano na ponad 4 mln zł.

1758694244 wielki piec

Wielka moda i Wielki Piec? To ma sens

W najbliższą sobotę, 9 maja, o godz. 20.00 na placu Jana Pawła II w Rudzie Śląskiej – Nowym Bytomiu odbędzie się pokaz mody inspirowany Wielkim Piecem Huty „Pokój”. Autorką kolekcji „Alchemia Wielkiego Pieca” jest Joanna Decowska. Po prezentacji wystąpi Marcin Wyrostek z zespołem Corazon. Wydarzenie odbędzie się w ramach realizacji projektu „Wielki Piec Huty Pokój – Centrum Transformacji w Rudzie Śląskiej”. Wstęp wolny.